Login:
Hasło:
-|| Anime Forever ||- Dragon Ball Nao Anime & Emulation Site SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER SSJ POWER
 
 

Sinju

Rasa: Saiya-jin czystej krwi
Płeć: Męska
Wiek: 41 lat
Charakter: Neutralny - szaleniec

Historia: Podczas odpoczynku od kolejnych zmagań w moim umyśle pojawiło się wiele pytań, dlaczego jestem tym kim jestem, czy warto kontynuować taki rodzaj życia, nie lepiej byłoby pozostać szarym nędznym ludzikiem żyjącym w stadzie innych ludzików niczym ogromne mrowisko...
Mój wzrok podążył ku niebu zaś w moim umyśle pojawiały się obrazy z mojego życia.
W mgle wspomnień pojawiła się kraina od której wszystko się zaczęło... Wyspy Mroku... Tam poznałem swojego najbliższego przyjaciela Ronina, ramię w ramię walczyliśmy z przeciwnościami losu aż do czasu gdy na mojej drodze stanęła ona... Największa miłość mojego życia jaką była Marin... Czarno włosa sayańska piękność, jak by to było dziś... Jej niezwykłe usta oraz język pochłaniały czekoladowe lody po to by po chwili zasłonić mnie własną piersią przed wrogim atakiem... W taki sposób także pomogła mi osiągnąć pierwszy próg mocy czyli transformacje w Super Saiyanina, jednak nawet z tą mocą przez moją nierozwagę zostałem wysłany do zaświatów...
Spojrzałem na parę zakochanych która przeszła obok mnie "Miłość" cicho szepnąłem.
Mój umysł nawiedziła refleksja ... Być może tak naprawdę nie kocham Marin tylko moc, która zawsze podążała za mną pod postacią Marin....
Po chwili przemyśleń wróciłem jednak do przeszłości, zaświaty... tak, niespotykana historia... Tam właśnie zostałem zamieniony w demona o płci żeńskiej czyli zostałem Demonicą... Na twarzy Sinju pojawił się głupkowaty uśmiech... Niestety nic więcej nie pamiętam z tej przygody...
Moim kolejnym domem był Alion, gdzie ponownie podróżowałem z Roninem oraz Marin a także z kilkoma innymi wojownikami, niespotykane przygody seksualne na dnie morza z Syrenami, walka z Smokami... Oraz osiągnięcie przez mnie kolejnego progu mocy jakim był SSJ 2...
Sinju rozciągnął się ziewając przy tym.
I kolejny raz trafiłem do zaświatów przez moją głupotę, tam zaś poznałem jednego z największych sadystów jakim był Tiger, niestety jest jedyna istotą jaką pamiętam z moich kolejnych odwiedzin w zaświatach...
Gdy zostałem wskrzeszony trafiłem ponownie na Alion, gdzie dowiedziałem się o śmierci Marin co spowodowało u mnie wybuch potężnej dawki emocji których następstwem był kolejny próg jakim był SSJ3... Następnie poszukiwałem ojca Marin który oddając własne życie ożywił swoją córkę, po tym wydarzeniu oświadczyłem się jej...
Umysł Sinju na chwilę wrócił do rzeczywistości, zastanawiało go dlaczego gdy on przekraczał kolejne bariery mocy jego towarzysze zostawali w tyle, czyżby posiadał w sobie coś czego inni nie mają?
Jednak nie rozmyślając długo wrócił do wspomnień... Odwiedziłem jeszcze kilka krain po to by trafić tam do miejsca moich koszmarów jakim był Atrix, wraz ze mną była Marin i do dziś tego żałuje... Na Atrixie panowała wojna, którą wywołał imperator...
W oczach Sinju pojawiły się łzy, które powoli kapały na ziemię... Imperatorem okazała się Marin... Kobieta mojego życia stała się siedliskiem zła, wciąż nie mogę zrozumieć kiedy to się stało... czyżby dzięki niej przekraczałem kolejne progi? Czy ona to powodowała... Raczej nigdy się tego nie dowiem...
W pewnym momencie podczas walki z jednym z sług Marin zostałem przeniesiony w środek wojny w całkiem innym... Nowym miejscu jakim był Orion.
Tam kolejny raz spotkałem Ronina oraz Breshneva oraz poznałem kilku nowych sojuszników podobnej energii jak moja, wśród nich był Shigon, Bliz oraz Segrig moim nowym wrogiem był Senfers... Po pokonaniu Icera nastąpiła jeszcze jedna bitwa lecz nie wiele z niej pamiętam...
Tak dotarłem tutaj, siedzę teraz gdzieś pośrodku jakieś wioski rozmyślając o życiu, o tym co może mnie czekać oraz o Marin.
Może pora przestać udawać głupkowatego dzieciaka i dorosnąć?
W moich myślach pojawiły się także obrazy z turniejów w jakich uczestniczyłem, lecz każdy z nich był jedynie dla mnie dobrą zabawą a nie rywalizacją.
Sinju wstał z ławki po czym zaczął podążać drogą przed siebie z myślą "Może pojawi się jakiś czarodziej i mnie porwie do kolejnego miejsca..."

Osiągnięcia: Wygrał Turniej Półtoraroczny w grupie 2, osiągnął transformacje SSJ, USSJ, SSJ 2 i SSJ 3, poprawnie sfuzjował się z Roninem.
 
Online: 01