Wiec zaczynamy ..
--------------------------------------------------------------
'Mu: Tak, to duch Camusa, Złotego Rycerza Wagi! "
(E znaczy sie nie komentuje xD)
--------------------------------------------------------------
"Generałowie Posejdona toooooo... Marynarze"
(Ta to niech ich poślą do marynarki xD:d)
------------------------------------------------------------------
"To jest Mu! Złoty rycerz Banana"
(Taa Banana a nie przypadkiem Barana?)
--------------------------------------------------------------
"Czarny łabędź: Biedaku, myślałeś, że się mnie pozbędziesz dzięki swojemu czarowi?"
(ta:D czarowi :d jakby wiedział że Shun stanie sie Hadesem to by spier.... :d ale mniejsza)
------------------------------------------------------------------
"Shun: Nie, to nie może być Rycerz Łabędzia, nigdy nie ubierał się na czarno. "
(a co z kolorem włosów, rysami twarzy i głosem? to już pozostaje zagadką)
------------------------------------------------------------------
A teraz z kącika małego chemika:
Shun: Co się dzieje? Mam wrażenie, jakby moje ciało rozpuszczało się w lodzie.
-----------------------------------------------------------------
Czarny Łabędź : Moja ręka zamarzła w kamień.
(tak to jest jak człowiek sie niekompie)
------------------------------------------------------------------
Hyoga: Słyszałem, że jakiś rycerz przywłaszczył sobie moje insygnia.
(:d Niby wszystko spx ale jak mógł się dowiedziec?skoro dopiero Czarni Rycerze sie pojawili ?)
------------------------------------------------------------------
Czarni Rycerze: Czterech Wielkich Czarnych Rycerzy…
A co na to nasza ekipa?
Nasza ekipa: Czterech Czarnych Rycerzy Apokalipsy…
(i wszyscy przedstawieni, a że czarnych rycerzy było pięciu, to zupełnie inna para kaloszy)
------------------------------------------------------------------
I przykład kłopotów z kolorami :
Czarni rycerze: Odzyskamy brakujące cztery części, które wpadły w ręce Białych Rycerzy. – a ja zawsze myślałem że to są Rycerze z Brązu
------------------------------------------------------------------
Pozwolę sobie przytoczyć kilka głębokich myśli naszego głównego bohatera i jego czarnego oponenta. Zaczynamy od przedstawienia się.
Czarny Pegaz: Jestem twoim sobowtórem – Czarnym Pegazem. Tylko, że ja bronię zła…
(A to niby od kiedy trzeba go bronić?)
Co na to nasz bohater Seiya ??
Seiya: Mam nadzieję, że wykażesz się uczciwą walką
(:D ah ta inteligencja)
------------------------------------------------------------------
Czarny Pegaz: Rozczarowałeś mnie, nie myślałem tak łatwo wygrać
(dobrze, że w ogóle umie myśleć, chciałbym też zwrócić uwagę na nietypową składnię tego zdania.)
------------------------------------------------------------------
A teraz pora na Ikkiego:
Wzywam moc Skrzydlatego Feniksa
(lol
------------------------------------------------------------------
Shiryu: Szybko, musimy się przegrupować! – ekipa go posłuchała i… uciekła z pola walki. Ale nie bójcie się, bo: Śnieg zaczął padać. Dzięki Bogu mamy szansę wyjść z tego cało. (jak śnieg ma im pomóc w walce?)
------------------------------------------------------------------
Dziadek Saori do Saori: Musisz wiedzieć, że złota zbroja kryje w sobie straszną tajemnicę. Na przestrzeni wieków, wielu ludzi chciało stać się panami świata. Nie obchodziło ich cierpienie bliźnich, lecz jedynie podbicie całego świata. Pozostawiali po sobie nieszczęścia i nienawiść, aż pochłonęła ich ciemność. Ile jeszcze zła mogliby wyrządzić ludzkości, gdyby nie Rycerze Zodiaku, zawsze gotowi im się przeciwstawić i przywdziać Złotą Zbroję? Bronili honoru, sprawiedliwości, prawa i wolności, które są podstawą naszego istnienia.
(a teraz, uprzejmie proszę o wytłumaczenie mi, jaka jest TA straszna tajemnica Złotej Zbroi, bo nie wyłapałem…)
------------------------------------------------------------------
Saori: Moje życie jest dużo mniej warte niż hełm. Mając hełm możesz zbawić Świat.
(ta
------------------------------------------------------------------
Dokrat: Wzywam moc Bogini! – spoko, ale wcześniej dokładnie ten sam atak nazywał się: Meteor Herkulesa, Pięść Herkulesa i Moc Herkulesa, więc albo ktoś zmienił płeć albo powinni zatrudnić nowego lektora:D
------------------------------------------------------------------
Rycerz Delfina: Wzywam moc delfina. – i po krótkiej walce – Ten zwierzak ma niezwykłą moc i dzięki niej poradzę sobie z wami wszystkimi…
( I Jak to w życiu bywa
------------------------------------------------------------------
Ośmiornica (w czasie walki z Shunem): Sam tego chciałeś, zobaczysz co to znaczy MILION woltów.
Seiya: Shun, uważaj, on zamierza porazić cię prądem.
Shun: Trudno! Pójdziesz dalej beze mnie!
Seiya: Nie wygłupiaj się!
Dodatkową wartością w/w dialogu jest fakt, że: Ośmiornica i Seiya są w tej samej rzece, a Shun stoi na kłodzie. Oczywiście porażeni zostają tylko Shun i Ośmiornica, ale idziemy dalej:
Ośmiornica do Shuna: Możesz mi zmówić pacierz…
Seiya: Ty też!
(pieknie:D tylko nieslyszalem jak sie modli xD:D)
------------------------------------------------------------------
Shun: Żyjesz?
Hyoga: A ty?
(Kurde:D tylko to oglądalem a do teraz niemoge zrozumiec:D dlaczego sa tacy "inteligentni")
------------------------------------------------------------------
Shina: Od dawna znasz ten cios?
Seiya: Człowiek szybko się uczy, gdy towarzyszy mu energia rozpaczy.
Shina: A nie znasz go od Marin?
Seiya: Dlaczego to przypuszczenie?
( NO włąśnie Shina jak mogłaś tak przypuszczac:D xD skora Marin była tylko mistrzynią Seiyi
------------------------------------------------------------------
Seiya o ciężko rannym Shiriu: Co mu jest?
(
------------------------------------------------------------------
Saori o Rycerzach ze stali: To mój dziadek was stworzył?
„I rzekł: stań się!”
------------------------------------------------------------------
Naukowiec: Zacząłem pracować nad tym projektem, ale szybko zrozumiałem, że zadanie nie będzie łatwe, bo zbroje muszą być niewidzialne.
(niby
------------------------------------------------------------------
Ślepy Shiriu do Surai: Przestań, nie mogę patrzeć jak płaczesz…
(ta słyszłem żę wyostrzają sie inne zmysły :d ale że jeden uszkodzony sie naprawił?xD)
------------------------------------------------------------------
Hyoga do Seiyi: Zajmiemy się nimi, ty leć za Saori.
Teoretycznie rzecz biorąc, ta wypowiedź jest zupełnie ok., ale biorąc pod uwagę fakt, że Saori właśnie została porwana przez kruki i przelatuje nad Tokyo sądzę, że żądał od chłopaka zbyt wiele.
------------------------------------------------------------------
Seiya do pokonanego wroga: Trzeba było zaczekać. Nie przyszedłem do was, tylko do Marin.
(ja na ich miejscu bym zaczekał
------------------------------------------------------------------
Wielki Mistrz: Mu, kolejny stary dureń, który nie chce zgiąć przede mną karku, podobnie jak Mistrz Pięciu Szczytów. Ale może dzięki jego mocom uda nam się ustalić, co się stało ze złotą zbroją.
Optymista… A tak przy okazji, to o Mu można powiedzieć wiele, ale nie to, że jest stary (ma około 18 wiosen). (:D Stary to moze jest Shura:D 22 lata hmm
------------------------------------------------------------------
Sunrei do ślepego Shiriu: Shiriu, przyniosłam ci śniadanie. Zobaczysz, jakie jest smaczne…
(To było nadzwyczaj inteligentne, dziewczyno.Rada? Najpierw myśl później mów)
------------------------------------------------------------------
Kiki: Mu opowiadał, że nie da się dostać na górę. Tylko ktoś obdarzony wielką mocą może się tam wspiąć…
(hmm
------------------------------------------------------------------
Seiya: I co teraz zamierzasz?
Shun: Stworzę wyspę, na której będę mógł żyć spokojnie z Jun przy moim boku…
(To się nazywa wiara w swoją kosmiczną moc! Tylko
------------------------------------------------------------------
Rycerz Byka w czasie walki z Seiyą: Co się dzieje, jego aura rozbłysła nowym światłem. To Pegaz, skrzydlaty koń!
(Załapał! Po dwudziestu minutach walki załapał z kim ma do czynienia!! :d Dobra
------------------------------------------------------------------
Z Hadesu! To mocarz tej serii!!
Seiya do Maski Śmierci:
"Będę z tobą walczył aż zaczniesz puszczać bąbelki jak prawdziwy krab!"
XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD hahahahaha
------------------------------------------------------------------
Seiya i Shun przybiegają na miejsce starcia między Kanonem a Radamantysem. Kanon odpycha ich od siebie, ci lądują na czterech literach, przez chwilę Kani konwersuje zacięcie z Seiyą, po czym wymierza pięść w stronę Seiyi i Shuna.
Kanon: Pla pla pla ple ple ple ple pla pla ple ple... (czyli gada niemalże do siebie przez dłuższy moment)
Shun: (robi wielkie oczy) Ka...Kanon!
Kanon:... ple ple pla pla pla ple ple pla pla... (dalej gada, tym razem jeszcze dłużej XD)
Shun: Kanon...
Kanon: (zabiera im pięść sprzed nosów i dalej gada, chyba nawet dłużej niż poprzednim razem XD) pla pla ple ple...
Shun: Kanon.
Kanon: (odwraca się plecami do dwóch Bronze'ów i znowu zaczyna gadać XD)... pla pla pla ple ple pla pla pla...
Shun: (look na Seiyę) Seiya.
(Po czym Seiya ochoczo się zrywa i obaj z Shunem biegną dalej.
I wszyscy się nawet zrozumieli ^^'''')
------------------------------------------------------------------
Wszystko Miłej lekturki
xD




