Dywanik Dyrektora
Moderator: Moderatorzy
Dywanik Dyrektora
A więc od razu do rzeczy:
Jak wyglądało wasze pierwsze spotkanie z dyrektorem w jego gabinecie? Było pozytywne/negatywne? Czemu tam musieliście iść?
Dzisiaj byłem tam pierwszy raz... i chciałbym się dowiedzieć, jak to było z wami...?
P.S Jak ktoś będzie chciał, to powiem co się dziś wydarzyło ;>
Jak wyglądało wasze pierwsze spotkanie z dyrektorem w jego gabinecie? Było pozytywne/negatywne? Czemu tam musieliście iść?
Dzisiaj byłem tam pierwszy raz... i chciałbym się dowiedzieć, jak to było z wami...?
P.S Jak ktoś będzie chciał, to powiem co się dziś wydarzyło ;>
Mow co sie wydarzylo, ja chodzilem za jakies tam drobne (;p) bojki w tym raz szybe z trofeami szkoly glowa kolegi rozwalilem XD i costam jeszcze ale juz nawet nie pamietam, ogolnie lajt bo fajny dyr w gim byl nigdy nic. A teraz? Dyrektorka zobaczyla ze fony mamy wyaciagniete przed klasa nie wazne czy ktos godzine sprawdzal czy nie, kazdy nagana dyrektorska.

I'll become The King of Pirates!
Jestem z dzisiejszej sytuacji dumny:
Gość z innej 6 klasy mówi do mnie "Twoja stara śmierdzi porannymi żygami"[Wczoraj troszkę go poszturchałem]. Zdenerwowałem się. Uderzyłem go pięścią i ten uderzył o drzwi sekretariatu. Następnie rzuciłem się na niego, okładając go pięściami. zawaliłem mu kopa po mordzie i splunełem na twarz. Niestety z sekretariatu wyszła pani dyrektor... i sami wiecie.
Gość z innej 6 klasy mówi do mnie "Twoja stara śmierdzi porannymi żygami"[Wczoraj troszkę go poszturchałem]. Zdenerwowałem się. Uderzyłem go pięścią i ten uderzył o drzwi sekretariatu. Następnie rzuciłem się na niego, okładając go pięściami. zawaliłem mu kopa po mordzie i splunełem na twarz. Niestety z sekretariatu wyszła pani dyrektor... i sami wiecie.
........ -.- . W całej karierze nie byłem nigdy u Janka
. Ale u Danuty (pani vice dyrektor) to kilkanaście (kilkadziesiąt ?) razy byłem
. Powody różne : Wyzywanie nauczycielom rodziców, wyzywanie kolegów, zwracanie się po imieniu do nauczycieli , solówy po szkole i robienie zakładów
. Jak by głębiej nad tym pomyśleć to było troche tego
. Kilka razy miałem być u dyrektora ale nie było go w tym momencie (raz byłem u niego z mamą jak mi facetka telefon na lekcji zakosiła
).
JA tylko w tym roku byłem 3 razy u dyrektorki
. Pierwszy Raz byłem za to że do wychowawczyni powiedziałem "Może mi Pani Loda zrobić" (nie jestem z tego dumny ale babka mnie cenzura ;/).Drugi raz jak robiliśmy "ustawki" czyli pięciu z mojej klasy kontra pięciu z innej 2 klasy xD (to było tak na żarty ale nauczycielom nić nie da się wmówić ;/). Raz Koleś z 3 klasy powiedział że moja matka się puszcza pod latarnią...Nie wytrzymałem i mu "Gonga" w pysk dałem.
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Re: Dywanik Dyrektora
W szkole podstawowej nie balem sie wogle Dyrektorow (nawet ich lubilem) wiec bylo zapewne pozytywne , nie pamietam dobrzePisay pisze:A więc od razu do rzeczy:
Jak wyglądało wasze pierwsze spotkanie z dyrektorem w jego gabinecie? Było pozytywne/negatywne? Czemu tam musieliście iść?
A czemu musialem tam wejsc? Takze nie pamietam
Pamietam jak po raz pierwszy wszedlem do pokoju nauczylskiego ale tam byla taka niby narada czy cos
"Może mi Pani Loda zrobić"
Ostatnio zmieniony pt sty 11, 2008 4:15 pm przez BH Daimaouji, łącznie zmieniany 1 raz.
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Pisay pisze:Jestem z dzisiejszej sytuacji dumny:
Gość z innej 6 klasy mówi do mnie "Twoja stara śmierdzi porannymi żygami"[Wczoraj troszkę go poszturchałem]. Zdenerwowałem się. Uderzyłem go pięścią i ten uderzył o drzwi sekretariatu. Następnie rzuciłem się na niego, okładając go pięściami. zawaliłem mu kopa po mordzie i splunełem na twarz. Niestety z sekretariatu wyszła pani dyrektor... i sami wiecie.
Splunąłeś mu w twarz? Z tego dumny być nie możesz.
Nigdy nie byłem o dyrektorki. Z vice mam czasami rozmowy, że niby bezczelny jestem itp. itd.

Widzę, że tu rośnie nam pokolenie rewolucjonistów. Nie zakatujcie nikogo. Pisay, ty normalnie jak Vegeta tego gnojka zatłukłeś. Szkoda, że z punkami nie jest tak dobrze :PP Generalnie nie byłem ani razu. Nie jestem człowiekiem robiącym szkode innym, a tym bardziej nie nauczycielom co muszą użerać się z gównem. Jak ktoś mnie przezywa to neguje, w końcu mu sie znudzi, a bywa, że bardzo szybko
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*
Kocham Cię Patrycjo :*
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*
Kocham Cię Patrycjo :*
A co zrobisz jak Ktoś zacznie wyzywać twoją mamę ?? też będziesz stał bezbronnie ??Mama jest jedna a morda nie szklanka nie stłucze się...pp3088 pisze:Jak ktoś mnie przezywa to neguje, w końcu mu sie znudzi, a bywa, że bardzo szybko
PS:po tym poście nie myślcie że jestem jakimś nie wyżytym dzieckiem...





