Odcinek 12
Pięć lat później....
"Hyaaah!!!"- BH uderzył pięścią w mur "Dawno nie byłem u Dragon Fist'a w zaświatach..." BH teleportował się i po chwili ujrzał twarz dragon Fist'a, właśnie trenował i niezauważywszy BH, prawie uderzył do niechcący w twarz. "BH! Jak miło cię widzieć!" dragon Fist przywitał gorąco przyjaciela i zaprosił do opowiadania "Co u was słychać, tam na dole?"- zaciekawiony wypytywał "Nic ciekwaego, od pięciu lat mamy spokój, bez ciebie już się tak dobrze nie trenuje..." Zaczęli wspólnie trenować i całkiem nieźle się bawili. "Muszę już wracać, nie wolno mi zbyt długo przebywać w zaświatach- może mnie spotkać za to kara." BH pożegnał się się z Dragon'em i teleportował się z powrotem. "Ziuuuum" BH potknął się o kogoś i przewrócił się na ziemię. Kiedy wstał, spojrzał na dziwną osobę i doznał szoku "Dragon Fist?!" wryty zapytał nieznajomego, który wyglądał zupełnie jak Dragon "Nie, ale właśnie jego szukam. Nie widziałeś go może? Jestem Didix, Dragon Fist to mój brat. Powiedziano mi, że mieszka w okolicy, więc chciałem go odwiedzić, gdy nie jestem w trasie." Chłopak uśmiechnął się dziwnie i spojrzał na BH, oczekując odpowiedzi "Ehmmm... Eeee... Przykro mi- dragon Fist został zabity pięć lat temu, bardzo mi przykro... Może pójdziesz ze mną do mojego przyjaciela Krisa i opowiemy ci o bohaterskich czynach brata?" Didix pobladł, był mocno zmieszany, ciężko było mu cokolwiek powiedzieć, skinieniem głowy udzielił odpowiedzi i poszedł za BH.






