Samobójstwo.

Sprawy na zupełnie inne tematy - nie pasujące do żadnych powyższych kategorii.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
pp3088
SSJ 5
Posty: 1192
Rejestracja: ndz sty 22, 2006 10:39 pm
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: pp3088 »

Tradycyjnie najpierw moja opinia potem cytaty. So, let`s go:
Samobójstwo to kwestia wieloaspektowa i próba zawarcia jej sensu w ciasnych ramach kończy się niepowodzeniem. Jednym z aspektów jest osobowość potencjalnego przyszłego zabójcy. Persona o dużej uczuciowości i wrażliwości serca, melancholijna, ze skłonnościami do introspekcji, może na drodze refleksji dojść do gorzkiej konstatacji, iż ludzka egzystencja wyzuta jest z sensu. A wtedy rodzi się ból istnienia. Człowiek zagłębia się w refleksjach nad własnym istnieniem, jego celem, czyta stronice księgi jaką jest życie. Poczucie bezsensowności egzystencji może potęgowąć ból. Przeważnie rodzi się pamięć za poprzednimi latami, pełnymi ciepła i współczucia, latami dziecięcymi, kiedy wszystko było proste. Wiatr, księżyc, gwiazdy, szelest liści, wywołują tęsknotę za pięknym okresem. Coraz głębsze zanurzanie się w odmętach swej duszy, pozwala na wyciąganie coraz smutniejszych wniosków. Człowiek sobie zdaje sprawę, że nieważne, jaki jest, śmierć jest wobec wszystkich sprawiedliwa i równa. Brak w niej docenienia postaw hedonistycznych czy zachowań altruistycznych, po prostu nadchodzi. Staję się wobec niej obojętny.
Wygląda to trochę jak irracjonalny i abstrakcyjny obraz, czy słuszny moim zdaniem nie, ale z pewnością potrafię zrozumieć takich ludzi. Często sprawy mają drugie dno, które wypłeniają sprawy rodzinne, uczuciowe, czy miłosne. Ludzka dusza targana jest enigmatycznymi odczuciami, przynoszącymi coraz większy ból.
Samobójstwo ma znamiona egoizmu. Objawia się to tym, że samobójca nie zwraca uwagi na uczucia bliskich, po prostu przestają istnieć. Samobójca często nie chce i nie potrafi pojąć jak duża krzywdę wyrządza bliskim, jakie będą konsekwencje jego czynu, a być może nie potrafi tego zrobić. Samobójstwo to nie dramat jednej osoby.
Na pewno nie jest ono sposobem zakończenia sprawy adekwatnym, czyli takim, jakie powinno być. Nie oszukujmy się, gdyż jest ono najłatwiejszym wyjściem. Pogrążeni w melancholii staramy się tylko o ukojenie własnych żalów. Przeważnie jedynym świadomym tego tragizmu jest samobójca.
Boberciku. Zgadzam się z tobą. Chociaż mnie najbardziej ciekawi, czy Ci ludzie myślą w momencie samego czynu. Czy popełniają to z premedytacją czy mają jakąś zaćmę.
Widać, że nie stawiasz nigdy siebie w złym świetle podczas refleksji egzystencjonalnych. Uwierz, próbowałem, człowiek czuje nieprzenikniony żal. Upokorzenie. Smutek. Nostalgie. Strach. Nienawiść do siebie. Możesz mi wierzyć albo nie, ale to potrafi przytłoczyć.
Acer pisze:A co wtedy kiedy ci ludzie rodziny nie mają? Kiedy nie mają nic? Mają tylko siebie i problemy, z którymi sami sobie nie poradzą. Dla nich to jest, upragniony koniec męki, oni uważają, że w ten sposób skończą nie tyko ze sobą ale i z problemami które niszczą ich życie. To jest ucieczka, tak, ale niektórzy innej drogi nie widzą. Ale ja samobójstwa nie toleruje, ale staram się tych ludzi zrozumieć co chcą lub chcieli umrzeć.
I to stanowisko jest mi najbardziej bliskie. Wydarzenie bez precedensu, nie Acer? Wspólna opinia.
mysle, ze wiele osob ma dni, kiedy poprostu ma dosc wszystkiego, i ma ochote polozyc sie do lozka i nie obudzic sie juz rano...
Tak to by była idealna śmierć, tyle, że tak się nie da. Chociaż myślę, że byś wtedy nie zasnął.

Barni pisze:Nikt nie zabroni mi kogoś lubić lub nie. Więc ktoś, kto odtrącił samobójcę nie może czuć się w pełni winny.
Może. Powinien. Musi. Działa tu efekt ochrony własnego tyłka. Efekt grupy. Wystarczy być odrębnym by być odrzuconym. Gardzę takimi ludźmi.

Barni-dobra robota(temat).
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*

Kocham Cię Patrycjo :*
Tommy
SSJ 4+
Posty: 440
Rejestracja: śr mar 22, 2006 5:28 pm

Post autor: Tommy »

Dla mnie samobójcy to głupcy. Po jakiego grzyba Bóg dał im możliwość życia? Żeby się zabili? Nie...

Jak już to Bobercik wcześniej ujął, samobójcy to tchórze, nie potrafiący dac sobie rady z własnym sumieniem albo z przykrym doświadczeniem. Wszystko da się jakoś załatwić.

Ania z Gdańska wcale nie musiała umierać, ale nie poradziła sobie z wewnętrznym bólem, jakiego doznała. Nie wiem, co mogła czuć, że dokonała takiego czynu. Może była aż tak zdesperowana, że nie chciała się pokazywać nikomu i po cichu zrobić, co chciała...

Wracając do samobójców, zupełnie nie popieram takiego zachowania. W religii chrześcijańskiej takie coś jest niewybaczalne.
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

Tommy pisze:Dla mnie samobójcy to głupcy. Po jakiego grzyba Bóg dał im możliwość życia? Żeby się zabili? Nie...
I znowu wiara. Ateiście to wisi i powiewa, co myśli o jego postępowaniu Bóg.
Obrazek

.
Awatar użytkownika
Damianeku666
USSJ
Posty: 77
Rejestracja: ndz maja 27, 2007 10:11 am
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Damianeku666 »

hm, samobojstwo, glupia rzecz. w koncu nie wiadomo czy w niebie jest ssj power, fajne dziewczyny, kosze i pilki, snikersy. a tak serio, to ujme to tak, ze samobojcy, to ludzie ktorzy nie potrafili sobie poradzic ze swoimi problemamy, ktorzy byli slabi psychicznie, chociaz samobojswo to nie jest taka latwa rzecz (psychicznie). Ja mam stosunek obojetny. Jak ktos nie chce byc wsrod nas, prosze bardzo, Bog dal nam wybor i zaden czlowiek nie powiniem nam tego wyboru zabierac. tak samo jest z eutanazja. glosy podzielone. ja wolalbym zginac niz marnowac sie w cuchnacym szpitalu
Awatar użytkownika
pp3088
SSJ 5
Posty: 1192
Rejestracja: ndz sty 22, 2006 10:39 pm
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: pp3088 »

Odpadają takie rzeczy jak całodobowe pilnowanie go- nie da rady być przy kimś 24/7. Takiemu wystarczy minuta.

Odpada też powiadomienie o tym policji/ szpitala- bo co niby oni zrobią? Nie wybiją mu tego z głowy. Chyba, że w szpitalu mu pamięć wyczyszczą, ew. będą go na dragach trzymać i zaczną wkręcać że wszystko jest dobrze.

Tak więc- co byście zrobili z takim kimś?
Rozmowa oczywiście. Porozmwiałbym, próbowałbym. Jak by dal wystarczające argumenty, życzyłbym mu powodzenia na tamtym świecie, jeżeli taki istnieje.
Dla mnie samobójcy to głupcy
Powstrzymam się od komentarza, bo byłby niemiłym zwieńczeniem tego tematu. -.-
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*

Kocham Cię Patrycjo :*
Awatar użytkownika
Pitti
SSJ 5
Posty: 2676
Rejestracja: wt kwie 24, 2007 11:05 am

Post autor: Pitti »

Barni pisze:To totalny bezsens. Co da ci to, że oderwiesz się od życia? Tym samym przecież pozostawisz rodzinę. I złe zdanie o sobie. Bo co myśli się o samobójcy? Niektórzy może pomyślą, że biedaczyna. Ale z drugiej strony - cykor.
Bo czemu popełnia sie samobójstwo? Raczej nie wtedy, jak wszystko się układa. Samobójcy to z reguły ludzie, którzy wszystko stracili, albo najcenniejsze "rzeczy" (rodzina to nie rzeczy, ale dla niektórych cenniejsze od rodziny są pieniądze. Stąd też określenie "rzeczy")
Jesli ktos wszystko stracil to ten tekst traci sens.... A poza tym gdybym ja naprzyklad mial wybierac zycie w calkowitym ponizeniu a smierc to wolalbym chyba to drugie. Ludzie zatracaj cale czlowieczenstwo czasami, ale i tak sie niektorym dziwie ze staraja sei jakos zyc. Sa sytuacje skrajne z ktorych wyjscia nie ma...
Obrazek

I'll become The King of Pirates!
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

pp3088 pisze:Może. Powinien. Musi. Działa tu efekt ochrony własnego tyłka. Efekt grupy. Wystarczy być odrębnym by być odrzuconym. Gardzę takimi ludźmi.
Może nie do końca załapałem o co Ci chodzi, ale z tego co rozumiem to uważasz, że trzeba lubić każdego bez względu na to jak się od Ciebie różni? Trochę głupie. Bujać się 30-to osobową ekipą, bo nie chce się nikogo odtrącić... co prawda w kupie siła, ale bez przesady.

Mówię, że nie powinien czuć się winny W PEŁNI. Bo nie jest to tylko i wyłącznie jego wina, lecz po części na pewno.

Teraz, w wakacje dwóch tatów moich koleżanek z klasy się powiesiło. Niby teraz tak powiem, nie wiem jak będzie później, ale jak widziałem to, co się działo właśnie z ich rodzinami... to tak sobie myślę, że dopóki będę miał jakąkolwiek rodzinę, chociażby żyjącą w biedzie to się RACZEJ nie zabiję... ale tak się tylko mówi, niestety.
Obrazek

.
Awatar użytkownika
Damianeku666
USSJ
Posty: 77
Rejestracja: ndz maja 27, 2007 10:11 am
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Damianeku666 »

Zawsze jest wyjscie. Swiat jest duzy i sa na nim nie tylko pasozyty , ktora chca, zebys sobie strzelil kulke. Mozesz ZAWSZE sie kogos poradzic, ktos ci zawsze pomoze. Nie wierze ludziom , ktorzy mowia ze nie maja przyjaciol , kolegow, znajomych. Zawsze znajdzie sie chociaz 1 osoba, ktora wyslucha, pomoze. Dlatego jest tyle wyjsc ile osob do rozmowy. Wiec zawsze jest 1 wyjscie.
Tommy
SSJ 4+
Posty: 440
Rejestracja: śr mar 22, 2006 5:28 pm

Post autor: Tommy »

Barni pisze:I znowu wiara. Ateiście to wisi i powiewa, co myśli o jego postępowaniu Bóg.
Dobra, w porządku, ale ja nie jestem Ateistą. Jeśli Ty jesteś, to sorry, mogłem urazić Twoje uczucia.
Powstrzymam się od komentarza, bo byłby niemiłym zwieńczeniem tego tematu. -.-
Nie będę tu filizofował, bo nie od tego jestem, ale mój pogląd brzmiał następująco i chyba nie ma w tym nic dziwnego. Ja wierzę w Boga i nic tego nie zmieni. Ten, kto nie wierzy, może uważać inaczej...
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

Tommy pisze: Dobra, w porządku, ale ja nie jestem Ateistą. Jeśli Ty jesteś, to sorry, mogłem urazić Twoje uczucia.
Ateista ? Nie. Wierzę, ale nie we wszystko. (Wiem wiem.. jeśli nie we wszystko to tak jakbym nie wierzył)

Chodziło mi tylko o to, żeby tutaj nie mieszać wiary, bo wiara to jest zupełnie inna kwestia.
Obrazek

.
Awatar użytkownika
pp3088
SSJ 5
Posty: 1192
Rejestracja: ndz sty 22, 2006 10:39 pm
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: pp3088 »

Tommy pisze:Cytat:
Powstrzymam się od komentarza, bo byłby niemiłym zwieńczeniem tego tematu. -.-


Nie będę tu filizofował, bo nie od tego jestem, ale mój pogląd brzmiał następująco i chyba nie ma w tym nic dziwnego. Ja wierzę w Boga i nic tego nie zmieni. Ten, kto nie wierzy, może uważać inaczej...
Dobra nevermind, biłem do innego sensu.
Barni pisze:pp3088 napisał/a:
Może. Powinien. Musi. Działa tu efekt ochrony własnego tyłka. Efekt grupy. Wystarczy być odrębnym by być odrzuconym. Gardzę takimi ludźmi.


Może nie do końca załapałem o co Ci chodzi, ale z tego co rozumiem to uważasz, że trzeba lubić każdego bez względu na to jak się od Ciebie różni? Trochę głupie. Bujać się 30-to osobową ekipą, bo nie chce się nikogo odtrącić... co prawda w kupie siła, ale bez przesady.
Chodzi mi mianowicie, o to, że jak kilka "ważniejszych" osób kogoś wyśmieje, to już praktycznie nikt nie odzywa się do niego, bo byłby przez tamtych wyśmiany. Teraz rozumiesz?
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*

Kocham Cię Patrycjo :*
Awatar użytkownika
krova
SSJ 5
Posty: 1746
Rejestracja: pn sie 14, 2006 11:38 am
Lokalizacja: szczytno

Post autor: krova »

Wego pisze:No tak samobójstwo. Sprawa na szczęście dla większości odległa a jednak, trzeba coś o tym powiedzieć. Samobójstwo zgodnie z religią jest grzechem śmiertelnym(dosłownie xDD). Czynniki, które wpływają na popełnienie go, zostały już podane.

Imo osoby, które popełniają samobójstwo mają słabą psychikę.
Tak, samobojcy sa tafiaja do najnizszego pietra piekla - Dante.
Tak, ja mam slaba psychike i stad moje problemy.

Nie da sie siedziec przy kims 24/7, ale jesli siedzisz przy kims 10/7 (a to sie da zrobic), to watpie czy ta osoba cos sobie zrobi. Ja osobiscie mam kilka osob, przy ktorych siedzialbym tyle. Mam tez osoby (w zasadzie to te same co wyzej), ktore siedzialyby w takiej sytuacji ze mna i chyba dlatego jestem daleki od psychicznego pekniecia.

Czy ta dziewczynka miala wsparcie w rodzidzach? Nie wiem... trudno osadzic. Ja wolalbym rozmawiac z kims innym. Watpie czy umialbym przyjac pomoc rodzicow.
Obrazek

-Jest jakaś miara szczęścia?
-Tak, promile.

Obrazek
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

pp3088 pisze: Chodzi mi mianowicie, o to, że jak kilka "ważniejszych" osób kogoś wyśmieje, to już praktycznie nikt nie odzywa się do niego, bo byłby przez tamtych wyśmiany. Teraz rozumiesz?
Tak, rozumiem. I ja śmieję się takim ludziom w oczy, prosto w twarz. Ale nie chodziło mi o to, że nie lubię bo inni nie lubią. Tylko po prostu " nie lubię go" ^^
Obrazek

.
Acer
SSJ 5
Posty: 700
Rejestracja: sob mar 10, 2007 7:55 pm

Post autor: Acer »

Tommy pisze:Wracając do samobójców, zupełnie nie popieram takiego zachowania. W religii chrześcijańskiej takie coś jest niewybaczalne.
W naszej wierze to jest wybaczalne, ale aby samobójstwo zostało wybaczone musi się dopełnić Żal Doskonały. Nie będę mówił co to, bo to nie miejsce na to.

I powiem na koniec, tak życie to dar, ale nie każdy potrafi ten darspożytkować. Mało tego, dla niektórych to nie jest dar, to jest brzemię, które nie każdy z nas da rady unieść do końca.
Ja (1-09-2008 12:44)
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
Awatar użytkownika
pp3088
SSJ 5
Posty: 1192
Rejestracja: ndz sty 22, 2006 10:39 pm
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: pp3088 »

Dodam, żę samobójców wg. wiary katolickiej nie chowa się na cmentarzach.
Acer pisze:I powiem na koniec, tak życie to dar, ale nie każdy potrafi ten darspożytkować. Mało tego, dla niektórych to nie jest dar, to jest brzemię, które nie każdy z nas da rady unieść do końca.
Uważam, że są ludzie gorsi od samobójców, w korzystaniu z daru życia.
Kris (18-07-2008 22:04)
Ja marzę, aby zobaczyć Pepsona bez koszuli *_*

Kocham Cię Patrycjo :*
ODPOWIEDZ