bulma300 pisze:hehe w życiu z żadnym moim dyrektorem nawet słowa nie zamieniłam , widocznie nie było potrzeby, 'może mi pani loda zrobić' to jescze słabo u mnie w szkole gorsze teksty leciały..
Dywanik Dyrektora
Moderator: Moderatorzy
- Dragon Fist
- A True Dragon
- Posty: 856
- Rejestracja: czw paź 13, 2005 3:19 pm
- Lokalizacja: Złotów
Podobna sytuacja...Rav pisze:Na początku liceum zostałem wezwany do p. Dyrektora. Porozmawialiśmy o moich osiągnięciach, itp. Powiedział, że jeśli będę czegoś potrzebował, to żebym śmiało mówił.
Wiele razy byłem w sumie w podobnych sytuacjach, gratulował mi wyników w konkursach, jakieś formalności związane z wyjazdami na olimpiady, itp. (choć już potem załatwiałem takie sprawy z panią Wice-Dyrektor - np. prosiłem o zwolnienie na parę tygodni ze szkoły, w związku z olimpiadami i przygotwaniami do nich). Też o brata przy okazji pytał, gdzie na studia zamierzam iść, itp.
Jedynie w podstawówce wizyty były mniej ciekawe.
Może to wydawać Wam się dziwne, ale nigdy jeszcze nie byłem u dyrektora w gabinecie 
Po prostu nigdy nie nadażyła się taka okazja. W szkole mamy kamery, więc raczej nic wielkiego nie robimy ( nie demolujemy szkoły
). Chociaż ostatnio u nas w szkole miała miejsce niecodzienna sytuacja. Pare osób zerwało się z lekcji i zdemolowali ubikacje. Kamery to zarejestrowały i goście mają teraz ostro przerąbane 
Po prostu nigdy nie nadażyła się taka okazja. W szkole mamy kamery, więc raczej nic wielkiego nie robimy ( nie demolujemy szkoły



