
Czy zastanawiałeś się kiedyś jak brzmi muzyka cierpienia, odrzucenia, melancholii? Muzyka Anathemy spełnia te wszystkie aspekty, dorzucjąc charakterystyczny klimat, charyzmatyczny wokal i kapitalne połaczenie pianina, gitary, gitary akustycznej, a czasem i skrzypiec. Muzyka tworzona przez Anglików jest niepowtarzalna i warta uwagi. Można zauważyć podobieństwa do Pink Floydów jednak ja optuję, za wersją, że graja mają swój specyficzny styl. Teksty są pełne bólu, smutne i depresyjne. Zainteresowanym polecam Alternative 4, a kawałki Fragile Dreams, Lost Control i Regret to najgenialeniejsze co moje ucho miało szczęście usłyszeć. Dla lubiących mocniejsze rzeczy polecam Eternity i The Silent Enigma(chyba najcieższa płyta). Natomiast dla ludzi lubiących refleksje, skłonnych do konstatacji polecam wspomniane Alternative 4, Judgement oraz A Natural Disaster.
Zespół grał początkowo death-doom, stopniowo ewoluując w doom, następnie wykraczając poza bramy metalowe. Aktualnie określany jest jako art rock z domieszką psychodelii.
Zdecydowanie warty uwagi zespół, grający często obok Porcupine Tree.
Jak mi ktoś napisze, że to emo to znaczy, że jego wiedza muzyczna jest równa zeru
Dyskografia
1993 - Serenades
1995 - Pentecost III
1995 - The Silent Enigma
1996 - Eternity
1998 - Alternative 4
1999 - Judgement
2001 - A Fine Day to Exit
2003 - A Natural Disaster
2006 - A Moment In Time(DVD)
Do przesłuchania:
One Last Goodbye
Lost Control
Angelica
Inner Silence
Judgement
Temporary Peace
Are you there







