"Elige de sinos"

Jeśli stworzyłeś coś ciekawego i chcesz się tym podzielić, zamieść swoją pracę w tym dziale.

Moderator: Moderatorzy

Zablokowany

Kto ma częściej pisać?

Kris
7
44%
Bobercik
9
56%
 
Liczba głosów: 16

Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

Kris, no fajne by to było, gdybyś sam wymyślił Sharingan, Orochimaru i jego pieczęć. A tak to mi przypomina tylko nieudaną próbe przepisywania Naruto w własnej wersji. Mimo wszystko, dałbym Ci 6,5/10. To dużo patrząc na to, że dużo rzeczy po prostu "zerżnąłeś" z Naruto, jednak to co napisałeś ma swój styl i jest ciekawe, tak jak akcja w Naruto. Następnym razem jak coś piszesz, to staraj się to wymyślić w troche inny sposób niż jest to w Naruto, ok? Oczywiście nie wzbraniam ci używania Sharinganu, czy Orichimaru, ale postaraj się nie robić identycznych akcji, a jedynie podobne motywy, bo dla mnie ta walka to poprostu zmieniona walka z Naruto, nic więcej. Czekam na następny odcinek
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

Odcinek 13:"Wszyscy razem! Czy na długo?"






Turniej wkroczył w decydującą faze. W pierwszym poważnym pojedynku zmierzyli się Dragon Fist i Bobercik. Lecz ta walka jeszcze się nie skończyła...
Energia Dragon Fista spadała w coraz szybszym tępie. Wykorzystywał jej większoć do pozornie naiwnie prostej rzeczy - stania w miejscu, bez ruchu. Jednak po tak męczącej walce i ta czynność przychodziła mu z wielkim trudem. Spojrzał na rywala. Jemu też się nie powodziło. Już od kilku grubych minut nie ruszył się nawet o milimetr. Najwidoczniej ciągle odczuwał skutki przemiany. DF nie miał pojęcia co się czuje gdy Twoje ciało nagle rośnie; zęby, paznokcie Ci sie wydłużają. Uważał że jest to okropny ból, ale to były tylko jego przypuszczenia. W końcu oczy Bobercika szeroko się otworzyły. Zdziwiony popatrzył na przestraszonych i śmiertelnie zdziwionych przyjaciół. Nie pamiętał co się stało. Ostatnie co sobie przypomina to starcie Genki-Damami. A później pustka...Bez przerwy zadawał to samo pytanie: czemu jego ubranie leży rozrzucone w strzępach po całym ringu?
- Dragon... - wydobył z siebie głos, głos wogóle nie przypominający dawnego sposobu mówienia Roberta, głos bardziej smutny i zarazem zły - co tu się działo? Przecież po Genki-Damach dalej miałem na sobie strój. A teraz gdzie jest? Zasnąłem a Ty mnie rozebrałeś?
- Eee - DF był przez to wszystko jeszcze bardziej zakłopotany od Bobercika. Przed chwilą pewien człowiek omal go nie zabił a teraz ta sama osoba pyta się co tu się działo - nie pamiętasz niczego? Zmieniłeś sie w potwora i prawie mnie zabiłeś. Tego też nie kojarzysz?
- Potwora? Co Ty chrzanisz? A może jednak...kurde...jak to możliwe...
- Mogę wszystko wytłumaczyć - odezwał się głos nad ringiem. W powietrzu unosiła się ta sama tajemnicza postać, która kilka miunt temu odleciała w "nieznane". W spokoju zaczęła zmniejszać wysokość i po chwili wylądowała obok Arti'ego i Razz'a. Zrzucił z twarzy swoje długie, białe włosy i rzekł do Bobercika - podejdź tu a opowiem Ci całą historię. Oczywiście jeśli Twój mistrz mi na to pozwoli.
Nieznajomy zaśmiał się znacząco. Bobercik spojrzał na Dragon Fista - chciał kontynuować ten pojedynek. Był bardzo zacięty, jednym słowem najlepsza walka w jego życiu. Potem pokierował wzrok w strone przybysza - zżerała go ciekawość kim on jest i co ma wspólnego z tą bestią o której mówił DF. Na końcu popatrzył na mistrza - ten stary człowiek wiele dla niego zrobił, a on miał przez ludzką ciekawość zawieść go i nie wygrać dla niego turnieju? Przecież to właśnie Rav, nie kto inny a Rav, zrezygnował z walki z Robertem by ten mógł bezproblemów iść dalej w zawodach. Nie może postąpić tak samolubnie! Będzie dalej walczyć! Dla Rav'a! Przybrał pozycje bojową. Prawą dłonią zasłonił twarz, lewą wyciągnął do przodu i czekał na ruch przeciwnika. Niestety Dragon Fist nie palił sie już do dalszej walki. Zmęczenie aż tak go nie gnębiło, to fakt, ale ogólnie miał dość dzisiejszego dnia.
Lecz co mu pozostało? Żałosny koniec? To nie w jego stylu. DF zawsze słynął z honoru! Poszedł za głosem serca i tak jak Bobercik przygotował się do ataku. Czekali tak w bezruchu przez dłuższą chwila. Nareszcie Bobercik zdecydował się na oddanie ciosu. W bardzo wolnym tępie jak na niego podbiegł do przeciwnika i zadał mu lekki cios w twarz. Uczeń szkoły Szpanera przechylił się na bok, jednak po sekundzie wyprostował i z iście szatańską prędkością przeniósł swoją pięść w stroną brzucha Bobercika. W momencie styknięcia obu elementów ten drugi razem z właścicielem odleciał o kilka metrów. Odległość ta była wystarczająca. Robert dotknął ringu i poturlał się o jeszcze trochę. Gdy już miał się zatrzymać poczuł krawędź. To znak że zaraz spadnie i przegra walke. Użył wszystkich sił by móc sie zatrzymać na polu walki, ale niesety nie udało mu się to. Robert oficjalnie przegrał. Dragon Fist został zwycięzcą! "Yeah, juhu!!!" - krzyczęli Bart i pp3088 - najbliżsi koledzy Dragona. W tym momencie bohaterowie poczuli zbliżające się energie. Cztery Ki leciały w ich strone. Po chwili można było dostrzec kto to - Wolak, AnimKing, vegetassj2 i Kris!
- Coś ciekawego przegapiliśmy? - rzucił niedbale Wolak. Na twarzach przyjaciół pojawił się uśmiech. Znów byli razem. No...niecałkiem - zaatakowaliśmy Ukres. Znaleźliśmy tam tego chłopaka, nazywa się AnimKing. W walce zginął Gokussj2, ale za to Vegetassj2 bardzo nam pomógł. Później walczyliśmy z wojownikami Ukresu. Jednego zabił Kris, który przemienił się w jakieś coś. Aha, no i jeszcze spotkaliśmy jakąś kobiete z Ukrseu, która nas skopała!
- Co? Kris się przemienił - powoli podchodził do reszty Bobercik. Był tak ciekawy wszystkiego co sie dzieje że zapomniał o bólu - nieuwierzysz, ale ja też chłopie xD I ten z białymi włosami ma mi powiedzieć dlaczego. Właśnie! Prawie o Tobie zapomniałem! Gadaj coś za jeden!
- Nie gorączkuj się tak, powiem Ci wszystko, ale chciałbym żeby to zostało między nami - zaproponował Sesshomaru - zgodzisz się na to?
- Nie mam przed nimi tajemnic - odpowiedział z pewnością w głosie Bobercik - mów szybko o co Ci chodzi!
- Dobrze...więc nazywam się Sesshomaru - wokół nieznajomego zgromadziła się spora grupka. Bobercik, Rav, Wolak, Kris i Arti stali obok tej postaci. Adrian z Razz'em odeszli kilka kroków, ale i tak wszystko doskonale słyszeli. Uważnie też nasłuchiwali Bart, pp3088 i Szpaner opiekujący się zmęczonym Dragon Fistem oraz opierający się o mur Treyu i Son Gohan. - nie powiem Wam kim dokładnie jestem, wystarczy imię i to że pochodzę ze szlachetnej rasy demonów. - na twarzach bohaterów pojawiło się zdziwienie - Przybyłem do Ciebie Bobercik, ponieważ chcę Ci opowiedzić o pewnej rzeczy. Ta rzecz może mieć spory wpływ na Twoje życie. Otóż musisz mi pomóc zdobyć pewien klejnot.
- Ja nic nie musze - odrzekł Bobercik, który czuł się bardzo pewnie w otoczeniu swoich przyjaciół - skąd wiesz że ma on spory wpływ na moje życie?
- Nie przerywaj a wszystkiego się dowiesz. Klejnot ten ma poteżną moc. Można za pomocą jej zawładnąć umysłem demona. Czyli moim i Twoim - Sesshomaru zauważył że Robert miał zamiar się odezwać - zamknij się! Nie przerywaj mi! Powiem Ci wszystko...kilkanaście lat temu pewna demonica związała się ze zwykłym człowiekiem. Wtedy nasz ród był już prześladowany przez ludzi, jednak wielu z nas żyło w spokoju. Aż zaczął czepiać nas się Zakon Ukresu...widze po minach że dobrze ich znacie. Wybił większość demonów...umarła też wcześniej wspomniana przeze mnie demonica, ale kilka dni przed śmiercią spłodziła syna. Małego pół-demonka...Ciebie Bobercik! Dlatego jesteś tak ważny! Jeśli Ukres zdobędzie moją moc i na dodatek Twoją, nikt ich nie powstrzyma. Będą niezwyciężeni....Chciałem ukraść i zniszczyć klejnot, ale jest ukryty w pojemniku z niezniszczalnego materiału. Jedynym sposobem na zdobycie tego cennego przedmiotu jest wygrana w pewnym turnieju. Zgłosić sie do niego można łatwo. Jednym wypowiedzianym zdaniem. Wtedy dostaniecie TM czyli Turniejowy Medalion, na którym będzie wyświetlane z kim i gdzie walczycie w pierwszej rundzie.
Rozumiecie wszystko? Jeśli tak to krzyknijcie "Chcę wystąpić w Turnieju! Chcę dostać swój własny TM!" Głośno!!! - <...cisza...> - nie kumacie? Ech, jak to im wytłumaczyć? Znacie takie Anime? Shaman King? To coś podobnego.
- Shaman King?!?! - krzyknęli razem Bobercik i Kris - wychowaliśmy się na Shaman King!!! Amidamaru!!! Forma ducha!!! Jedność!!!
Wszyscy popatrzyli na dwójke przyjaciół jak na idiotów. Tylko jedna osoba się uśmiechała - Adrian. W końcu też się odezwał.
- A pamiętacie Lena?
- Tak!!! Tak!!!
- A pamiętacie to gdy Zick poszedł do tego...jak mu tam było...i chciał...
- Zamknij się - warknął wyprowadzony z równowagi Sesshomaru - lepiej mi powiedzcie, którzy chcą brać udział w tym turnieju?
- Ten turniej najpierw skończyć muszą - wtrącił się Rav - w momencie tym co innego powiedzieć chcę. Decyzje ze Szpanerem podjęłem że czas zbroje przekazać. Potężne te zbroje są. Szpaner wszystko wam wytłumaczy.
- Więc tak moi drodzy. Owe zbroje należały kiedyś do poteżnych wojowników, którzy niestety zginęli. Zostało ich kilka. Najpierw zacznę od zbroji z brązu. Są najsłabsze z trzech o które mamy. Zachowały się cztery sztuki. Mają one jak i reszta chronić ciało, ale także zmniejszają moc chakry do poziomu Ki. Plusem jest to że rośnie ona szybciej i w niedługim czasie można znacznie zwiększyć swoją chakre. Pierwsza zbroja to zbroja Pegaza. Wspólnie z Rav'em zdecydowałem że należy się ona Bobercikowi. Rycerz Pegaza miał zdolności przywódcze i był lekko przygłupi. Typowy Bobercik - po tych słowach wszyscy się głośno zaśmiali - Zbroje Łabędzia dostanie Kris. I Ryczerz Hyoga i Krystian dobrze radzą sobie w pojedynke. Zbroje Ryczerza Smoka otrzyma, mój uczeń, Dragon Fist. Shiryu jako jej właściciel wykazywał się sporą siłą i nieprzeciętną inteligencją. Idealnie pasuje. Ostatnia powędruje do Adriana. Tak jak Ikki jest silny i bezwzględny...no przynajmniej taki się wydaje. Dlatego od dziś zostaje posiadaczem Zbroji Fenixa.
Teraz kolejny rodzaj - srebrne. Mamy ich niesety tylko trzy. Jedna dla Arti'ego, druga dla Razz'a trzecia narazie zostanie u nas. O złote się nie martwcie. Jedyne cztery sztuki posiadam ja, Rav, Wolak i ostatni Mistrz o imieniu Dae który zniknął kilka lat temu. Pewnie znowu nic nie rozumiecie. Więc powiem tak. Gdy założycie te zbroje wasza chakra będzie mierzona w takich samych jednostkach jak Ki. W przypadku Dragon Fista, który nie zna chakry powiększeniu ulegnie energia wspomniana przed chwilą przeze mnie - Ki.
- Ekhm - przerwał Szpanerowi sędzia turnieju - nie chciałbym przeszkadzać, ale czy możemy walczyć dalej? Jeśli tak to na ring zapraszam kolejnych dwóch zawodników: ucznia szkoły Szpanera - Barta, oraz samouka - Adriana. Zaczynajcie!
Obaj wojownicy przybrali pozycje bojowe i rozpoczęli walkę. Nikogo jednak to nie ciekawiło, wszyscy pytali się o zbroje i turniej o którym wspomniał demon Sesshomaru. Gdy z jego ust poleciały słowa "Go ma zamiar wystąpić?" emocje znacznie wzrosły.
- Występować nie będę. Za stary na takie zabawy jestem. I Ty też sie Szpaner zgodzisz? - przyjaciel Rav'a skinął potakująco głową.
- A ja chętnie się sprawdze - powiedział stanowczo Razz - Bobercika i Krisa też możesz już zapisać. Oni wszędzie się pchają.
- Ja! Ja też chcę iść - krzyknął walczący Adrian. To zawahanie kosztowało go dużo. Bart podskoczył wysoko i kopnięciem wysłał przeciwnika poza ring - no i widzicie? Teraz nic mnie tu nie trzyma! Idę z Wami! - wojownik uśmiechnął się. Nie chciało mu się walczyć.
- Ja mam zamiar dalej walczyć z Ukresem - stwierdził Wolak - Szpaner, Rav co wy na to? Pomożecie mi? Trzech wielkich Mistrzów w akcji!
- Z chęcią pójdziemy z Tobą - odrzekł Szpaner - czas by te psy zniknęły z naszego życia raz na zawsze!
W międzyczasie zakończyła się walka Treya z Richardem Nortonem. Oczywiście zwyciężył ten pierwszy. Gdyby ktoś oderwał wzrok od Sesshomaru zobaczyłby że przed kilkoma sekundami ścierać się zaczęli Son Gohan i pp3088. Widać było że Gohan to młody i początkujący zawodnik, z biegiem czasu wyraźnie tracił dystans do pp3088. W końcu poległ, ale ten pojedynek można uznać za warty oglądania. Niedoświadczony wojownik został pożegnany brawami. Już miał zamiar odlecieć, aż zatrzymał go Szpaner. Powiedział coś mu na ucho. Był to wyraźnie komplement lub coś podobnego ponieważ Gohan natychamist usmiechnął się szeroko. Otrzymał od Mistrza mały naszyjnik i literą "S" w środku. Takie same mieli na sobie Bart, pp3088 i Dragon Fist. Widocznie Szpaner zaproponował mu miejsce w jego szkole.(...) Nadeszła pora na ostatnią walkę tej rundy. Razz miał się zmieżyć z Arti'm. Niestety do walki niespodziewanie nie doszło. Razz nie miał zamiaru męczyć się przed turniejem o którym mówił Sesshomaru. Tak więc Arti zwyciężył walkowerem a sędzia podał pary kolejnej rundy:
DF vs. Bobercik = zwyciężył Dragon Fist
Bart vs. Treyu
pp3088 vs. Arti

Nastąpiła przerwa w turnieju. W tym czasie Kris, Bobercik, Adrian, Razz i Dragon Fist który w ostatniej chwili postanowił dołączyć do zawodników, wykrzyknęli "Chcę wystąpić w Turnieju! Chcę dostać swój własny TM!" Sekundę później pojawiła się nieznana dotąd osoba. Miała na oku z 1,90 cm wzrostu. Nosiła brązowe spodnie i taką samą kamizelkę. Patrzyła się z wrogością na naszych bohaterów i poprawiała swoje długie, czarne włosy. Po wykonaniu tej czynności wreszcie wydobyła swój smutny, nudny głos.
- Jeśli chcecie dostać TM musicie mnie pokonać - człowiek dostał kilka porządnych ciosów i upadł na ziemię. Po minucie mozolnie się podniósł i znowu przemówił - pokonaliście mnie. Macie TM'y a teraz spadam. Narq - i zniknął.
- I to już Sesshomaru? - zapytał z niedowierzaniem Bobercik. Był pewien że walka będzie długa i męcząca a tu każdy z bohaterów jednym ciosem powalał przeciwnika na tzw. deski - już jesteśmy w turnieju?
- Tak - odparł demon u którego Robert zauważył zawieszony Turniejowy Medalion na szyji - za chwilę otrzymacie informację z kim i gdzie zmierzycie się pierwszej rundzie - Sesshomaru odgadł co za chwilę się wydarzy, medaliony wojowników głośno zabrzęczały - o już. Sprawdzmy...moja pierwsza walka...w krainie Horeku z Reetią. A wy z kim walczycie?
I tak przyjaciele powoli wyczytywali swoich przeciwników. Każdy musiał podążyć w inną stronę. Szczęście jedynie miał, choć nie wiem czy można to nazwać szczęściem, Adrian którego przeciwnik czekał w krainie Horeku. Znaczyło to że będzie wędrował razem z demonem. Bobercik chciał wszystkim podzielić się z Rav'em jednak nigdzie nie mógł go znaleść. Po dokładnych oględzinach ringu i okolic wszscy doszli do wniosku że Rav razem z Wolakiem i Szpanerem rozpłynęli się w powietrzu. "Pewnie wyruszyli szukać Ukresu" - to zdanie rzucił któryś z bohaterów. Reszcie wydało się ono sensowne, więc pożucili ten temat.
(.......)
Nadszedł moment pożegnania. Bobercik, Kris, Razz, Adrian i Sesshomaru rozeszli się w swoje strony. Towarzyszyło im uczucie strachu przed nieznanym, ale także radość z powodu walk turniejowych. Kris aż się gotował! Tak się palił do walki! Przy ringu turniejowym pozostali tylko sędzia, Treyu, pp3088, Bart, Arti i Dragon Fist czekający na finał. Nikt nie zauważył zniknięcia młodego wojownika - Son Gohana. Podążył on najprawdopodobniej ze Szpanerem. Po kilku chwilach oczekiwania słońce wyjrzało zza chmur i oświetliło ring turniejowy na którym stali już Bart i Treyu.




Moim skromnym zdaniem jest to narazie najlepszy odcinek jaki JA napisałem. Proszę Was o szczerą ocene w skali od 0 do 10 ^_^ Mam nadzieję że się podobało xD
Obrazek
Awatar użytkownika
Kris
Avanger
Posty: 2254
Rejestracja: wt lis 22, 2005 11:33 pm
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Kris »

Super odcinek na serio :D mi się tam podoba niema tylu błędów co uminie jest fajny xD :D no .
Obrazek

Obrazek
1. Kris ma ZAWSZE racje
2. PP3088 ma prawie zawsze racje
3. : >
Awatar użytkownika
razz
Zasłużony
Posty: 269
Rejestracja: pt gru 29, 2006 12:09 am
Kontakt:

Post autor: razz »

No może nia ma tylu błędów ale około 3 zdań niezrozumiałem :D.
bobercik pisze:Sekundę później pojawiła się nieznana dotąd osoba. Miała na oku z 1,90 cm wzrostu.
Jeśli piszesz 1,90 to nie centymetrów, ale metrów.. Jak mogli byśmy zauważyć kogoś, kto ma niecałe 2 cm?...
Awatar użytkownika
adrian
SSJ 5
Posty: 539
Rejestracja: pt gru 16, 2005 7:30 pm
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: adrian »

Bardzo dobry odcinek i długi.

Ocena -9/10
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

razz pisze:No może nia ma tylu błędów ale około 3 zdań niezrozumiałem :D.
bobercik pisze:Sekundę później pojawiła się nieznana dotąd osoba. Miała na oku z 1,90 cm wzrostu.
Jeśli piszesz 1,90 to nie centymetrów, ale metrów.. Jak mogli byśmy zauważyć kogoś, kto ma niecałe 2 cm?...
xD w przeciwieństwie do innych ja nie mam na kompie Worda jest mi niepotrzebny więc nie sprawdzam w nim błędów. Dlatego zawsze coś moge pomylić. A co do tego...chyba większoć się domyśliła o co chodzi?
Obrazek
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

8+/10

Bardzo dobry odcinek, tylko kilka nieznacznych błędów. Zapowiada się ciekawie. Jeżeli będziesz pisał zawsze takie odcinki, to z ogromną chęcią będe je czytał. Treściwe, ładnie oprawione składnią, nie za ładnie, ale zresztą tak jak ocena, którą dałem za ten odcinek.

Z niecierpliwością czekam na następny odcinek ^^
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Dragon Fist
A True Dragon
Posty: 856
Rejestracja: czw paź 13, 2005 3:19 pm
Lokalizacja: Złotów

Post autor: Dragon Fist »

Szkoda że tak ubogie słownictwo, ale ogólnie opowiadanie jest ciekawe. Kolejnym minusem są powielane pomysły z Didix Ball'a, tj. turnieje sztuk walki. Czasem zdarzają się drobne błedy
logiczne i językowe, ale to również można przeboleć.

Ogólnie odcinek i fanfick wychodzą na +, konkretnej oceny nie stawiam, bo nie jest w tym dobry ;]
Awatar użytkownika
Mark
SSJ 2
Posty: 101
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 10:17 pm

Post autor: Mark »

Ja nie kumam tych srebrnych i złotych zbroi chakra będzie liczona w tych samych jednostkach co ki?
Awatar użytkownika
Kris
Avanger
Posty: 2254
Rejestracja: wt lis 22, 2005 11:33 pm
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Kris »

Mark wytłumacze cie . Zbroje to pomysł z anime Saint Seiya w których używają kosmo np . Diamond Dust xD z kosmo xD ale mniejsza . Zbroje po przywdzianiu zwiększą chakre aby byłą równa lub pózniej przewyższała moc ki , równie dobrze chakra jak i ki po zdjęciu zbroji może urosnąć teraz mniej więcej rozumisz /?
Obrazek

Obrazek
1. Kris ma ZAWSZE racje
2. PP3088 ma prawie zawsze racje
3. : >
Awatar użytkownika
Mark
SSJ 2
Posty: 101
Rejestracja: ndz lut 04, 2007 10:17 pm

Post autor: Mark »

aa dziex
Acer
SSJ 5
Posty: 700
Rejestracja: sob mar 10, 2007 7:55 pm

Post autor: Acer »

no przeczytalem, co prawda troche pobieznie ale ostatni odcinek juz dokladnie xD
bardzo fajny 9-/10
sposob mowienia Rava podoba mi sie bardzo xD
Awatar użytkownika
Treyu
SSJ 2
Posty: 103
Rejestracja: pt sty 26, 2007 6:51 pm

Post autor: Treyu »

Heh mnie tam cała seria rajcuje... kiedy kontynuacja? :p
Obrazek
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

Treyu pisze:Heh mnie tam cała seria rajcuje... kiedy kontynuacja? :p
Teraz ja piszę odcinek. W ostatnich dniach chciałem się zabrać, ale nie zabrałem. Obiecuję jednak że POSTARAM się dokończyć 14 odcinek.
Obrazek
Awatar użytkownika
AnimKing
SSJ 5
Posty: 685
Rejestracja: czw lis 23, 2006 12:07 pm
Lokalizacja: z domu

Post autor: AnimKing »

bobercik pisze:
Treyu pisze:Heh mnie tam cała seria rajcuje... kiedy kontynuacja? :p
Teraz ja piszę odcinek. W ostatnich dniach chciałem się zabrać, ale nie zabrałem. Obiecuję jednak że POSTARAM się dokończyć 14 odcinek.
No Wkońcu Next Cześć ;) Nie Moge Się Doczekać :D
Zablokowany