Moim zdaniem to najzabawniejsza postać z całego DBZ. Koleś jest po prostu rozbrajający
Mimo, że jaki jest każdy widzi, wykazał niejednokrotnie uratował wszechświat.
Np. podczas walki z Cellem - gdyby nie rzucił głowy C-16 pod nogi Cella, ten by jej nie rozdeptał i czy Gohan by osiągnął wtedy SSJ 2, uratował Ziemię i powstrzymał wroga przed destrukcją wszechświata?
I podczas walki z Buu - gdyby nie on, Goku nie stworzyłby wystarczająco potężnej Genki Damy.
I jeszcz jedno...on daje ludziom coś bardzo ważnego - nadzieję ( notabene opartą na złudzeniach




