Login:
Hasło:
-|| Anime Forever ||- Dragon Ball Nao Anime & Emulation Site SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
 
 

Despher

Rasa: Saiya-jin czystej krwi
Płeć: Męska
Wiek: 17 lat
Charakter: Neutralny - zwykły człowiek

Historia: Nazywam się Despher. Jestem saiyaninem czystej krwi. Moi rodzice pochodzili z planety Vegeta kiedy mieli wyruszyć na kolejny podbój wpadli w wir który nasi naukowcy nazwali anomalią czasową. Kiedy z niej wylecieli ich oczom ukazała się mała planeta którą zamieszkiwały istoty zwane ludźmi. Nasi przodkowie zaraz po lądowaniu zostali zaatakowani przez ludzi którzy uznali ich za piratów chcących złupić ich planetę. Oczywiście ich słabo wyszkoleni wojownicy nawet ze swoją technologią nie mogli się mierzyć z naszymi wojownikami zahartowanymi w walce na służbie u Frezera. Niestety przeoczyliśmy paru ludzi którzy uciekli na swoją rodzimą planetę zwaną Ziemią co miało się okazać przyczyna zguby naszej przyszłej kolonii.
Kiedy już podbiliśmy ta planetę dowiedzieliśmy się z ludzkich baz danych, że rasa Saiyan nie istnieje choć w dawnych czasach na ziemi było paru ludzi którzy mieli ogony niestety wszyscy już nie żyją. Przerażony tym dowódca postanowił, że odbudujemy cywilizację Saiyan najpierw na tej planecie, a potem zniszczymy ludzi.
Moi rodzice nie byli wojownikami tylko naukowcami, choć potrafili bardzo dobrze walczyć. Już od dzieciństwa trenowali mnie na wojownika. Kiedy miałem pięć lat wyszedłem do lasu potrenować z rówieśnikami, kiedy tam ćwiczyliśmy walkę na naszą planetę przybył pewien przybysz o dziwnej białej fryzurze i błękitnej cerze. Jego poziom mocy był dla nas niewiarygodny, przedstawił się nam jako Kaioshin bóg opiekun tej galaktyki i oświadczył nam, że wkrótce olbrzymi statek kosmiczny ludzi przyleci tu by nas zniszczyć. Król naszej kolonii uznał go za szaleńca ale nie moi rodzice którzy potajemnie zaczęli budować statek byśmy mogli uciec przed armią ludzi.
Dwanaście lat później wszyscy już zapomnieli o dziwnym przybyszu i jego ostrzeżeniu. Kiedy nagle słońce zasłonił jakiś ogromny obiekt, a chwilę później na naszą planetę zaczęły spadać kapsuły desantowe ludzi mimo, że byliśmy od nich silniejsi było ich więcej przez jakiś czas stawialiśmy opór ale potem kiedy zginął nasz król i większość naszych elitarnych wojowników moi rodzice zabrali mnie do lasu gdzie czekał ukryty statek niestety kiedy mieliśmy już wsiadać zauważył nas duży oddział ludzi. Kiedy zabili mojego ojca matka kazała mi lecieć a sama zatrzymywała ich jak najdłużej. Kiedy opuściłem orbitę ich olbrzymi statek mnie zauważył. Na szczęście uszkodzili mi tylko komputery i nawigację. Po chwili byłem poza zasięgiem ich broni niestety rany jakie odniosłem w czasie ucieczki sprawiły, że straciłem przytomność. Bez komputerów i przyrządów nawigacyjnych statek stracił kurs i rozbił się na jakiejś planecie, kiedy się ocknąłem statek nie nadawał się już do niczego więc zabrałem wszystko co mogłoby mi się przydać i ruszyłem w podróż by pewnego dnia pomścić śmierć moich rodziców.

Osiągnięcia: Żadnych.
 
Online: 01