pp3088 pisze:Chodzi mi mianowicie, o to, że jak kilka "ważniejszych" osób kogoś wyśmieje, to już praktycznie nikt nie odzywa się do niego, bo byłby przez tamtych wyśmiany. Teraz rozumiesz?
A na to akurat s r a m jak tylko moge. Do takich ludzi nie podchodze nawet z dwumetrowym kijem. Nie ma dla mnie 'wazniejszych' osob. Nikt nie jest w stanie zmienic mojego zdania na jakis temat, wysmiewajac kogos, jedynie dluga i sensowna, kreatywna wymiana zdan. Kieruje sie tym co JA mysle, nie co mysli grupa i mysle, ze dlatego roznie sie od wiekszosci grupy... Ale jakos mi to nie przeszkadza, uwazam sie za lepszego. Wkoncu to ja potrafie widziec ludzi, a nie opinie innych?
[ Dodano: Pon Maj 28, 2007 10:00 pm ]
pp3088 pisze:Dodam, żę samobójców wg. wiary katolickiej nie chowa się na cmentarzach.
Tak bylo jeszcze kilka lat temu. Zmienilo sie i juz mozna chowac samobojcow na cmentarzach, za zgoda proboszcza.
Życie to dar, dopuki tego daru sie nie spieprzy. Jak już to zrobimy (ale naprawde mocno)
Jednak najlepszym wyjściem jest stryczek<<Bo po co żyć jak z tego nie płyną korzyści ? Jak nasza rola w świecie jest spełniona ? Czy tak właśnie odbiera to samobójca ?
Najśmieszniejsze jest to, że Kościół, w całej swej mądrości, wybacza samobójcom grzechy, gdyż twierdzi, że są 'niepoczytalni' w tym momencie i nie wiedzą co robią...
Jak już ktoś wcześniej napisał: samobójcy to tchórze i ludzi słabi. Prawda, nawet ta najgorsza, jest przeznaczona tylko dla ludzi silnych. Jeśli ktoś nie potrafi sobie poradzić z rzeczywistością to kończy ze swoim życiem... Beznadzieja. Problemy są po to, żeby je rozwiązywać, a jak nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Zabić samego siebie? Czasami mi jest strasznie głupio, gdy sam sobie zaprzeczę...a co dopiero zabić.
Arti pisze:Najśmieszniejsze jest to, że Kościół, w całej swej mądrości, wybacza samobójcom grzechy, gdyż twierdzi, że są 'niepoczytalni' w tym momencie i nie wiedzą co robią...
Twój cudowny kościół chrześcijańki nie wybacza samobójcóm. Wprost przecwinie nie moga mieć grobu na cmentarzu. A sprawę poczytalności załatwiają pieniądze. Kasa misiu, kasa. Wiem z autopsji.
Jak już ktoś wcześniej napisał: samobójcy to tchórze i ludzi słabi. Prawda, nawet ta najgorsza, jest przeznaczona tylko dla ludzi silnych. Jeśli ktoś nie potrafi sobie poradzić z rzeczywistością to kończy ze swoim życiem... Beznadzieja. Problemy są po to, żeby je rozwiązywać, a jak nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Zabić samego siebie? Czasami mi jest strasznie głupio, gdy sam sobie zaprzeczę...a co dopiero zabić.
Słabi, to dyskusyjne. Trzeba być dośc silnym by zabić siebie samego. To nie jest jakiś nic nieznaczący rzut pod koła, czy skok okna, ale przemyslane często działanie. Nie sądzę abyś zebrał się na taką odwagę.
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*
Jak już ktoś wcześniej napisał: samobójcy to tchórze i ludzi słabi. Prawda, nawet ta najgorsza, jest przeznaczona tylko dla ludzi silnych. Jeśli ktoś nie potrafi sobie poradzić z rzeczywistością to kończy ze swoim życiem... Beznadzieja. Problemy są po to, żeby je rozwiązywać, a jak nie ma rozwiązania to nie ma problemu.
Zabić samego siebie? Czasami mi jest strasznie głupio, gdy sam sobie zaprzeczę...a co dopiero zabić.
Słabi, to dyskusyjne. Trzeba być dośc silnym by zabić siebie samego. To nie jest jakiś nic nieznaczący rzut pod koła, czy skok okna, ale przemyslane często działanie. Nie sądzę abyś zebrał się na taką odwagę.
Tu się zgodzę z PP. Aby skończyć ze sobą trzeba być naprawdę zdesperowanym. Ale zadziwia mnie, to że mają odwagę na to aby strzelić sobie w łeb a nie mają odwagi aby żyć dalej. Ale to jest sprawa wyboru, tylko od ciebie zależy jak spożytkujesz swoje życie. Niestety istnieje też coś takiego, jak przegrana na starcie, uboga rodzina, czy presja otoczenia. Być panem swego losu, to tylko powiedzenie które nic nie znaczy.
...na twoją przyszłość masz wpływ lecz kto inny ma ją w rękach...
Ja (1-09-2008 12:44)
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
PP - nawet jesli uznac ze nie moga byc chowani na cmentarzu (z czym sie nie do konca zgadzam), to co do tego ma sekcja zwlok? to nie sprawa kosciola, tylko bardzo wazna regulacja prawna, mianowicie zgoda na posmiertne badania... Jednostka decyduje za siebie, a jesli nie zrobi tego za zycia to po smierci moga zadecydowac bliscy. Samobojca czy nie, nikt nie ma prawa go kroic bez zgody.
krova pisze:PP - nawet jesli uznac ze nie moga byc chowani na cmentarzu (z czym sie nie do konca zgadzam), to co do tego ma sekcja zwlok? to nie sprawa kosciola, tylko bardzo wazna regulacja prawna, mianowicie zgoda na posmiertne badania... Jednostka decyduje za siebie, a jesli nie zrobi tego za zycia to po smierci moga zadecydowac bliscy. Samobojca czy nie, nikt nie ma prawa go kroic bez zgody.
Ale ja nie mówie o sekcji złwok. Mówię o tym, że kościół zęsto nagina dokumenty, aby udowodnić niepoczytalnośc samobójcy. Wówczas może zostać pocohwany na cmentarzu, a często przy tym sakwa kapłana zostaje napełniona.
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*
PP - tak, autopsja to wlasne doswiadczenia, ale niestety glowne znaczenie to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Autopsja . Nie kierujmy sie stereotypami, bo nie kazdy policjant i nie kazda blondynka jest glupia. Nie kazda sakiewka ksiedza rosnie.