Bobercik Ball 2: Bobercik zakłada królestwo!
Moderator: Moderatorzy
Hehe. Fajne te nowe odcinki. Dzisiaj przyjechałem z wakacji (tydzień) i wszystko już przeczytałem. GIVE MORE FRI ITANZ znaczy się MORE
www.dbo2.pl - Zapraszamy 
Odcinek 35:"Wejście Puszka!"
Gohan: Kurde. Straciłem za dużo energii. Już nie jestem SSJ2. Już nie jestem nawet SSJ.
Bobercik: I co teraz? Sam nie pokonam tego #21. Gohan teraz jest bezużyteczny.
#21: Hahahaha. Już nic mi nie przeszkodzi.
W tym momencie Android znalazł się przed Gohanem. Syn Goku nie mógł nic zrobic. #21 wziął zamach. Bobercik rzuszył w jego stronę. Ręka wbiła się w ciało Gohana a chwilę później zaczęła się świecic.
#21: Oto mój atak od środka. Hahahaha! Wybuch Androida!!!!!!!!!!!
Bobercik został sam.
Bobercik: No nie. Dae gdzie ty jesteś!!!
Tymczasem na planecie Bobercika.
Tex: Hahaha!!! Ale super komedia w telewizji!!!
Dae: Coś się dzieje. Chyba muszę leciec na Ziemię.
Sesshomaru: Zostań i pisz fan ficka. Ja lecę!!!
Znowu na Ziemii.
Bobercik: No na co czekasz? Zabij mnie!
#21: Hehe. Wolisz tortury czy mój najlepszy atak? Albo lepiej i to i to. Mwahahahaha!!!
Android podniósł Roberta i przywalił mu kilka razy z kolana w twarz, czasami w brzuch. Potem puszczał malutkie pociski Ki, takie co bardzo bolały, ale krzywdy nie robią. Następnie wyciągnął sztylet(skąd on miał) i grał w kółko i krzyżyk na twarzy Bobercika ^_^.
#21: Chyba tye wystarczy, co?
Bobercik: Ghhh.
#21: Czas na mój ostateczny atak. Furia Piekielnego Androida!!!!!!! Ha!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I tak wielka kula energii (wielkości Genki-Damy Goku w walce z Buu) poleciała w stronę Bobercika.
Bobercik: Hehe. No cóż. Trz...trzeba spróbowac! Big Ba..Bang Attack!!!!!!
Opór Bobercika był słaby. Przegrał. Fala już miała go zmieśc, lecz...
Sesshomaru: Zostaw go! Bądź co bądź to mój brat. Rodziny się nie wybiera.
Bobercik: Puszek!!!!!!!!!!!
Sesshomaru: Dobra. Pełna moc!!!(.....) Czemu nie mogę zwiększyc Ki?!?!
Bobercik: Ja też tak mam. Puszek widzisz że on jest za silny!
Sesshomaru: Ja będziemy walczyc to nas zabije. A jak uciekniemy to nas dogoni i zabije.
Bobercik: A może...fuzja!
Sesshomaru: Z tobą? W życiu!
Bobercik: Jak chcesz. Uciekaj sobie! Ja walczę sam!!!
I Robert ruszył do ataku.
#21: Hahahaha. Chcesz walczyc? Hahahaha.
Bobercik: Heh. Wiem że mnie zabijesz, ale będę walczył.
Sesshomaru: Ja też!
Bobercik: Sesshomaru-kun! Więc co #21-chan? Chcesz poznac karzącą pięśc sprawiedliwości?
Sesshomaru: Zaczynamy! Kamehameha!!!!!
Bobercik: Big Bang Attack!!!!!!!
Dwaj bracia zaatakowali! Poteżna fala Ki Puszka i pocisk Bobercika poleciały w stronę Androida. Ten jednak odbił je choc z problemami.
Bobercik: Widziałeś?
Sesshomaru: Tak. Nie wiem jak to możliwe, ale miał kłopoty.
Bobercik: Walimy jeszcze raz! Ale coś innego!
Sesshomaru: Dobra! Final Flash!!!!!!!!
Bobercik: Garlick Gun!!!!!!!!!!!
I znowu! Numer 21 odbił atak, ale z coraz większymi problemami.
Sesshomaru: Jeszcze raz! Makanasappo!!!!!!!
Bobercik: Masenko!!!!!!!!!!
#21: Ghaaaaa!!!!!!!! Chu...chu....kurde, muszę coś zrobic bo inaczej mnie pokonają!
Bobercik: Big Bang Attack!!!!!!!!!
Sesshomaru: Kamehameha!!!!!!!!!
#21: Ghaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! C...co zrobic? Chwila. Muszę się tylko uspokoic!
To podziałało. Gdy kolejne ataki leciały w stonę #21 ten nie spanikował tylko szybko odskoczył i znalazł się za bohaterami.
Sesshomaru: Co?!?!
#21 zebrał energię i zaatakował z bliska potężną falą Ki Puszka. Ten stracił przytomnośc.
Bobercik: Puszek!!!
Gohan: Kurde. Straciłem za dużo energii. Już nie jestem SSJ2. Już nie jestem nawet SSJ.
Bobercik: I co teraz? Sam nie pokonam tego #21. Gohan teraz jest bezużyteczny.
#21: Hahahaha. Już nic mi nie przeszkodzi.
W tym momencie Android znalazł się przed Gohanem. Syn Goku nie mógł nic zrobic. #21 wziął zamach. Bobercik rzuszył w jego stronę. Ręka wbiła się w ciało Gohana a chwilę później zaczęła się świecic.
#21: Oto mój atak od środka. Hahahaha! Wybuch Androida!!!!!!!!!!!
Bobercik został sam.
Bobercik: No nie. Dae gdzie ty jesteś!!!
Tymczasem na planecie Bobercika.
Tex: Hahaha!!! Ale super komedia w telewizji!!!
Dae: Coś się dzieje. Chyba muszę leciec na Ziemię.
Sesshomaru: Zostań i pisz fan ficka. Ja lecę!!!
Znowu na Ziemii.
Bobercik: No na co czekasz? Zabij mnie!
#21: Hehe. Wolisz tortury czy mój najlepszy atak? Albo lepiej i to i to. Mwahahahaha!!!
Android podniósł Roberta i przywalił mu kilka razy z kolana w twarz, czasami w brzuch. Potem puszczał malutkie pociski Ki, takie co bardzo bolały, ale krzywdy nie robią. Następnie wyciągnął sztylet(skąd on miał) i grał w kółko i krzyżyk na twarzy Bobercika ^_^.
#21: Chyba tye wystarczy, co?
Bobercik: Ghhh.
#21: Czas na mój ostateczny atak. Furia Piekielnego Androida!!!!!!! Ha!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I tak wielka kula energii (wielkości Genki-Damy Goku w walce z Buu) poleciała w stronę Bobercika.
Bobercik: Hehe. No cóż. Trz...trzeba spróbowac! Big Ba..Bang Attack!!!!!!
Opór Bobercika był słaby. Przegrał. Fala już miała go zmieśc, lecz...
Sesshomaru: Zostaw go! Bądź co bądź to mój brat. Rodziny się nie wybiera.
Bobercik: Puszek!!!!!!!!!!!
Sesshomaru: Dobra. Pełna moc!!!(.....) Czemu nie mogę zwiększyc Ki?!?!
Bobercik: Ja też tak mam. Puszek widzisz że on jest za silny!
Sesshomaru: Ja będziemy walczyc to nas zabije. A jak uciekniemy to nas dogoni i zabije.
Bobercik: A może...fuzja!
Sesshomaru: Z tobą? W życiu!
Bobercik: Jak chcesz. Uciekaj sobie! Ja walczę sam!!!
I Robert ruszył do ataku.
#21: Hahahaha. Chcesz walczyc? Hahahaha.
Bobercik: Heh. Wiem że mnie zabijesz, ale będę walczył.
Sesshomaru: Ja też!
Bobercik: Sesshomaru-kun! Więc co #21-chan? Chcesz poznac karzącą pięśc sprawiedliwości?
Sesshomaru: Zaczynamy! Kamehameha!!!!!
Bobercik: Big Bang Attack!!!!!!!
Dwaj bracia zaatakowali! Poteżna fala Ki Puszka i pocisk Bobercika poleciały w stronę Androida. Ten jednak odbił je choc z problemami.
Bobercik: Widziałeś?
Sesshomaru: Tak. Nie wiem jak to możliwe, ale miał kłopoty.
Bobercik: Walimy jeszcze raz! Ale coś innego!
Sesshomaru: Dobra! Final Flash!!!!!!!!
Bobercik: Garlick Gun!!!!!!!!!!!
I znowu! Numer 21 odbił atak, ale z coraz większymi problemami.
Sesshomaru: Jeszcze raz! Makanasappo!!!!!!!
Bobercik: Masenko!!!!!!!!!!
#21: Ghaaaaa!!!!!!!! Chu...chu....kurde, muszę coś zrobic bo inaczej mnie pokonają!
Bobercik: Big Bang Attack!!!!!!!!!
Sesshomaru: Kamehameha!!!!!!!!!
#21: Ghaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!! C...co zrobic? Chwila. Muszę się tylko uspokoic!
To podziałało. Gdy kolejne ataki leciały w stonę #21 ten nie spanikował tylko szybko odskoczył i znalazł się za bohaterami.
Sesshomaru: Co?!?!
#21 zebrał energię i zaatakował z bliska potężną falą Ki Puszka. Ten stracił przytomnośc.
Bobercik: Puszek!!!

Odcinek 36:"Wygraliśmy!!!"
#21: Hahaha. I znów zostałeś sam.
Bobercik: To prawda. Co mam zrobic?
#21: Mnie się pytasz?
Bobercik: Dobra. Zabij mnie i będzie po sprawie.
#21: Ok.
Android zrobił kulę energii, nastawił dłoń nad głową Bobercika i wystrzelił pocisk. To był koniec. Bobercik zginął. Chwilę później #21 dobił Sesshomaru. Od tego wydarzenia minął tydzień...
Sanako: Gdzie jest mój Robert. Martwię się o niego.
Evil King Vegeta: Pewnie gdzieś poleciał.
Sanako: Kretynie! Wiadomo że gdzieś poleciał! Tylko gdzie?!?!
EKV: Myślisz że ja wszystko wiem?!?!
Massuo:Pani! Polecę Go poszukac!
Sanako: Dobrze Massuo.
Dae: Lecę z tobą!
Tex: I ja też!
Kilka godzin później Tex, Dae i Massuo byli na Ziemi.
Dae: Robert często tu bywa.
Tex: O..o kurde. Co to za planeta? Same rozwalone budynki!
Dae: Tak. I mnóstwo trupów.
Massuo: Czuję zaburzenia Ki. Lecimy!
Chwilę później trójka przyjaciół doleciała do #21.
#21: Hmmm. Kim jesteście? Myślałem że zabiłem tu wszystkich.
Massuo: Gdzie Bobercik?!?!
#21: Kto? Ach, ten chłopak. Zabiłem go, jego brata i innych wojowników.
Dae: Czyli Robert, Ikoden i Puszek nie żyją?!?!
#21: Tak. A co jesteście jego kumplami?
Massuo: A tak! Pomścimy ich!
Dae: Massuo! Nie! On jest za silny!
Massuo: To co mamy zrobic?
Dae: Wy polecicie na Namek i zbierzecie smoecze kule. Ja go pokonam.
Tex: Ale jak?!?!
Dae: Szybciej!
Massuo: Tex, lecimy!!!
Tex: Do...dobra!
#21: Zostałeś sam. Co zrobisz?
Dae: Nie mam pojęcia. A to co?!?!
#21: Hm! Co to za Ki?
Dae: Jest taka sama jak moja.
Nagle pojawiła się tajemnicza postac. Jak to z tejmniczymi postaciami bywa nie było widac jego twarzy.
Dae: Kim jesteś?!?!
???: Nie pamiętasz mnie? Heh.
Nieznajomy podniósł rękę z której wyleciał pocisk. Trawił w androida i znacznie go osłabił.
???: Teraz macie podobne moce. Może go pokonasz. Nara.
#21: Pamiętaj że ja się nie męcze. Przegrasz.
W tym momencie pojawiły się znane postacie.
Dae: Sesshomaru, Ikoden, Rarex, Massuo, Tex! Hehe. Nie masz szans!
#21: Ghhh.
Dae: Wszyscy razem!
Wszyscy: Big Bang Attack!!!!!!!!
Kilka ogromnych kul poleciało w stronę #21 i go zniszczyło.
Dae: Udało się! A swoją drogą ten android nie tracił energii. To jak mógł ją stracic po ataku tego nieznajomego?!?!
Rarex: Mam to gdzieś! Wygraliśmy!!!
Dae: A gdzie Bobercik?
Rarex: ??? Nie wiem. Został gdzieś z tyłu.
#21: Hahaha. I znów zostałeś sam.
Bobercik: To prawda. Co mam zrobic?
#21: Mnie się pytasz?
Bobercik: Dobra. Zabij mnie i będzie po sprawie.
#21: Ok.
Android zrobił kulę energii, nastawił dłoń nad głową Bobercika i wystrzelił pocisk. To był koniec. Bobercik zginął. Chwilę później #21 dobił Sesshomaru. Od tego wydarzenia minął tydzień...
Sanako: Gdzie jest mój Robert. Martwię się o niego.
Evil King Vegeta: Pewnie gdzieś poleciał.
Sanako: Kretynie! Wiadomo że gdzieś poleciał! Tylko gdzie?!?!
EKV: Myślisz że ja wszystko wiem?!?!
Massuo:Pani! Polecę Go poszukac!
Sanako: Dobrze Massuo.
Dae: Lecę z tobą!
Tex: I ja też!
Kilka godzin później Tex, Dae i Massuo byli na Ziemi.
Dae: Robert często tu bywa.
Tex: O..o kurde. Co to za planeta? Same rozwalone budynki!
Dae: Tak. I mnóstwo trupów.
Massuo: Czuję zaburzenia Ki. Lecimy!
Chwilę później trójka przyjaciół doleciała do #21.
#21: Hmmm. Kim jesteście? Myślałem że zabiłem tu wszystkich.
Massuo: Gdzie Bobercik?!?!
#21: Kto? Ach, ten chłopak. Zabiłem go, jego brata i innych wojowników.
Dae: Czyli Robert, Ikoden i Puszek nie żyją?!?!
#21: Tak. A co jesteście jego kumplami?
Massuo: A tak! Pomścimy ich!
Dae: Massuo! Nie! On jest za silny!
Massuo: To co mamy zrobic?
Dae: Wy polecicie na Namek i zbierzecie smoecze kule. Ja go pokonam.
Tex: Ale jak?!?!
Dae: Szybciej!
Massuo: Tex, lecimy!!!
Tex: Do...dobra!
#21: Zostałeś sam. Co zrobisz?
Dae: Nie mam pojęcia. A to co?!?!
#21: Hm! Co to za Ki?
Dae: Jest taka sama jak moja.
Nagle pojawiła się tajemnicza postac. Jak to z tejmniczymi postaciami bywa nie było widac jego twarzy.
Dae: Kim jesteś?!?!
???: Nie pamiętasz mnie? Heh.
Nieznajomy podniósł rękę z której wyleciał pocisk. Trawił w androida i znacznie go osłabił.
???: Teraz macie podobne moce. Może go pokonasz. Nara.
#21: Pamiętaj że ja się nie męcze. Przegrasz.
W tym momencie pojawiły się znane postacie.
Dae: Sesshomaru, Ikoden, Rarex, Massuo, Tex! Hehe. Nie masz szans!
#21: Ghhh.
Dae: Wszyscy razem!
Wszyscy: Big Bang Attack!!!!!!!!
Kilka ogromnych kul poleciało w stronę #21 i go zniszczyło.
Dae: Udało się! A swoją drogą ten android nie tracił energii. To jak mógł ją stracic po ataku tego nieznajomego?!?!
Rarex: Mam to gdzieś! Wygraliśmy!!!
Dae: A gdzie Bobercik?
Rarex: ??? Nie wiem. Został gdzieś z tyłu.

- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Zupelnie jak z moja mama tam kiedy mnie porwanoSanako: Gdzie jest mój Robert. Martwię się o niego.
Hej Robert jaka twarz mial twoj tata kiedy twoja mama na niego krzyczala? Czy mial taka? 0_0'
....................... , i kolejny glupi fan Kakarotta pozegnal sie z zyciem , zalosne (to bylo pol prawda)Bobercik: Dobra. Zabij mnie i będzie po sprawie.
#21: Ok.
Zgineles? No to twoja mama sie wnierwi na twojego tateBobercik zginął
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Bartuś, Bobercik wiedział, że przegra, więc to nie było w stylu Kakarotta. Kakarotto walnąłby jeszcze jakiś głupi tekst: "Może i wygrasz Mnie, ale nie wygrasz tego kim jestem i co robię", czy coś takiego. Bobercik poprostu wiedział, że nie zdąży nigdzie uciec... No cóż...Bartuś pisze:Robert pisze: Bobercik: Dobra. Zabij mnie i będzie po sprawie.
#21: Ok.
....................... , i kolejny glupi fan Kakarotta pozegnal sie z zyciem , zalosne (to bylo pol prawda)
A odnośnie odcinka to fajny. Po co Bobercik się zatrzymał z tyłu, to Ja już wiem, ale narzuca się inne pytanie: Kim jest tajemnicza postać?
Czekam na następny odcinek ^^
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Hmmm sadzac po tym ze cie zna to albo ja , Tomek lub BartekPiotruś kun pisze:narzuca się inne pytanie: Kim jest tajemnicza postać?
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Odcinek 37:"Jak to było w niebie."
Dae: Sesshomaru. Jak było w niebie?
Sesshomaru: Heh. Chcesz wiedziec? Ok. Było to tak...
<Wspomnienia Sesshomaru>
Sesshomaru: Gdzie my jesteśmy?
Bobercik: To...to chyba niebo.
Enma: Witam. Hmmm. Ty idziesz do nieba!
Bobercik: Gdzie?
Enma: W lewo.
Bobercik: Oki.
Enma: Ty też.
Sesshomaru: Choc Robert do tego niebo.
Kilka sekund później.
Bobercik: Wow. Fajne to niebo.
???: Puszek!
Sesshomaru: A to kto? Rin?!?!
Rin: Puszek mój kochany.
Bobercik: Zostawiam Cię samego z twoją dziewczyną.
Sesshomaru: Dziewczyną?!?! Chyba bardziej córką...
Bobercik: Ja idę się przejśc.
Minutę później.
???: Robert?
Bobercik: A to kto? O_O Bulma?!?!?!
Bulma: Roberciku! Jak ja za tobą tęskiłam. Znalazłeś sobie jakąś laskę?
Bobercik: Eeee. Nie.
Bulma: To znajdź sobie.
Bobercik: Przecież jestem w niebie.
Bulma: Ale pewnie odżyjesz.
Bobercik: Może...
Enma: Ej. Ty!
Bobercik: Co jest?
Enma: Ktoś Cię ożywił. Choc!
Bobercik: Hehe. Papa Bulma.
Bulma: Pa.
<Koniec wspomnienia>
Sesshomaru: I tak to było.
Dae: A gdzie jest teraz Bobercik?
Sesshomaru: Nie mam pojęcia. Wracajmy już do domu.
Trochę później.
Dae: Jesteśmy.
Sanako: Dae! Jesteście!
Dae: Tak.
Sanako: A gdzie Bobercik?
Sesshomaru: Jego jako jedynego nie ma.
Sanako: Co? Nie!!!!!!!!!!!!!
Massuo: Spo...spokojnie!
Sanako: Zamknij się!!! Gdzie mój synek?!?!?!?!
Dae: Sesshomaru. Jak było w niebie?
Sesshomaru: Heh. Chcesz wiedziec? Ok. Było to tak...
<Wspomnienia Sesshomaru>
Sesshomaru: Gdzie my jesteśmy?
Bobercik: To...to chyba niebo.
Enma: Witam. Hmmm. Ty idziesz do nieba!
Bobercik: Gdzie?
Enma: W lewo.
Bobercik: Oki.
Enma: Ty też.
Sesshomaru: Choc Robert do tego niebo.
Kilka sekund później.
Bobercik: Wow. Fajne to niebo.
???: Puszek!
Sesshomaru: A to kto? Rin?!?!
Rin: Puszek mój kochany.
Bobercik: Zostawiam Cię samego z twoją dziewczyną.
Sesshomaru: Dziewczyną?!?! Chyba bardziej córką...
Bobercik: Ja idę się przejśc.
Minutę później.
???: Robert?
Bobercik: A to kto? O_O Bulma?!?!?!
Bulma: Roberciku! Jak ja za tobą tęskiłam. Znalazłeś sobie jakąś laskę?
Bobercik: Eeee. Nie.
Bulma: To znajdź sobie.
Bobercik: Przecież jestem w niebie.
Bulma: Ale pewnie odżyjesz.
Bobercik: Może...
Enma: Ej. Ty!
Bobercik: Co jest?
Enma: Ktoś Cię ożywił. Choc!
Bobercik: Hehe. Papa Bulma.
Bulma: Pa.
<Koniec wspomnienia>
Sesshomaru: I tak to było.
Dae: A gdzie jest teraz Bobercik?
Sesshomaru: Nie mam pojęcia. Wracajmy już do domu.
Trochę później.
Dae: Jesteśmy.
Sanako: Dae! Jesteście!
Dae: Tak.
Sanako: A gdzie Bobercik?
Sesshomaru: Jego jako jedynego nie ma.
Sanako: Co? Nie!!!!!!!!!!!!!
Massuo: Spo...spokojnie!
Sanako: Zamknij się!!! Gdzie mój synek?!?!?!?!

- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
1.Co?! Co sie dzieje? Czemu twoja mam mowi na ciebie Bobercik a twoj kolega Robert
2.Wiec jak twoja mama sie dowie , ze kopneles w kalendarz to straci przytomnosc jak Chi Chi w Sajan sadze?
2.Wiec jak twoja mama sie dowie , ze kopneles w kalendarz to straci przytomnosc jak Chi Chi w Sajan sadze?
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Dziwne Czyzby Robert przesunal jeden odcinek i nie dal w czasie rzeczywistym jak on jest w HFIL?Dae pisze:Heh, przecież Bobercik żyje, został z tyłu tylko... Szybko zadziałało, wystarczyło, że Bulma powiedziała raz
Ale Burta ma klopoty
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
No prawie wszyscy , ja nie wiem , mozesz mi powiedziec na PW?bobercik pisze:Oczywiście wszyscy wiedzą o kogo chodzi.
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019





