Login:
Hasło:
-|| Anime Forever ||- Dragon Ball Nao Anime & Emulation Site SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
 
 

Bliz

Rasa: Saiya-jin czystej krwi
Płeć: Męska
Wiek: 34 lat
Charakter: Neutralny - zwykły człowiek

Historia: Moja historia zaczęła się, gdy miałem 6 lat. Zostałem porzucony przez rodzinę w lesie, ale przed porzuceniem ojciec nauczył mnie w małym stopniu sztuk walki.
Gdy znalazłem się już w lesie, widziałem mnóstwo dzikich i złych bestii, które chciały mnie zjeść. Gdyby nie moje umiejętność, byłbym martwy. W tym przerażającym, zielonym pustkowiu zdobywałem pożywienie i doskonaliłem sztuki walki.
Gdy miałem 11 lat, wyruszyłem w świat. Na mojej długiej i pełnej niebezpieczeństw drodze spotkałem wielu dobry i złych ludzi, którzy mnie wspierali bądź chcieli mnie zabić, zniszczyć. Doskonaliłem swoje techniki stawałem się starszy i silniejszy, aż do teraz gdy zaczęła się moja wielka przygoda.
Postanowiłem walczyć w imię dobra i niszczyć wszelkie zło przez to że na tym nędznym świecie pęta się tyle zła i jeszcze bardziej niszczy nasz świat.
Po 3 latach walki ze złem spotkałem Guru Helliona, który przedstawił mnie nowemu towarzyszowi w walce ze złem a był to Martinom. Przez kilka miesięcy wykonywaliśmy misje dla Helliona, wtedy dał nam misje aby sprawdzić coś przy wulkanie i spotkaliśmy walczących z wrogiem Mundiego i Blake'a. Niestety wróg okazał się silniejszy i zniszczył planetę. Przez kilka miesięcy nie odzyskiwałem przytomności, gdy pewnego razu obudziłem się na pewnej planecie gdzie rządził Guru Coldus. Później gdy dowiedziałem się że jest ze mną Martinom ucieszyłem się że nie skończyła się nasza znajomość, niestety wróg najechał na nas ponownie, ponieważ byłem silniejszy stawiłem większy opór, niestety razem z Martinomem przegraliśmy. Ocknęliśmy się w zaświatach razem z Blake'iem, musieliśmy przejść drogę węża. Była to trudna przeprawa, ponieważ napotkaliśmy opór ze strony Endrju Leppera niestety był zbyt silny i podpisaliśmy pakt z diabłem żeby go zniszczył. W ten sposób oddaliśmy dusze. Po przejściu drogi węża spotkaliśmy człowieka który oferował nam odzyskanie dusz w pewien sposób. Musieliśmy zejść do piekła i wykonać misję, gdy wykonaliśmy misję, obudziłem się z Blake'iem u Guru Ercona, znalazł się tam pewien osobnik o imieniu Shigon poznaliśmy się i zaraz otrzymaliśmy zadanie do wykonania� Musieliśmy odnaleźć Smocze Kule. Przed wylotem Shigon stracił przytomność. Ruszyliśmy więc z Blake'iem razem, po stoczeniu walki z naszymi klonami wróciliśmy do pałacu Guru. Shigon odzyskał przytomność lecz był osłabiony. Następnego dnia wyruszyliśmy w poszukiwaniu następnej, gdy dolecieliśmy na miejsce spotkaliśmy obóz rozbójników na czele których stał bardzo silny Icer, który zaczął atakować Blake'a, niestety odrzuciło go daleko, ja zacząłem grać na czas żeby Blake zdołał zebrać siły żeby nas bronić. Icer złapał mnie za szyję i pytał czy się poddam ale ja odpowiadałem cały czas "nie!", wtedy Blake osiągnął USSJ, po chwili straciłem przytomność. Po długim czasie z Shigonem dotarliśmy na Smoczy Księżyc. Spotkaliśmy tam pewną kobietę zwaną Elianą, która poprosiła nas o pomoc pewnym wojownikom, kazała nam iść do pewnej jaskini. Było tam mnóstwo skarbów, ale najbardziej zwróciły naszą uwagę naszyjniki. Shigon ubrał go i stracił panowanie nad sobą, zwietrzyłem podstęp i ściągnąłem z jego szyi ten naszyjnik. Wtedy z niego wyleciały upiory, pokonaliśmy je bez problemu. Po wykonanej misji otrzymaliśmy bilety na lot promem kosmicznym. budziłem się na planecie White w twierdzy "niszczycieli demonów z planety Black" spotkałem tam moich przyjaciół: Shigona i Blake'a. Podczas pobytu w twierdzy byliśmy przygotowywani do walki z demonami. Niestety demony nas zaatakowały byliśmy zbyt słabi żeby się bronić. Po długim czasie z Shigonem dotarliśmy na Smoczy Księżyc. Spotkaliśmy tam pewną kobietę zwaną Elianą, która poprosiła nas o pomoc pewnym wojownikom, kazała nam iść do pewnej jaskini. Było tam mnóstwo skarbów, ale najbardziej zwróciły naszą uwagę naszyjniki. Shigon ubrał go i stracił panowanie nad sobą zwietrzyłem podstęp i ściągnąłem z jego szyi ten naszyjnik. Wtedy z niego wyleciały upiory, pokonaliśmy je bez problemu. Po wykonanej misji otrzymaliśmy bilety na lot promem kosmicznym. Przez długi czas leciałem statkiem gdy doleciałem na pewną planetę gdzie odbywał się turniej Cuberoichi, ponieważ trenowałem ciężko przez te 3 lata zapisałem się na turniej. Turniej się rozpoczął po losowaniu. Ja trafiłem na Frieza II, była to krótka walka lecz ciężka dla mnie, ponieważ Friez II był ode mnie silniejszy. Po przegranym turnieju wróciłem na prom i wylądowałem na planecie Orion u Guru Taurosa. Poznałem nowych przyjaciół Shindraka i Kakumeja, wykonywaliśmy misje dla Taurosa. Jak sie później dowiedziałem Shindrak okazał sie moim starszym bratem. Pewnego razu mieliśmy zniszczyć grupkę zwiadowców Senfersa. Po doleceniu na miejsce ujrzeliśmy z Kakumejem 12 zwykłych żołnierzy i jednego silniejszego, wyróżniającego się wśród nich dowódcę, pokonaliśmy ich bez problemu. Po czym przyleciało dwóch najeźdźców z innej planety, byli słabi lecz wezwali posiłki, przyleciała kapsuła i miała zabrać jednego z nich lecz gdy ja dostałem od drugiego wleciałem do kapsuły i uderzyłem się o coś w głowę, straciłem przytomność, byłem w przestrzeni kosmicznej. Znowu straciłem przytomność. Po dość długim czasie doleciałem do Barsawi, o dziwo był tam mój najlepszy przyjaciel Blake. Bardziej zdziwiło mnie to że był tam Guru Hellion, który jest bardzo osłabiony. Rozpoczął się nowy rozdział w moim życiu, bo teraz gdy jestem silniejszy mogę stawiać większy opór złu, i postanowiłem że będę trenował do następnego turnieju Cuberoichi Budokai. Po dość niedługim czasie spotkaliśmy młodego chłopaka, któremu pomogliśmy, była też jego siostra. Następnego dnia okazało się że będę ojcem. Na turnieju w mieście młodzieniec o imieniu Lib osiągnął transformacje SSJ3 Mundiemu zdało się to znajome, skojarzył to z Hellionem. Byli to potomkowie Helliona, niestety złe demony zabiły ich, ale dostałem szanse od Kuguara (złego demona) musze pokonać siedmiu generałów strzegących wrót lecz jeśli mi się nie uda to wszyscy stracą dusze. Musze wytrwać i uratować ukochaną. Niestety nie udało mi się misja okazała się za trudna, w pewnym momencie straciłem przytomność...
Kiedy już się obudziłem byłem znowu sam. Zacząłem lecieć do najbliższego miasta, aby się dowiedzieć gdzie jestem. Okazało się, że na znajomej planiecie Orion. Nagle wezwał mnie głos pana tej krainy- Taurosa. Spotkałem przyjaciół Shigona, Shindraka, Segriga. Mieliśmy wiele misji w celu pozbycia się złego Senfersa, lecz ten nas przechytrzyl i złapał nas w pułapke. Dla ratowania wojowników i ostatniej smoczej kuli, ktora nam zostala, Guru poświęcił swoje życie i przeniósł nas do tajnej kryjówki i jego sługa nami kierował.
Niestety jego panowanie nie trwało długo. Teraz wojownicy sami muszą działać dla dobra planety i ocalić od panowania złego Senfersa. Wydaje się, że walki nie mają końca chociaż trzem wojownikom Shigonowi, Sinju i mnie udało się pokonać czterech dowódców armi Senfersa.

Osiągnięcia: Osiągnął transformację SSJ, poprawnie sfuzjował się z Shindrakiem oraz Shigonem, stracił ogon.
 
Online: 05