Śmierć.

Sprawy na zupełnie inne tematy - nie pasujące do żadnych powyższych kategorii.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Śmierć.

Post autor: Barni »

Dręczony przez PePka, który zmuszał mnie aby założył jakiś temat postanowiłem założyć sobie właśnie ów temat. O śmierci.

Nie ma to być temat, w którym będą posty "Nie chcę umierać. pzdR!". Proszę o trochę inwencji twórczej, bo tutaj prawie każdy temat schodzi na psy.

A teraz do sedna.

Więc śmierć każdego w końcu odwiedzi, niektórych szybciej innych później. Śmierć daje wiele do myślenia, rozważać o niej można w nieskończoność i i tak nie pojmie się jej do końca. Śmierci towarzyszą różne uczucia, jednak najczęściej jest to strach, smutek, przygnębienie i rozpacz. Jakie jest wasze nastawienie do śmierci? Czujecie przed nią lęk? Może uważacie, że śmierć to coś dobrego, przejście na lepszy świat?

Ja osobiście, co tu dużo mówić, śmierci się boję. Ale nie tyle śmierci mojej, co śmierci rodziców, najbliższych. Co wcale nie znaczy, że na moją śmierć czekam z otwartymi ramionami.

Dla niektórych śmierć jest raczej rzeczą pozytywną, dla niektórych karą za największe grzechy.

No.. piszę pierdoły, ale Pepek mnie zmusił, musiałem! (wiem, że "Zmusił, musiałem" brzmi głupio, ale nie moja wina xD)

No.. wypowiadajcie się.

PS. Dziwne, że zarządzili żałobę narodową ze względu na ten autokar z pielgrzymami, w którym zginęło chyba 26 osób (a może trochę inaczej?) skoro tyle samo osób ginie codziennie na drodze. Tyle, że nie wszyscy w jednym miejscu. Więc czemu jedni mają żałobę, a inni nie?
Ostatnio zmieniony ndz sie 12, 2007 9:56 pm przez Barni, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

.
Awatar użytkownika
Pitti
SSJ 5
Posty: 2676
Rejestracja: wt kwie 24, 2007 11:05 am

Post autor: Pitti »

Ja
sie
boje
tylko
tego
co
bedzie
po
smierci
kropka
kropka
kropka
Barni pisze:PS. Dziwne, że zarządzili żałobę narodową ze względu na ten autokar z pielgrzymami, w którym zginęło chyba 26 osób (a może trochę inaczej?) skoro tyle samo osób ginie codziennie na drodze. Tyle, że nie wszyscy w jednym miejscu. Więc czemu jedni mają żałobę, a inni nie?
Tja tez mnie to dziwi xd
Ostatnio zmieniony ndz sie 12, 2007 9:09 pm przez Pitti, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

I'll become The King of Pirates!
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

No, no Pitti. Brawo. Post na najwyższym poziomie.
Czekam na odpowiedź jakąś trochę bardziej rozwinetą, typu Acer, PP...
Obrazek

.
Awatar użytkownika
pp3088
SSJ 5
Posty: 1192
Rejestracja: ndz sty 22, 2006 10:39 pm
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: pp3088 »

Śmierć. Temat popularny od zarania dziejów. Chociażby ascetyczne średniowiecze interesowało się nią chyba najbardziej ze wszystkich okresów. Słynne obrazy, dzieła i poezje dotyczący danse macabre. Budziła przerażenie, strach i smutek. Chociaż nietylko, gdyż zrównowywała wszystkich. Mówiąc lakonicznie na każdego przyszedł czas bez względu na to czy był biskupem, królem, czy przedstawicielem plebsu. Renesans zastopował tą tendencję, jednak nie nadługo. Już w Baroku możemy się spotkać z taką tematyką. Obecnie nie jest ona zbyt popularna, chociaż przy ówczesnej palecie zainteresowań i stylów dorobiła się nawet działu w muzyce(poezja śpiewana, depresyjny rock, czasem gothic no i oczywiście różnego rodzaju black/death/brutal metale). Ludzie raczej starają się o niej niemyśleć. Mi osobiście moja śmierć zbyt obojętna nie jest. Wiem, że byłaby to jakaś strata dla ludzi, którzy mnie znają i rodziny. Wynika z tego, że boję się raczej konskwencji jakie przyniesie śmierć, bo smierći jako wydarzenia się nie boje. Nie ma ucieczki, jak to stwierdził ktoś paradoksalnie "rodzimy się by umrzeć".

Co do żałoby to według mnie(nie ubliżając rodzinie umarłych) była to maskarada. Co 6 minut umiera osoba na AIDS, po podliczeniu daje to 240 na dzień i żałoby nie ma. No, ale wiadomo. Śmierć szkouje, wywołuje kontrowersje, a takie tematy sprzedają się najlepiej. To smutne, że media robią sobie pożywkę z czyjeś śmierći, ale ludzie interesowni byli, są i zawsze bedą.

No i dochodzimy do tematu życia po śmierci. Jak to wygląda pojęcia nie mam. Wyobrażam sobie to jako wieczny sen, pełen spokoju i harmonii(brzmi to paradoksalnie w tym temacie). Wielu pewnie się oburzy, ale taka cena kontrowersji.

@Barni:
Naciskałem, bo masz potencjał na napisanie czegoś porządnego. A im więcej piszesz, tym lepiej to robisz. Przyda Ci się to kiedyś i wtedy mi podziękujesz.

@Pitti n/c lepiej pisz w temacie o chomikach.

Pozdrawiam
pp3088
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*

Kocham Cię Patrycjo :*
Awatar użytkownika
Kris
Avanger
Posty: 2254
Rejestracja: wt lis 22, 2005 11:33 pm
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Kris »

Śmierć, trudno wyjaśnić coś o czym człowiek wie tak mało, aczkolwiek własna śmierć mnie mało przeraża, gdyż jest ona konsekwencją życia do którego zostaliśmy powołani. Śmierć może nastąpić w każdej chwile nawet teraz, nikt nie ma pewności kiedy umrze,co sie z nim,jak umrze,czy też dlaczego umrze, choć to jest nawet jasne.

Śmierć bliskich jest czymś, przez co człowiek może sie załamać i stracić, sens, a co najważniejszę Nadzieję do dalszego życia. Nawet jeżeli "wstanie" po takim "uderzeniu", to wciąż będzie się źle czuł, na samą myśl o tej osobie. Śmierć bliskich jest najboleśniejsza.

Samo pytanie : Boisz się śmierci ?, ja zawsze odpowiadam tak : Boję sie tego co może mnie "powalić", czyli śmierć jest jednym z takich rodzajów, jednakże śmierci nie obawiam się tak, jak tego co stanie się tuż po niej... gdyż po niej może nastąpić całkowita pustka...

Powiedzenie Brzmi : "Z proch powstałeś, w proch się obrócisz" - całkowita prawda..lecz czy człowiek odrodzi sie z tego prochu ?, czy ludzie mają kilka szans na zycie?, tego nie wie nikt...

_
A co do życia po śmierci, naprawdę radze przeczytać książkę.. choć trzeba mieć mocne nerwy...
Ostatnio zmieniony sob wrz 13, 2008 5:26 pm przez Kris, łącznie zmieniany 4 razy.
Obrazek

Obrazek
1. Kris ma ZAWSZE racje
2. PP3088 ma prawie zawsze racje
3. : >
Awatar użytkownika
Tapion
SSJ 4
Posty: 286
Rejestracja: wt lip 17, 2007 2:33 am
Lokalizacja: Nysa

Post autor: Tapion »

Ja się śmierci boję okrutnie bo nie chcę odchodzić ze świata na którym mi jest dobrze .
Ciekawi mnie pytanie co się dzieje z człowiekiem(duszą) po śmierci czy naprawdę idzie sie do nieba lub piekła :?: A może człowiek rodzi sie na nowo tylko nawet nie wie że miał już poprzednie życie :?:
Awatar użytkownika
Pitti
SSJ 5
Posty: 2676
Rejestracja: wt kwie 24, 2007 11:05 am

Post autor: Pitti »

pp3088 pisze:@Pitti n/c lepiej pisz w temacie o chomikach.
Napisalem to co odczuwam.. Nic wiecej nie mysle na ten temat. Mnie wlasnie w.k.u.r.w.i.a takie cos. Napisalem swoje zdanie i jak zawsze nic tylko krytyka. Piszcie sami co myslicie, a nie tylko czepiacie sie mnie jak zawsze. Barni sam zes ponad polowe postu o dupie marynie pisal i nie cwaniacz xd
Obrazek

I'll become The King of Pirates!
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

Ja to myślałem, a może nawet teraz mam taką "nadzieję"(?), że jak się umrze, to się żyje tak jakby jako ktoś inny. Tj. z momentem jak umierasz to się rodzisz. Może to zabrzmi tak jak jakaś reinkarnacja, ale reikarnacja to przeistaczanie się w coraz to "wyższą" postać. A ja myślę, że jak zginiesz, to dalej będziesz człowiekiem, tylko znowu tabula rasa.

A jak już jesteśmy przy reinkarnacji. Takie wierzenie w nią, to nawet dobra sprawa. Bo wtedy ludzie nie boją się śmierci, a nawet się nią cieszą. Bo uważają, że wyższy od ludzia, jest Bóg, więc umierający człowiek, staje się "niby" Bogiem.

Edit:

Nie widziałem postu Tapiona.
Tapion pisze:A może człowiek rodzi sie na nowo tylko nawet nie wie że miał już poprzednie życie
Właśnie o to mi chodzi! Myślimy podobnie.

Pitti: napisałem, że nie chcę takich postów jak twój, więc trzeba było nic nie pisać. Zauważ, że w moim poście o samej śmierci są conajmniej 4 linijki, podczas gdy u Ciebie jedna.

Edit 2:
To miało być zabawne ?
Obrazek

.
Awatar użytkownika
pp3088
SSJ 5
Posty: 1192
Rejestracja: ndz sty 22, 2006 10:39 pm
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: pp3088 »

Pitii, Barney o coś prosił:
Nie ma to być temat, w którym będą posty "Nie chcę umierać. pzdR!". Proszę o trochę inwencji twórczej, bo tutaj prawie każdy temat schodzi na psy.
Więc, jeżeli nie masz nic ciekawego do przekazania, nie zabieraj głosu w dyskusji.
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*

Kocham Cię Patrycjo :*
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

Śmierć? Zacznę od śmierci bliskich. Oczywiście jest to straszne przeżycie, człowiek długo cierpi po stracie kogoś bliskiego, ale to każdy wie. Takiej śmierci się boję. Jednak nie całkiem bo powtarzam sobie w duchu i powtarza mi to ciągle moja babcia "co ma być to będzie". Mądre słowa. Moja własna śmierć...hmm...trochę boję się zostawić ten świat, ale znowu zacytuję "co ma być to będzie". Śmierć? Ok, ale bezbolesna.

A co do życia po śmierci. Moje wyobrażenie, dziwne ale moje, jest takie:

Po śmierci z góry obserwujesz sobie poczynania świata, możesz także mieć oko na bliskich.
A jak jesteś "zły" to zapieprzasz w kamieniołomach xD

Druga wersja to odrodzenie w innym ciele.
Obrazek
Awatar użytkownika
krova
SSJ 5
Posty: 1746
Rejestracja: pn sie 14, 2006 11:38 am
Lokalizacja: szczytno

Post autor: krova »

Ja pier...

Napisalem ze 40 linijek, klikam 'wyslij' i co? Uzytkownik: Haslo: i czysta notka. żal. nie chce mi sie pisac drugi raz...

skrot:

-smierc, jest straszna, ale czeka kazdego
-tracimy 21 gramow wlasnie w tym ostatnim momencie, czy to dusza?
-polecam przemyslenia Pascala, czy warto wierzyc w istnienie Boga
-mialem raz okazje plakac na srodu miasta przy setkach przechodniow tylko dlatego ze pomyslalem o smierci
-eutanazja, co o niej myslicie? Czy to dobrze ze jest w Polsce nielegalna?
Obrazek

-Jest jakaś miara szczęścia?
-Tak, promile.

Obrazek
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

krova pisze:-tracimy 21 gramow wlasnie w tym ostatnim momencie, czy to dusza?
Oglądałem wczoraj film. 21 gramów. Ciekawe to jest właśnie, czemu tracimy akurat 21 gramów. Ale w to, że jest to dusza- nie wierzę. Może to powietrze, którego wraz ze śmiercią już nie wdychamy ?
krova pisze:mialem raz okazje plakac na srodu miasta przy setkach przechodniow tylko dlatego ze pomyslalem o smierci
Heh.. aż tak to nie miałem, ale kiedyś naszło mnie myślenie właśnie o śmierci i porządnie mnie to przybiło..

A co do eutanazji. Jak dla mnie to dobrze, że w Polsce jest zabroniona. Bo to bezsens. Śmierć na życzenie..eh. Przecie to nienormalne. Jak można CHCIEĆ umrzeć. To się sprowadza do samobójstwa, fakt, ale euntanazja jest o tyle gorsza, że ktoś później ma nas na sumieniu. Nie wierzę, żeby ci, którzy zabili właśnie w tym "procesie" nie mieli później wyrzutów sumienia. Wiem, wiem. Teraz z kolei ja piszę bez sensu. Ale to nie moja wina, za młody jestem i pepek za dużo odemnie wymaga xD

Ps. Krova, w takim wypadku klika się na cofnij, kopiuje tekst, loguje od nowa i wkleja .. taka mała porada.

Pps. Posta Asta nie komentuje, bo go nie widze xD
Obrazek

.
Awatar użytkownika
krova
SSJ 5
Posty: 1746
Rejestracja: pn sie 14, 2006 11:38 am
Lokalizacja: szczytno

Post autor: krova »

Barni pisze:krova napisał/a:
mialem raz okazje plakac na srodu miasta przy setkach przechodniow tylko dlatego ze pomyslalem o smierci


Heh.. aż tak to nie miałem, ale kiedyś naszło mnie myślenie właśnie o śmierci i porządnie mnie to przybiło..
to moze napisze o co chodzilo, bo tak to bedziesz myslal ze jakis debil ze mnie ;p

bylem z przyjaciolka w olsztynie (50 km z mojej wioski), zaparkowalem na starowce i poszlismy cos zjesc. po powrocie zastalem policje i samochod z przepalona na wylot maska. najpierw sie wystraszylem samochodem, pogadalem z policja. jak tylko policja sobie pojechala zauwazylem ze dziewczyna jest strasznie smutna - myslisz teraz, ze nic dziwnego ze sie nie cieszy spalonym samochodem, ale nie... znam ja bardzo dobrze i widzialem ze to nie to - wiec pytam co sie dzieje. odpowiedz: "przeciez moglismy byc w srodku". no i faktycznie, udezylo mnie to strasznie. spalony samochod przestal sie w ogole w tym momencie dla mnie liczyc...
Barni pisze:A co do eutanazji. Jak dla mnie to dobrze, że w Polsce jest zabroniona. Bo to bezsens. Śmierć na życzenie..eh. Przecie to nienormalne. Jak można CHCIEĆ umrzeć.
Potrafisz sobie wyobrazic jak wyglada na przyklad 10 lat spedzone na lozku, kiedy twoje pluca dzialaja tylko dzieki respiratorowi, a ty nie jestes w stanie ruszyc zadna czescia ciala? Ja nie potrafie... Mozna chciec umrzec.
Barni pisze: Ps. Krova, w takim wypadku klika się na cofnij, kopiuje tekst, loguje od nowa i wkleja .. taka mała porada.
LOL to teraz mi mowisz? :{
Obrazek

-Jest jakaś miara szczęścia?
-Tak, promile.

Obrazek
Awatar użytkownika
Arti
Admin PBCH
Posty: 1321
Rejestracja: wt lis 30, 2004 4:10 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Arti »

Co do żałoby narodowej... Nie wiem co kretyn to wymyślił. To powinno być moja osobistą sprawą czy jestem w żałobie czy nie, a Ci durnie nie pozwalają się bawić, malują wszystko co możliwe na czarno i, co gorsza, zmieniają program w TV.

Co do samej śmierci... Jestem strasznie ciekawy co jest po niej. Ciekawy...ale nie aż tak bardzo by chcieć to sprawdzić :) Ludzie tak bardzo przywiązują się do świata doczesnego, że wywołuje to u nich paniczny strach przed utratą życia. Tego się nie da zmienić...może to i lepiej? Czasem strach przed śmiercią powoduje u nas heroiczne czyny, a czasem podejmowanie właściwych decyzji.

Sama śmierć jest rzeczą naturalną, tak jak robienie kupy. Jednak występuje ona raz w życiu i dlatego odczuwamy pewien dyskomfort na samo wspomnienie o niej. Osobiście jednak nie chciałbym się smażyć w piekle, ani tkwić na chmurkach, dlatego staram sobie wmawiać, że istnieje reinkarnacja. Może oszukuję samego siebie, ale wolę być mrówką w czyimś zafajdanym mieszkaniu niż błądzić w piekle gdzie jest "płacz i zgrzytanie zębów".

Czy jest ktoś kto nie boi się śmierci? Podobno wszelcy duchowni. Żołnierze też, a zwłaszcza terroryści za których codziennie się modlę, aby dalej walczyli ch.uj wie o co. Przynajmniej jest ciekawie i się sami wybijają. Ktoś kto żyje na granicy... Na tej cienkiej linii, nie może się bać śmierci. Podziwiam takie osoby :o

Co by tu jeszcze... jeśli ktoś napisze, że się właśnie wymądrzam to będzie mógł mi wysłać pocztówkę z nieba albo piekła.

EDIT: Miałem o tym nie pisać, ale napiszę:

Aborcja:

Popieram jeśli życie matki albo dziecka jest zagrożone. Po kobieta w sile wieku ma umierać, by urodzić dziecko, które prawdopodobnie nie będzie pełnosprawne albo wyrośnie na antychrysta. Taka kobieta jest sprawdzona, pracuje i na pewno nic złego na szkodę państwa nie zrobi.

Jeśli dziecko ma się urodzić chore (tylko w przypadkach, gdy nie będzie mogło kontaktować ze światem) to też nie powinno się pozwalać takiemu żyć. Po co ma się męczyć i odgrywać roślinkę w betonowej dżungli?

Eutanazja:

Jeśli ktoś chce to proszę bardzo. Najbardziej przerąbane mają Ci co im się tylko głowa rusza. Nawet nie mogę się odłączyć od aparatury. Jak taki delikwent mówi, że nie chce żyć to powinien mu ktoś z miejsca w łeb palnąć. Jeśli ktoś ma na przykład całkowity paraliż to w sumie i tak nie ma sensu go trzymać i się tylko codziennie zamartwiać. Już lepiej oddać do muzeum jako eksponat. Przynajmniej "spotykałby się" codziennie z wieloma ciekawymi ludźmi. Jednak myślę, że eutanazji powinno się dokonywać wtedy i tylko wtedy, gdy klient jest całkowicie świadomy swojej decyzji. Są przypadki, że rodzina decyduje. Też jakiś kretyn musiał to wymyśleć. Rodzinka sobie pewnie liczy na spadek. Wiadomo, że nie będą trzymali klucza od sejfu w kieszeni tylko go użyją.

Kara śmierci:

Roz.cenzura wszystkich frajerów :)
Ostatnio zmieniony ndz sie 12, 2007 10:13 pm przez Arti, łącznie zmieniany 1 raz.
Strona o serii GTA!

Będę brał Cię! (Gdzie?) Na SSJPower.net !
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

I po co się tak wymądrzasz Arti....


Podziwiasz terrorystów? Hm...to że się nie boją śmierci jest całkiem niezłe, ale nie muszą zabierać ze sobą innych ludzi. Duchowni są święcie przekonani o tym że po śmierci będzie lepiej, więc po ch.olere się bać? No wszyscy oprócz tego Rydzyka. On woli żyć i rządzić.
Obrazek
ODPOWIEDZ