Login:
Hasło:
-|| Anime Forever ||- Dragon Ball Nao Anime & Emulation Site SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
 
 

Horikawa Ryo

Rasa: Saiya-jin czystej krwi
Płeć: Męska
Wiek: 77 lat
Charakter: Zły - niszczyciel

Historia: Urodziłem sie w "- 88" roku. Jako młody członek społeczeństwa Sayan, uwielbiałem trenować, niestety moja siła nigdy nie potrafiła wysoko wzrosnąc. To głównie z jednej przyczyny, mego ojca. Nie był on wojownikiem, a raczej naprawiła sprżet i często ja musiałem mu przy tym pomgaać. Nie nawidziałem go za to. Często powtrzałame mu, że jesteśmy rasom wojowniczom i musimy zabijać, lecz nigdy nie vbrał mnie powrznie. Z czasem coraz mniej sie nim przejmowałem. Gdy on pracował i jego poziom mocy zminiejszał sie ja stawałem sie silniejszy od niego. Po nie długim czasie udało mi sie dostać do elity i wylecieć na misje. Nie była to wielka planeta, ani za bardzo zamieszkana. Szybko ją podbiłem, nie było to dla mnie wyzwanie. Zawsze jak najszybciej wracałem z zamiarem lecenia na inną trudniejszą misje. Za kazdym razem. Dorosłem stałem sie poważnym i silny męzczyznom. Na mojej twrzy było widać opanowanie, lecz mimo to nigdy nie zaprzestałem dręczyć moich przełzożonych o trudniejsze misje. Najwyraźniej zdenerowałao to moich przełożonych i wysłali mnie na misje samobójczą w roku - 14. Zostałem nie malunicestwiony. Nie byli silni, chociarz nie sądze żebym podbił całą planete. Ich główną siła było to, że nie było pojedyńczego osobnika. Zatakowałem szybko pierwszą wioske lecz wszytskie wioski przybywałay zawsze i jak najszybciej. Zabijałem ich setki lecz następni rzucaili sie jakby to nic nie było w końcu padłem na ziemie. A oni nie dobili mnie, ale ich technologia nie pozwolała im na uzdrownie mnie. Zostałem zahibernowany. Nie wiem ile leżałem. Obudził mnie wstąs. Moja ciało nie posiada zdolności regeneracji. Lecz po takim czasie wszytsko już było ze mną w porządku. Po wyjściu z jaskini. Moim oczom okazła sie znisczona planeta. Pradopobnie jakaś wojownicza rasa zniszyczła ich. Z przyjemnością dobiłem resztki ich cywilizacji i skontakowałem sie z Stakiem kupieckim. Po zabiciu ich ruszyłem na planete o nazwie Orion z nadziejom, że dowiem sie co sie działo przez ten czas.

Podczas pobytu na Orionie Horikawa przeżył wiele przygód wraz z poznanymi tam wojownikami, rósł w ogromną siłę. Coś jednak się w nim zmieniło, zaczął się zaprzyjaźniać z poznanymi tam osobami. Doszło do tego, że zaczął im ratować życie. Horikawa nie mógł znieść tego, postanowił uciec. Kiedy nikt się nie spodziewał ukrył swoje KI i uciekł do małego miasta, chciał jak najszybciej opuścić tą planetę. Miał niestety pecha trafił na potężny oddział wroga, ale zamiast go zabić schwytali go. Przyjaciele przybyli zbyt późno. Uznali go za zmarłego, on w tym czasie trafił do bazy wroga. Z początku chciano go zwerbować, to się jednak nie udało, żadnych wiadomości również nie wyjawił. Wtedy miał zginąć. Ale w główno dowodzący laboratorium chciał przeprowadzić eksperymenty na potężnym ciele. Wzmacniał je i badał, głównym jednak nacisk położył na specjalną technikę wzrokową, którą nazwał "Sharingan" (Opis w dziale techniki). Jako obiekt badawczy został nazwany "TaShar". Jego ciało wygląda teraz młodziej i przybyło na nim kilka tatuaży, Horikawa przypuszcza, że służą jakiejś technice, jednak jeszcze nie udało mu się ich rozszyfrować. Nastąpiła też zmiana w jego mózgu. Atakowane mózg zmienił reakcję Ryo. Nie jest teraz zły, ale raczej wyprany z uczuć. Słabo rozróżnia dobro i zło, nie wie dokładnie, jakim powinien być, musi się tego uczyć od nowa. Udało mu się uciec jedynie dzięki przypadkowi, udał się wtedy do jedynego miejsca, jakie znał do swoich starych znajomych.

Osiągnięcia: Żadnych.
 
Online: 01