Bobercik Ball 2: Bobercik zakłada królestwo!
Moderator: Moderatorzy
Odcinek 26:"Żegnaj mój skarbie cz.2."
Demon: A to ten duszek! Czego chcesz?
Dae: Jestem może słabszy, ale mądrzejszy!
I to była prawda! Dae miał o wiele mniejszą moc od Demona, ale walczył z nim jak równy z równym!
Dae: I co? Dziwisz się?
Demon: Naprawdę jesteś bardzo mądry.
Demon szybko zaszedł Dae'go. Chciał go zakoczyc tak jak innych, ale...
Demon: Aghh!
Dae: Chyba ja jestem szybszy!
Demon: Jesteś doprawdy genialnym wojownikiem. Ale niestety ja jestem lepszy.
Dae: Zobaczymy!
Walka została rozpoczęta na nowa. Tym razem wróg poszedł na maxa i zdobył miażdżącą przewagę nad przeciwnikiem. Ostatni cios był tak silny że przeszył Dae'go, jednak...
Demon: Jak to? Powinieneś byc już trupem!
Dae: Hehe. W ostatniej chwili zmieniłem się w ducha.
Walka po raz trzeci rozpoczęła się. I wreszcie się skończyła! Dae przegrał.
Demon: Hehe. Teraz wracamy do torturowania Bobercika.
Tym razem Demon wsadzał swój palec w brzuch Bobercika.
Bobercik: O kurdeeeee! Co za ból!
Bulma: Zostaw Go!!!!!!!!!!
Demon: O, następny śmiec!
Bulma: Zostaw!!!!!!!!!
Nagle Ki Bulmy gwałtownie zaczęło rosnąc! Stała się silniejsza od Puszka, ale słabsza od Demona.
Demon: Hehe.
Bulma: Zginiesz!
Dziewczyna rzuciła się na Demona. Gdyby Dae miał tyle mocy pewnie by wygrał, ale Bulma nie była dobrym wojownikiem. Przegrała.
Bobercik: Bulma! Nie!
Demon: Czas to skończyc!
Bulma: Robert!
Bobercik: Słucham?!?!
Bulma: Przepraszam.
Bobercik: Za co?
Bulma: Świecie! Daj mi moc na ostateczny atak!
Bobercik: Ostateczny?
Świat: Dobrze. Ale nie będzie można Cię już wskrzesic!
Bulma: (........) Zgadzam się!
Bobercik: Nie!!!!!!!!!!
Bulma: Znajdź sobie dziewczyne. Kocham Cię (XD)!
Bobercik(ze łzami oczywiście): Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bulma: Żegnaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Demon: A to ten duszek! Czego chcesz?
Dae: Jestem może słabszy, ale mądrzejszy!
I to była prawda! Dae miał o wiele mniejszą moc od Demona, ale walczył z nim jak równy z równym!
Dae: I co? Dziwisz się?
Demon: Naprawdę jesteś bardzo mądry.
Demon szybko zaszedł Dae'go. Chciał go zakoczyc tak jak innych, ale...
Demon: Aghh!
Dae: Chyba ja jestem szybszy!
Demon: Jesteś doprawdy genialnym wojownikiem. Ale niestety ja jestem lepszy.
Dae: Zobaczymy!
Walka została rozpoczęta na nowa. Tym razem wróg poszedł na maxa i zdobył miażdżącą przewagę nad przeciwnikiem. Ostatni cios był tak silny że przeszył Dae'go, jednak...
Demon: Jak to? Powinieneś byc już trupem!
Dae: Hehe. W ostatniej chwili zmieniłem się w ducha.
Walka po raz trzeci rozpoczęła się. I wreszcie się skończyła! Dae przegrał.
Demon: Hehe. Teraz wracamy do torturowania Bobercika.
Tym razem Demon wsadzał swój palec w brzuch Bobercika.
Bobercik: O kurdeeeee! Co za ból!
Bulma: Zostaw Go!!!!!!!!!!
Demon: O, następny śmiec!
Bulma: Zostaw!!!!!!!!!
Nagle Ki Bulmy gwałtownie zaczęło rosnąc! Stała się silniejsza od Puszka, ale słabsza od Demona.
Demon: Hehe.
Bulma: Zginiesz!
Dziewczyna rzuciła się na Demona. Gdyby Dae miał tyle mocy pewnie by wygrał, ale Bulma nie była dobrym wojownikiem. Przegrała.
Bobercik: Bulma! Nie!
Demon: Czas to skończyc!
Bulma: Robert!
Bobercik: Słucham?!?!
Bulma: Przepraszam.
Bobercik: Za co?
Bulma: Świecie! Daj mi moc na ostateczny atak!
Bobercik: Ostateczny?
Świat: Dobrze. Ale nie będzie można Cię już wskrzesic!
Bulma: (........) Zgadzam się!
Bobercik: Nie!!!!!!!!!!
Bulma: Znajdź sobie dziewczyne. Kocham Cię (XD)!
Bobercik(ze łzami oczywiście): Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bulma: Żegnaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odcinek 27:"Loluś i Puszek."
Bobercik: Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bulma: Żegnaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nagle ciało Bulmy zrobiło się przezroczyste. Zbliżyła się do Demona i nagle wybuchła.
Demon: Co za wstyd! Zabiła mnie zwykła dziewczyna! Co za wstddddd.................Bum!
Bo Bulmie i Demonie nic nie zostało.
Bobercik: Czemu? Hehe....hahahahaha.
Ikoden: Zwariował!
Sesshomaru: A co mu się dziwisz?
Bobercik: Mwahahahahaha.
Sesshomaru: No cóż. Trzeba wracac do domu. Słyszysz Bobercik? Wracamy!
Bobercik: To wracajcie! Nikt was tu nie trzyma!
Ikoden: Uspokój się. Znajdziesz lepszą.
Bobercik: Tak myślisz? Może masz rację...ale ja chcę Bulmę!!!!!!!!!!!!!
Puszek podszedł do Bobercika.
Sesshomaru: Choc bracie! Przytulę Cię!
To był tylko pretekst. Gdy Bobercik zbliżył się do naszego Puszka ten szybko uderzył go w głowę przez co Robert stracił przytomnośc.
Sesshomaru: Naiwniak. Ja miałbym przytulac człowieka? Niedoczekanie!
Ikoden: Czuję w pobliżu malutką Ki!
Sesshomaru: Masz rację. Trzymaj Roberta. Ja to sprawdzę.
Puszek poleciał do źródła tej energii. Spostrzegł małego, śmierdzącego karła.
Loluś: Ktoś przyleciał? O nie! To ten Sesshomaru!
Sesshomaru: Kim jesteś i co tu robisz?
Loluś: Loluś nic nie robi. Loluś grzeczny!
Sesshomaru: Dobra. Żegnam!
Loluś: Jakie szczęście! Zły Sesshomaru nie zabił Loluśa i Loluś może dalej odbudowywac Pana! Hahaha!!!
Ikoden: Kto to był?
Sesshomaru: Zwykły śmiec!
Ikoden: Mam nadzieję że to nie jest ktoś kto chce się na nas zemścic i właśnie zbiera energię dla swojego Pana.
Sesshomaru: No co ty!
I tak Ikoden przekazał rodzinie złe wieści. Puszek przeleciał się na Ziemię.
Brief: A Ty kto?
Sesshomaru: Przyjaciel Bulmy.
Mama Bulmy: Aha. Aleś ty przystojny!
Sesshomaru:-_- Wpadłem na chwilę. Chciałbym przekazac że Bulma umarła. Smocze Kule też nic nie pomogą.
Brief: Co? Niemożliwe!
Sesshomaru: Zostatwiam Was samych. Pa!
Bobercik: Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bulma: Żegnaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Nagle ciało Bulmy zrobiło się przezroczyste. Zbliżyła się do Demona i nagle wybuchła.
Demon: Co za wstyd! Zabiła mnie zwykła dziewczyna! Co za wstddddd.................Bum!
Bo Bulmie i Demonie nic nie zostało.
Bobercik: Czemu? Hehe....hahahahaha.
Ikoden: Zwariował!
Sesshomaru: A co mu się dziwisz?
Bobercik: Mwahahahahaha.
Sesshomaru: No cóż. Trzeba wracac do domu. Słyszysz Bobercik? Wracamy!
Bobercik: To wracajcie! Nikt was tu nie trzyma!
Ikoden: Uspokój się. Znajdziesz lepszą.
Bobercik: Tak myślisz? Może masz rację...ale ja chcę Bulmę!!!!!!!!!!!!!
Puszek podszedł do Bobercika.
Sesshomaru: Choc bracie! Przytulę Cię!
To był tylko pretekst. Gdy Bobercik zbliżył się do naszego Puszka ten szybko uderzył go w głowę przez co Robert stracił przytomnośc.
Sesshomaru: Naiwniak. Ja miałbym przytulac człowieka? Niedoczekanie!
Ikoden: Czuję w pobliżu malutką Ki!
Sesshomaru: Masz rację. Trzymaj Roberta. Ja to sprawdzę.
Puszek poleciał do źródła tej energii. Spostrzegł małego, śmierdzącego karła.
Loluś: Ktoś przyleciał? O nie! To ten Sesshomaru!
Sesshomaru: Kim jesteś i co tu robisz?
Loluś: Loluś nic nie robi. Loluś grzeczny!
Sesshomaru: Dobra. Żegnam!
Loluś: Jakie szczęście! Zły Sesshomaru nie zabił Loluśa i Loluś może dalej odbudowywac Pana! Hahaha!!!
Ikoden: Kto to był?
Sesshomaru: Zwykły śmiec!
Ikoden: Mam nadzieję że to nie jest ktoś kto chce się na nas zemścic i właśnie zbiera energię dla swojego Pana.
Sesshomaru: No co ty!
I tak Ikoden przekazał rodzinie złe wieści. Puszek przeleciał się na Ziemię.
Brief: A Ty kto?
Sesshomaru: Przyjaciel Bulmy.
Mama Bulmy: Aha. Aleś ty przystojny!
Sesshomaru:-_- Wpadłem na chwilę. Chciałbym przekazac że Bulma umarła. Smocze Kule też nic nie pomogą.
Brief: Co? Niemożliwe!
Sesshomaru: Zostatwiam Was samych. Pa!

Puszek ma w sobie takie odwieczne dobro i wyczucie xD
Odcinek 28:"Powrót do normalności."
Minął tydzień do czasu śmierci Bulmy.
Tex: Co z nim, Pani?
Sanako: Nie wychodzi z Komnaty Ducha i Czasu od tygodnia.
Tex: A gdzie Ikoden?
Sanako: On, Bobercik, Puszek i Dae cwiczą w środku.
Tex: Aha.
W komnacie.
Ikoden: Jeszcze raz!!!
Bobercik, Ikoden: Fu!!!!!! Zja!!!!!!!! Ha!!!!!!!!!!!!!
Sesshomaru: Coraz lepiej wychodzi Im ta fuzja.
Dae: Tak. Nasza ma jescze dużo braków.
Sesshomaru, Dae: Fu!!!!!!! Zja!!!!!!!! Ha!!!!!!!!!!!!!!
Ikorcik: Hehe. Całkiem nowa moc. Jesteśmy o wiele silniejsi.
Dahomaru: Macie racje. Teraz Demony nie miały by z nami szans.
Ikorcik: Ile już tu siedzimy?
Dahomaru: Z 7 lat.
Ikorcik: Czyli na naszej planecie minął tydzień?
Dahomaru: Tak. Trzeba wychodzic.
Tymczasem na planecie Bobercika.
Evil Vegeta Ou: Wychodzą!!!
Bohaterowie już w komnacie rozłączyli się.
Bobercik: Siema.
Sanako: Synku!
Massuo: Haha.
Tex: Pan Puszek!
Sesshomaru: Wyszliśmy. Co w królestwie?
Rarex: Nic. Nuda.
Bobercik: I co teraz?
Rarex: Nic.
<Cisza>
Bobercik: A może...znajdziemy nową królową?
Wszyscy: -_-
Tex: I kogoś dla mnie!
Bobercik, Tex: Hahahahaha!!!!! Idziemy na polowanie!!!
Sanako(groźne spojrzenie): Naprawde?
Bobercik, Tex: Jak mama pozwoli! <uśmiech>
Odcinek 28:"Powrót do normalności."
Minął tydzień do czasu śmierci Bulmy.
Tex: Co z nim, Pani?
Sanako: Nie wychodzi z Komnaty Ducha i Czasu od tygodnia.
Tex: A gdzie Ikoden?
Sanako: On, Bobercik, Puszek i Dae cwiczą w środku.
Tex: Aha.
W komnacie.
Ikoden: Jeszcze raz!!!
Bobercik, Ikoden: Fu!!!!!! Zja!!!!!!!! Ha!!!!!!!!!!!!!
Sesshomaru: Coraz lepiej wychodzi Im ta fuzja.
Dae: Tak. Nasza ma jescze dużo braków.
Sesshomaru, Dae: Fu!!!!!!! Zja!!!!!!!! Ha!!!!!!!!!!!!!!
Ikorcik: Hehe. Całkiem nowa moc. Jesteśmy o wiele silniejsi.
Dahomaru: Macie racje. Teraz Demony nie miały by z nami szans.
Ikorcik: Ile już tu siedzimy?
Dahomaru: Z 7 lat.
Ikorcik: Czyli na naszej planecie minął tydzień?
Dahomaru: Tak. Trzeba wychodzic.
Tymczasem na planecie Bobercika.
Evil Vegeta Ou: Wychodzą!!!
Bohaterowie już w komnacie rozłączyli się.
Bobercik: Siema.
Sanako: Synku!
Massuo: Haha.
Tex: Pan Puszek!
Sesshomaru: Wyszliśmy. Co w królestwie?
Rarex: Nic. Nuda.
Bobercik: I co teraz?
Rarex: Nic.
<Cisza>
Bobercik: A może...znajdziemy nową królową?
Wszyscy: -_-
Tex: I kogoś dla mnie!
Bobercik, Tex: Hahahahaha!!!!! Idziemy na polowanie!!!
Sanako(groźne spojrzenie): Naprawde?
Bobercik, Tex: Jak mama pozwoli! <uśmiech>

Odcinek 29:"Cyborgi."
Minął już miesiąc od pokonania Demona. Robert nie znalazł królowej, nawet jej nie szukał.
Bobercik: Ale tu nuda. Już wolałem gdy żyli Les i Nomed.
Ikoden: Masz rację. Było wtedy ciekawiej.
Bobercik: Hmm! Czujesz te Ki?
Ikoden: Tak. Gdzieś daleko ktoś walczy.
Bobercik: Lecimy. Rarex Ty też!
I tak trójka bohaterów poleciała do miejsca gdzie czuli zaburzenia Ki.
Rarex: Te Ki czuc na Ziemi!
Nagle Bobercik spostrzegł walczących wojowników.
Bobercik: To...to Vegeta! I Piccolo!
Ikoden: Jest też Tenshin, Gohan i Krilan. Walczą z jakimiś dzieciakami! Ale czemu nie czuc ich Ki?
Bobercik: Nie wiem. Może to nie są ludzie.
Bobercik wylądował.
Bobercik: Siema.
Krilan: To Ty! Ten co robił Bulmie ma...
Bobercik: Tak! A Bulma nie żyje. Poświęciła życie by pokonac naszego największego wroga.
Krilan: Bulma nie żyje? O kurde.
Bobercik: Kto to?
Krilan: To cyborgi Dr.Żygago. Numer 17 i 18.
Bobercik: Aha. I czemu ich nie rozwalicie? Vegeta SSJ nie daje sobie rady.
Krilan: Nie bo ich moc się nie wyczerpuje.
Bobercik: Więc czas zmienic się w Mistic Bobercika i ich rozwalic. Haaa!!!!!(....) Co? Czemu się nie zmieniam.
Ikoden: Zobaczymy co ze mną! Haaa!!! Udało się! Jestem SSJ!
Bobercik: Ale czemu ja nie moge sie zmienic? SHB!!!!!!!!!!!! (.....) Znowu nic!
Ikoden: Vegeta! Dwóch SSJ da im radę. A co to za Ki?
Chwilę później do naszych bohaterów dołączył jakiś chłopak.
Piccolo: Trunks?
Trunks: Ghh. Jak walka?
Piccolo: Twój ojciec walczy z 18. Przegrywa.
Trunks: Ojcze! Pomogę Ci!
Walka Ziemianie vs. Cyborgi rozpoczęła się. Szybko jednak Osiemnastka pokonała Vegete i zabiła Trunksa. Siedemnastka wkopał Piccolo i uśmiercił Tenshina.
Ikoden: O kurde. Idę im pomóc.
Ikoden, który dołączył do walki też nie dał im rady. Tutaj zanzaczam że moc nad Cyborgami trzeba było miec znaczną przewagę, bo nawet jeśli twoja moc jest 3x większa to Cyborg wygra
(bo nie wyczerpuje mu się energia) Właśnie dlatego Ikoden przegrał.
Ikoden: Robert! Pomocy!!!
Bobercik: Czemu nie mogę się przemienic? Czemu nawet nie mogę zwiększy swojej Ki? Co tu się do jasnej ciasnej wyprawia?!?!
Ikoden: Robert!!!!!!!!!!
Bobercik: No cóż. Choc Krilan.
Krilan: Co?
Bobercik: Nic nie pomożemy, ale chociaż spróbujemy.
Krilan: Hehe.
I tak chwilę później cyborgów już nie było. Na Ziemi leżało siedem ciał z czego dwa martwe.
Bobercik: Hehe. Ale nam dokopali. Haha.
Minął już miesiąc od pokonania Demona. Robert nie znalazł królowej, nawet jej nie szukał.
Bobercik: Ale tu nuda. Już wolałem gdy żyli Les i Nomed.
Ikoden: Masz rację. Było wtedy ciekawiej.
Bobercik: Hmm! Czujesz te Ki?
Ikoden: Tak. Gdzieś daleko ktoś walczy.
Bobercik: Lecimy. Rarex Ty też!
I tak trójka bohaterów poleciała do miejsca gdzie czuli zaburzenia Ki.
Rarex: Te Ki czuc na Ziemi!
Nagle Bobercik spostrzegł walczących wojowników.
Bobercik: To...to Vegeta! I Piccolo!
Ikoden: Jest też Tenshin, Gohan i Krilan. Walczą z jakimiś dzieciakami! Ale czemu nie czuc ich Ki?
Bobercik: Nie wiem. Może to nie są ludzie.
Bobercik wylądował.
Bobercik: Siema.
Krilan: To Ty! Ten co robił Bulmie ma...
Bobercik: Tak! A Bulma nie żyje. Poświęciła życie by pokonac naszego największego wroga.
Krilan: Bulma nie żyje? O kurde.
Bobercik: Kto to?
Krilan: To cyborgi Dr.Żygago. Numer 17 i 18.
Bobercik: Aha. I czemu ich nie rozwalicie? Vegeta SSJ nie daje sobie rady.
Krilan: Nie bo ich moc się nie wyczerpuje.
Bobercik: Więc czas zmienic się w Mistic Bobercika i ich rozwalic. Haaa!!!!!(....) Co? Czemu się nie zmieniam.
Ikoden: Zobaczymy co ze mną! Haaa!!! Udało się! Jestem SSJ!
Bobercik: Ale czemu ja nie moge sie zmienic? SHB!!!!!!!!!!!! (.....) Znowu nic!
Ikoden: Vegeta! Dwóch SSJ da im radę. A co to za Ki?
Chwilę później do naszych bohaterów dołączył jakiś chłopak.
Piccolo: Trunks?
Trunks: Ghh. Jak walka?
Piccolo: Twój ojciec walczy z 18. Przegrywa.
Trunks: Ojcze! Pomogę Ci!
Walka Ziemianie vs. Cyborgi rozpoczęła się. Szybko jednak Osiemnastka pokonała Vegete i zabiła Trunksa. Siedemnastka wkopał Piccolo i uśmiercił Tenshina.
Ikoden: O kurde. Idę im pomóc.
Ikoden, który dołączył do walki też nie dał im rady. Tutaj zanzaczam że moc nad Cyborgami trzeba było miec znaczną przewagę, bo nawet jeśli twoja moc jest 3x większa to Cyborg wygra
(bo nie wyczerpuje mu się energia) Właśnie dlatego Ikoden przegrał.
Ikoden: Robert! Pomocy!!!
Bobercik: Czemu nie mogę się przemienic? Czemu nawet nie mogę zwiększy swojej Ki? Co tu się do jasnej ciasnej wyprawia?!?!
Ikoden: Robert!!!!!!!!!!
Bobercik: No cóż. Choc Krilan.
Krilan: Co?
Bobercik: Nic nie pomożemy, ale chociaż spróbujemy.
Krilan: Hehe.
I tak chwilę później cyborgów już nie było. Na Ziemi leżało siedem ciał z czego dwa martwe.
Bobercik: Hehe. Ale nam dokopali. Haha.

Odcinek 30:"Rozmowa."
Bobercik: Hehe. Ale nam dokopali. Haha.
Krilan: Spoko. Mam senzu!
Kilka minut później wszyscy, opróz trupów, stali na nogach o własnych siłach.
Vegeta: Te ****** były za sline do jasnej ******.
Wszyscy: O_O
Vegeta: No co?!?!
Piccolo: Troche kultury!
Vegeta: Heh.
Bobercik: A gdzie Kakarotto?
Vegeta: "W grobie leży, któż to zmierzy."
Piccolo: Chory.
Rarex: Uff. Dobrze że się schowałem<uśmiech>.
Bobercik: Heh. Kakarotto chory. A na co?
Piccolo: Serce.
Bobercik: Dobra to lecimy do Komnaty Ducha i Czasu.
Piccolo: Niesety ktoś ją ukradł.
<Przypomnienie z odcinka 9>
Gisses: Panie, przenieśliśmy z Ziemi tutaj Komnate Ducha i Czasu.
Bobercik: Świetnie. Zmieniliście ustawienia?
Gisses: Tak! Pokój ma lepszą grafike, tło jest niebieskie i można tam siedziec ile się chce.
<Koniec przypomnienia>
Bobercik: Ukradł? Ciekawe kto?<niewinny uśmiech>
Rarex: Ej. Przecież do Ty zab...
Bobercik: Cicho! Teraz ważniejsze jest pokonanie cyborgów. A pojawił się już Cell?
Vegeta: Kto? Żel?
Bobercik: Cell! Komórczak!
Krilan: W Żółwiej Chacie mamy komórke.
Bobercik: Głupki! Taki zielony potwór!!!
Krilan: Zielony? Ale Piccolo jest już dobry!
Bobercik: Eh.
Piccolo: Ktoś ma się pojawic? Ktoś gorszy od cyborgów?
Bobercik: Jeden mądry. Tak! Jego moc będzie mniejsza. Gdy połączysz się z Wszechmogącym pokonasz go, ale on ucieknie. Potem wchłonie cyborgi i zdobędzie niesamowitą moc.
Naszczęście pokonacie go dzięki treningom w Komnacie Duch...
Krilan: Tej komnaty nie ma!!! Nie ma!!!!!! Czyli zginiemy!!!!!!!!!!
Vegeta: Niedoczekanie!
Piccolo: Zwyciężymy!
Bobercik: Hehe. Ale nam dokopali. Haha.
Krilan: Spoko. Mam senzu!
Kilka minut później wszyscy, opróz trupów, stali na nogach o własnych siłach.
Vegeta: Te ****** były za sline do jasnej ******.
Wszyscy: O_O
Vegeta: No co?!?!
Piccolo: Troche kultury!
Vegeta: Heh.
Bobercik: A gdzie Kakarotto?
Vegeta: "W grobie leży, któż to zmierzy."
Piccolo: Chory.
Rarex: Uff. Dobrze że się schowałem<uśmiech>.
Bobercik: Heh. Kakarotto chory. A na co?
Piccolo: Serce.
Bobercik: Dobra to lecimy do Komnaty Ducha i Czasu.
Piccolo: Niesety ktoś ją ukradł.
<Przypomnienie z odcinka 9>
Gisses: Panie, przenieśliśmy z Ziemi tutaj Komnate Ducha i Czasu.
Bobercik: Świetnie. Zmieniliście ustawienia?
Gisses: Tak! Pokój ma lepszą grafike, tło jest niebieskie i można tam siedziec ile się chce.
<Koniec przypomnienia>
Bobercik: Ukradł? Ciekawe kto?<niewinny uśmiech>
Rarex: Ej. Przecież do Ty zab...
Bobercik: Cicho! Teraz ważniejsze jest pokonanie cyborgów. A pojawił się już Cell?
Vegeta: Kto? Żel?
Bobercik: Cell! Komórczak!
Krilan: W Żółwiej Chacie mamy komórke.
Bobercik: Głupki! Taki zielony potwór!!!
Krilan: Zielony? Ale Piccolo jest już dobry!
Bobercik: Eh.
Piccolo: Ktoś ma się pojawic? Ktoś gorszy od cyborgów?
Bobercik: Jeden mądry. Tak! Jego moc będzie mniejsza. Gdy połączysz się z Wszechmogącym pokonasz go, ale on ucieknie. Potem wchłonie cyborgi i zdobędzie niesamowitą moc.
Naszczęście pokonacie go dzięki treningom w Komnacie Duch...
Krilan: Tej komnaty nie ma!!! Nie ma!!!!!! Czyli zginiemy!!!!!!!!!!
Vegeta: Niedoczekanie!
Piccolo: Zwyciężymy!

Odcinek 31:"Cell."
Bobercik(w myślach): Heh. Gdybym mogł przynajmniej zwiększyc Ki to już by ty cyborgów nie było.
Piccolo: Czy ten Cell naprawdę jest taki silny.
Bobercik: W normalnych warunkach nie byłby dla mnie żadnym przeciwnkiem. Ale teraz...
Piccolo: Aha...a czy Goku coś zdziała?
Bobercik: Nie. Wszyscy razem nie mamy szans. Jednynie jeśli połączysz się z Wszechmogącym. Wtedy wszyscy razem pokonamy cyborgi!
Piccolo: Jeśli nie ma wyjścia to muszę to zrobic.
Bobercik: Niech Oni lecą do Goku a my poszukamy cyborgów.
Piccolo: Ej. My lecimy w jedno miejsce a Wy do Goku! Szybko!
I Bobercik z Piccolo odlecieli.
Ikoden: O co Im chodzi?
Krilan: Nie wiem.
Kilka godzin później.
Wszechmogący: Co? Cell?!?! Hmm. Zobaczymy.
Bobercik: Co?! Ty debilu. Trzeba się pospieszyc!
Wszechmogący: Nie! Trzeba poczekac na rozwój sytuacji!
Bobercik: Ty palancie! Ty debilu!
Wszechmogący: Ja jestem bogiem i o wszystkim decyduję! Moje decyzje są najlepsze.
Bobercik: Ty głupia debilko!!! Trunks i Tenshin nie żyją!!! Nie wiesz o tym?!?!?!?!
Wszechmogący: Wiem. Ale trzeba poczekac!
Bobercik: Zabiję tego czarnego mnicha jak się nie połączysz!
Wszechmogący: Jak go zabijesz to się na pewno nie połączę.
Piccolo: Odpuśc go sobie Bobercik. Zabij murzyna i lecimy.
Wszechmogący: Stop! Połączę się!
Bobercik: XD
Piccolo: Łączymy się!
Wszechmogący: Ha!!!!!!!!!!
Piccolo: Teraz jesteśm jednością!
Bobercik: Bobercik i Picomogący wyruszają!
Piccolo: Pico co? Ja jestem po porstu Piccolo. Albo Wielki Szatan Serduszko Piccolo Junior.
Bobercik: Robert miło mi. Walimy!!!
Piccolo: Zabijemy wszystkich!
<Bobercik wyciąga tom 31 mangi>
Bobercik: Hmmm. Cyborgi same przylecą do Żółwiej Chaty.
Piccolo: A to co? To ja?!?!?! Boże jak ja tam wyglądam...
Bobercik: Fajnie. Czuję dużą Ki! To Cell!
Trochę później.
Bobercik: Wyłaź Cell. Wiemy o tobie wszystko.
Cell: Co? Skąd?
Bobercik: Z mangi!
Cell: Kurde. Jest źle.
Bobercik: Nie martw się. Jesteśmy lepsi, ale Ty zrobisz Taioken i ucekniesz.
Cell: Tak? To super. A połączę się z cyborgami.
Bobercik: Zaraz sprawdzę...tak, ale rozwali Cię Gohan.
Cell: No nie. Ale co tam...spróbuję i tak. Taioken!!!!!!!!!!
Piccolo: Zwiał nam!
Bobercik: Wiem. Teraz lecimy do Żółwiej Chaty. Tam są cyborgi!
Bobercik(w myślach): Heh. Gdybym mogł przynajmniej zwiększyc Ki to już by ty cyborgów nie było.
Piccolo: Czy ten Cell naprawdę jest taki silny.
Bobercik: W normalnych warunkach nie byłby dla mnie żadnym przeciwnkiem. Ale teraz...
Piccolo: Aha...a czy Goku coś zdziała?
Bobercik: Nie. Wszyscy razem nie mamy szans. Jednynie jeśli połączysz się z Wszechmogącym. Wtedy wszyscy razem pokonamy cyborgi!
Piccolo: Jeśli nie ma wyjścia to muszę to zrobic.
Bobercik: Niech Oni lecą do Goku a my poszukamy cyborgów.
Piccolo: Ej. My lecimy w jedno miejsce a Wy do Goku! Szybko!
I Bobercik z Piccolo odlecieli.
Ikoden: O co Im chodzi?
Krilan: Nie wiem.
Kilka godzin później.
Wszechmogący: Co? Cell?!?! Hmm. Zobaczymy.
Bobercik: Co?! Ty debilu. Trzeba się pospieszyc!
Wszechmogący: Nie! Trzeba poczekac na rozwój sytuacji!
Bobercik: Ty palancie! Ty debilu!
Wszechmogący: Ja jestem bogiem i o wszystkim decyduję! Moje decyzje są najlepsze.
Bobercik: Ty głupia debilko!!! Trunks i Tenshin nie żyją!!! Nie wiesz o tym?!?!?!?!
Wszechmogący: Wiem. Ale trzeba poczekac!
Bobercik: Zabiję tego czarnego mnicha jak się nie połączysz!
Wszechmogący: Jak go zabijesz to się na pewno nie połączę.
Piccolo: Odpuśc go sobie Bobercik. Zabij murzyna i lecimy.
Wszechmogący: Stop! Połączę się!
Bobercik: XD
Piccolo: Łączymy się!
Wszechmogący: Ha!!!!!!!!!!
Piccolo: Teraz jesteśm jednością!
Bobercik: Bobercik i Picomogący wyruszają!
Piccolo: Pico co? Ja jestem po porstu Piccolo. Albo Wielki Szatan Serduszko Piccolo Junior.
Bobercik: Robert miło mi. Walimy!!!
Piccolo: Zabijemy wszystkich!
<Bobercik wyciąga tom 31 mangi>
Bobercik: Hmmm. Cyborgi same przylecą do Żółwiej Chaty.
Piccolo: A to co? To ja?!?!?! Boże jak ja tam wyglądam...
Bobercik: Fajnie. Czuję dużą Ki! To Cell!
Trochę później.
Bobercik: Wyłaź Cell. Wiemy o tobie wszystko.
Cell: Co? Skąd?
Bobercik: Z mangi!
Cell: Kurde. Jest źle.
Bobercik: Nie martw się. Jesteśmy lepsi, ale Ty zrobisz Taioken i ucekniesz.
Cell: Tak? To super. A połączę się z cyborgami.
Bobercik: Zaraz sprawdzę...tak, ale rozwali Cię Gohan.
Cell: No nie. Ale co tam...spróbuję i tak. Taioken!!!!!!!!!!
Piccolo: Zwiał nam!
Bobercik: Wiem. Teraz lecimy do Żółwiej Chaty. Tam są cyborgi!






