Samobójstwo.

Sprawy na zupełnie inne tematy - nie pasujące do żadnych powyższych kategorii.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Samobójstwo.

Post autor: Barni »

Za oknem śnieżny wieczór, piękna a zarazem zdradliwa pogoda - podobnie jest z naszymi umysłami.
Czym tak naprawdę cechuje się samobójstwo? Jest ono wyzwoleniem? Czy drogą do wiecznego potępienia? Mówi się, że samobójstwo to bardzo ciężki grzech - za który trafia się do piekła. I znowu kwestia wiary. Ateista nie zwróci uwagi na to, że grzeszy.
Jednak mimo wszystko ateista również, gdyby samobójstwa nie popełniało się w afekcie, tylko rozważając wszystko stwierdziłby, że odbieranie sobie życia jest głupotą.

To totalny bezsens. Co da ci to, że oderwiesz się od życia? Tym samym przecież pozostawisz rodzinę. I złe zdanie o sobie. Bo co myśli się o samobójcy? Niektórzy może pomyślą, że biedaczyna. Ale z drugiej strony - cykor.
Bo czemu popełnia sie samobójstwo? Raczej nie wtedy, jak wszystko się układa. Samobójcy to z reguły ludzie, którzy wszystko stracili, albo najcenniejsze "rzeczy" (rodzina to nie rzeczy, ale dla niektórych cenniejsze od rodziny są pieniądze. Stąd też określenie "rzeczy")

Inną sprawą jest samobójstwo przez zwykłą głupotę. Taki np. Magik? Posłuchajcie sobie tego, co mówi o ćpaniu Bodek. Mówi tam też m.in. właśnie o Magiku. Koleś się nabuchał i włączył mu się film. Po prostu, przez głupie ćpanie zaczął się czegoś bać, w efekcie uciekł od tego wszystkiego... Co myślicie o samobójstwie?
Obrazek

.
Acer
SSJ 5
Posty: 700
Rejestracja: sob mar 10, 2007 7:55 pm

Re: Samobójstwo.

Post autor: Acer »

Barni pisze:Inną sprawą jest samobójstwo przez zwykłą głupotę. Taki np. Magik? Posłuchajcie sobie tego, co mówi o ćpaniu Bodek. Mówi tam też m.in. właśnie o Magiku. Koleś się nabuchał i włączył mu się film. Po prostu, przez głupie ćpanie zaczął się czegoś bać, w efekcie uciekł od tego wszystkiego... Co myślicie o samobójstwie?
Człowieku, nie wypowiadaj się, jak nie znasz całej sprawy.
Magik (Piotr Łuszcz), popełnił samobójstwo nie dlatego, że był naćpany, ale od ponad kilku lat cierpiał na schizofrenię. On był poważnie chory i nie potrafił tego ogarnąć, więc nie mów, że to od ćpania, bo jak to słyszę to mnie rzuca.

Samobójstwo jest próbą ucieczki i wyzwolenia. Samobójcy, popełniają samobójstwo, bo ich życie straciło sens, lub zdarzyło się coś czego ich rozum nie może zrozumieć. Dla różnych ludzi co innego jest powodem, dla którego życie traci sens. Moja koleżanka cięła sobie żyły, dlatego że chłopak z nią zerwał po miesiącu. Ja tego nie rozumiem, ale żeby popełnić samobójstwo, trzeba być naprawdę poważnie zdesperowanym i nie widzieć żadnej nadziei.
Ja (1-09-2008 12:44)
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

Acer pisze:Człowieku, nie wypowiadaj się, jak nie znasz całej sprawy.
Magik (Piotr Łuszcz), popełnił samobójstwo nie dlatego, że był naćpany, ale od ponad kilku lat cierpiał na schizofrenię. On był poważnie chory i nie potrafił tego ogarnąć, więc nie mów, że to od ćpania, bo jak to słyszę to mnie rzuca
Tak? To sorry. Usłyszałem i bezmyślnie powtórzyłem. Moja wina, jeszcze raz sry.

A co do Twojej koleżanki. Cięła żyły, ale ze skutkiem pozytywnym (śmierć) czy negatywnym (odratowali ją)? Raczej odratowali, co nie? Bo raczej by Ci nie mówiła "Chłopak mnie rzucił idę się pociąć"? Jeśli jest tak jak myślę- teraz żyje normalnie, czy jest zamknięta w sobie? Zapewne wszystko zależy od tego w jak odległym czasie się to samobójstwo chciało popełnić.
Obrazek

.
Acer
SSJ 5
Posty: 700
Rejestracja: sob mar 10, 2007 7:55 pm

Post autor: Acer »

Barni pisze:
Acer pisze:Człowieku, nie wypowiadaj się, jak nie znasz całej sprawy.
Magik (Piotr Łuszcz), popełnił samobójstwo nie dlatego, że był naćpany, ale od ponad kilku lat cierpiał na schizofrenię. On był poważnie chory i nie potrafił tego ogarnąć, więc nie mów, że to od ćpania, bo jak to słyszę to mnie rzuca
Tak? To sorry. Usłyszałem i bezmyślnie powtórzyłem. Moja wina, jeszcze raz sry.
Wybaczam
Barni pisze:A co do Twojej koleżanki. Cięła żyły, ale ze skutkiem pozytywnym (śmierć) czy negatywnym (odratowali ją)? Raczej odratowali, co nie? Bo raczej by Ci nie mówiła "Chłopak mnie rzucił idę się pociąć"? Jeśli jest tak jak myślę- teraz żyje normalnie, czy jest zamknięta w sobie? Zapewne wszystko zależy od tego w jak odległym czasie się to samobójstwo chciało popełnić.
Przeżyła, zachwouje się normalnie. Blizny ma do tej pory i się cieszy z tego. Czyli skutek negatywny (?) (chyba pozytywny dla niej). Rok temu, powiedziała mi później bo cały czas jej ręka krwawiła.
Ja (1-09-2008 12:44)
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

To co powiem może wydawać się brutalne, ale moim zdaniem samobójstwo to próba łatwej ucieczki od problemów. Samobójcy to tchórze. Niekiedy jednak rozumiem ich postępowanie. Np. jeśli cały świat ich odrzuci i "siedzą" w tym stanie od WIELU LAT. Albo gdy od wielu lat cierpią na jakąś ciężką chorbę. Wtedy ostatecznie mogę to uznać, ale i tak uważam że samobójstwo to tchórzostwo.
Obrazek
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

Acer. Z tymi skutkami to mi chodziło, że samo samobójstwo jeśli SIĘ UDA (czyt. proces samobójstwa zakończy się pozytywnie) to jest to skutek pozytywny xd

Boberciku. Zgadzam się z tobą. Chociaż mnie najbardziej ciekawi, czy Ci ludzie myślą w momencie samego czynu. Czy popełniają to z premedytacją czy mają jakąś zaćmę.

Sądzę, że mają zaćmę, bo jak już pisałem- nie da się przecież nie pomyśleć o tym, co się stanie z rodziną, po twojej śmierci.
Obrazek

.
Acer
SSJ 5
Posty: 700
Rejestracja: sob mar 10, 2007 7:55 pm

Post autor: Acer »

A co wtedy kiedy ci ludzie rodziny nie mają? Kiedy nie mają nic? Mają tylko siebie i problemy, z którymi sami sobie nie poradzą. Dla nich to jest, upragniony koniec męki, oni uważają, że w ten sposób skończą nie tyko ze sobą ale i z problemami które niszczą ich życie. To jest ucieczka, tak, ale niektórzy innej drogi nie widzą. Ale ja samobójstwa nie toleruje, ale staram się tych ludzi zrozumieć co chcą lub chcieli umrzeć.
Ja (1-09-2008 12:44)
kolumb wszedł na twoją starą i myślał że to ameryka
Pepek (1-09-2008 12:46)
A po Twojej doszedl do Indii i Antarktydy
Awatar użytkownika
krova
SSJ 5
Posty: 1746
Rejestracja: pn sie 14, 2006 11:38 am
Lokalizacja: szczytno

Post autor: krova »

mysle, ze wiele osob ma dni, kiedy poprostu ma dosc wszystkiego, i ma ochote polozyc sie do lozka i nie obudzic sie juz rano... ja mam tak bardzo czesto. ale do samobojstwa mi raczej daleko...
Obrazek

-Jest jakaś miara szczęścia?
-Tak, promile.

Obrazek
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

Fakt, uczepiłem się rodziny. A możliwe jest, że taki samobójca rodziny nie ma.
W takich wypadkach niestety, ale nie mam już nic, co mogłoby potępić samobójstwo.
Ale teraz jeszcze jest pytanie - czyją winą jest samobójstwo? Tego, który stchórzył, czy tych przez których stchórzył?

Nikt nie zabroni mi kogoś lubić lub nie. Więc ktoś, kto odtrącił samobójcę nie może czuć się w pełni winny. Chociaż, gdyby z drugiej strony nie był dla niego zimny, tylko po prostu traktował go jak znajomego... Bo wątpię, żeby ktoś kto może w przyszłości zostać samobójcą potrafił wszystkich do siebie zrazić.
Obrazek

.
Awatar użytkownika
Wego
SSJ 4
Posty: 297
Rejestracja: śr lut 09, 2005 4:17 pm
Lokalizacja: Płock

Post autor: Wego »

No tak samobójstwo. Sprawa na szczęście dla większości odległa a jednak, trzeba coś o tym powiedzieć. Samobójstwo zgodnie z religią jest grzechem śmiertelnym(dosłownie xDD). Czynniki, które wpływają na popełnienie go, zostały już podane.

Imo osoby, które popełniają samobójstwo mają słabą psychikę.

Nie mogą znieść tępa, które narzuca życie. Małe ono na pewno nie jest, wiadomo - nieszczęścia chodzą parami, i rodzeństwa są tego dowodem xD<joke> Każdy człowiek tego doświadcza i każdy człowiek ma chociaż raz chęć popełnienia samobójstwa.
Pytanie : kto tego tępa nie zniesie.

(Fajne takie tematy o śmierci. Teraz tylko czekać, aż ktoś założy temat o aborcji @_@)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

Wego pisze:(Fajne takie tematy o śmierci. Teraz tylko czekać, aż ktoś założy temat o aborcji @_@)
Mówisz masz xd Hehe, joke, joke.

Reasumując, wszystko sprowadza się tutaj do tego, kto ma słabą psychikę i "wysiada", a czyja psychika jednak wytrzyma.
Obrazek

.
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

Barni pisze:
Wego pisze:(Fajne takie tematy o śmierci. Teraz tylko czekać, aż ktoś założy temat o aborcji @_@)
Mówisz masz xd Hehe, joke, joke.

Reasumując, wszystko sprowadza się tutaj do tego, kto ma słabą psychikę i "wysiada", a czyja psychika jednak wytrzyma.
I do tego czy dana osoba ma wsparcie od innych osób, czy jest pozostawiona sama sobie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Wego
SSJ 4
Posty: 297
Rejestracja: śr lut 09, 2005 4:17 pm
Lokalizacja: Płock

Post autor: Wego »

Bobercik pisze:
I do tego czy dana osoba ma wsparcie od innych osób, czy jest pozostawiona sama sobie.
I dla mnie tu już jest błąd ! Oczywiście racja jak sie patrzy z jednej strony. A z drugiej ?
Spójrzmy na to w praktyce "przypadek w gim (koleżanka ze skakanką)"
Miała wsparcie w rodzicach, ale poczuła się tak upokorzona, że życie nie miało już sensu. Zapewne w lustro spojrzeć nie mogła.

Dochodzi nam tu jeszcze jeden czynnik, a mianowicie WSTYD i temat mamy praktycznie wyczerpany, już raczej nic sie nie wniesie ;p
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Barni
SSJ 5
Posty: 2999
Rejestracja: sob kwie 21, 2007 4:38 pm
Lokalizacja: Golina City

Post autor: Barni »

Ta... trza teraz zrobić ten o aborcji, bo znowu nudno będzie.

Nie no, temat jest po to, żeby trochę ponaginać. Więc co byście zrobili, gdybyście wiedzieli że ktoś chce popełnić samobójstwo, jest zdesperowany i gdy tylko nadarzy się okazja - zrobi to?

Odpadają takie rzeczy jak całodobowe pilnowanie go- nie da rady być przy kimś 24/7. Takiemu wystarczy minuta.

Odpada też powiadomienie o tym policji/ szpitala- bo co niby oni zrobią? Nie wybiją mu tego z głowy. Chyba, że w szpitalu mu pamięć wyczyszczą, ew. będą go na dragach trzymać i zaczną wkręcać że wszystko jest dobrze.

Tak więc- co byście zrobili z takim kimś?
Obrazek

.
Awatar użytkownika
Wego
SSJ 4
Posty: 297
Rejestracja: śr lut 09, 2005 4:17 pm
Lokalizacja: Płock

Post autor: Wego »

Jakbym wiedział to na 100% porozmawiałbym z nim. Gadał i gadal wkręcał mu, że ktoś go lubi a wątpie <joke>. Przypomniałbym o rodzinie dowiedziałbym się dlaczego jej przy nim/jej nie ma. a w ostateczności - do wariatkowa xP
Obrazek
Obrazek
ODPOWIEDZ