Bobercik Ball 2: Bobercik zakłada królestwo!
Moderator: Moderatorzy
Odcinek 7:"Turniej."
Bobercik: Hihihi. Mam braciszka. Czas wracac do domu.
W domu.
Bobercik: Massuo ogłoś wszystki że zebranie odbędzie się z 10 minut.
10 minut później.
Bobercik: Witam moją mamę. Witam mojego ojca. Witam mojego brata Ikodena. Witam Massuo. Witam was wszystkich wojownicy i witam Sesshomaru.
Sesshomaru: Ja zawsze na końcu!
Bobercik: Chciałbym wam ogłosic trzy rzeczy. Pierwsza: jak wiecie zbudowane zostały pomieszczenia z większą grawitacją. Macie tam cwiczyc. Druga: Jutro przeleci to wasza królowa. Macie oddawac jej hołd.
Rarex: Heh. Robisz to nam na złośc!
Bobercik: XD. Następna rzecz. Podaję kto jest najwyższy stopniem. Więc na pierwszym miejscu macie się słuchac Królowej i mnie. Na drugim moich rodziców. Potem mojego brata Ikodena. Następnie Sesshomaru. Po nim jest Massuo, Erex, Rarex, Tex i Gisses. Reszta nie ma nic do gadania.
Sesshomaru: Heh. Ten Ikoden wyżej ode mnie?!?! I ja mam się słuchac jakiegoś człowieka.
Bobercik: Tak bo inaczej zginiesz. Wiem że nasze moce są podobne, ale mi pomagac będzie Massuo.
Sesshomaru: -_-
Bobercik: Jutro wylecę po królową. Poleci ze mną Massuo i Tex. A narazie organizuję turniej! W czołowej ósemce miejsca mają Sesshomaru, Ja, Ikoden i Massuo. Reszta musi walczyc!
Tak jak można było się domyślec, do turnieju awansowali Tex, Rarex, Erax i Gisses. Rodzice Bobercika nie walczyli.
Bobercik: Dobra! Teraz zrobię losowanie!
Losowanie: Sesshomaru vs. Tex Gisses vs. Rarex Erax vs. Ikoden Massuo vs. Bobercik
Pierwsze uczucie po losowaniu:
Sesshomaru: Kurde! Będę walczył z takim ścierwem!
Tex: <strach>
Gisses: To będzie ciekawa walka.
Rarex: Chyba w twoich snach.
Erax: <powaga>
Ikoden: Muszę wygrac i walczyc w półfinale z bratem.
Massuo: Hihihihi.
Bobercik: Heh. Pierwsza walka: Sesshomeru vs. Tex
Walka roz....skończyła się. Jednym ciosem Sesshomaru pokonał przeciwnika.
Bobercik: Heh. Druga walka!
Gisses zaatakował Rarexa, który dobrze się bronił. W końcu on sam zaatakował pociskiem Ki. Gisses był przeciętnym wojownikiem, ale dobrym taktykiem. Niestety to mu nie pomogło. Rarex wygrał!!!
Bobercik: A teraz Erax z Ikodenem. Walka był bardzo ciekawa. Erax od razu postanowił zkończyc walkę. Zrobił ogromną kulę, którą Ikoden jednak odbił atak. Oddał Eraxowi jeszcze większą kulą, która też nie podziałała. Obaj wojownicy włożyli całą energię w osateczny atak. Ikoden wygrał!
Bobercik: Teraz my Massuo. Wybacz, ale musz...
Massuo szybko znalazł się za Bobercikiem i mocno go kopnął.
Bobercik: Fajny atak. Teraz ja!
Massuo padł pokonany.
Półfinały: Sesshomaru vs. Rarex Ikoden vs. Bobercik
Już wkrótce: Do pałacu przybędzie Królowa!
Bobercik: Hihihi. Mam braciszka. Czas wracac do domu.
W domu.
Bobercik: Massuo ogłoś wszystki że zebranie odbędzie się z 10 minut.
10 minut później.
Bobercik: Witam moją mamę. Witam mojego ojca. Witam mojego brata Ikodena. Witam Massuo. Witam was wszystkich wojownicy i witam Sesshomaru.
Sesshomaru: Ja zawsze na końcu!
Bobercik: Chciałbym wam ogłosic trzy rzeczy. Pierwsza: jak wiecie zbudowane zostały pomieszczenia z większą grawitacją. Macie tam cwiczyc. Druga: Jutro przeleci to wasza królowa. Macie oddawac jej hołd.
Rarex: Heh. Robisz to nam na złośc!
Bobercik: XD. Następna rzecz. Podaję kto jest najwyższy stopniem. Więc na pierwszym miejscu macie się słuchac Królowej i mnie. Na drugim moich rodziców. Potem mojego brata Ikodena. Następnie Sesshomaru. Po nim jest Massuo, Erex, Rarex, Tex i Gisses. Reszta nie ma nic do gadania.
Sesshomaru: Heh. Ten Ikoden wyżej ode mnie?!?! I ja mam się słuchac jakiegoś człowieka.
Bobercik: Tak bo inaczej zginiesz. Wiem że nasze moce są podobne, ale mi pomagac będzie Massuo.
Sesshomaru: -_-
Bobercik: Jutro wylecę po królową. Poleci ze mną Massuo i Tex. A narazie organizuję turniej! W czołowej ósemce miejsca mają Sesshomaru, Ja, Ikoden i Massuo. Reszta musi walczyc!
Tak jak można było się domyślec, do turnieju awansowali Tex, Rarex, Erax i Gisses. Rodzice Bobercika nie walczyli.
Bobercik: Dobra! Teraz zrobię losowanie!
Losowanie: Sesshomaru vs. Tex Gisses vs. Rarex Erax vs. Ikoden Massuo vs. Bobercik
Pierwsze uczucie po losowaniu:
Sesshomaru: Kurde! Będę walczył z takim ścierwem!
Tex: <strach>
Gisses: To będzie ciekawa walka.
Rarex: Chyba w twoich snach.
Erax: <powaga>
Ikoden: Muszę wygrac i walczyc w półfinale z bratem.
Massuo: Hihihihi.
Bobercik: Heh. Pierwsza walka: Sesshomeru vs. Tex
Walka roz....skończyła się. Jednym ciosem Sesshomaru pokonał przeciwnika.
Bobercik: Heh. Druga walka!
Gisses zaatakował Rarexa, który dobrze się bronił. W końcu on sam zaatakował pociskiem Ki. Gisses był przeciętnym wojownikiem, ale dobrym taktykiem. Niestety to mu nie pomogło. Rarex wygrał!!!
Bobercik: A teraz Erax z Ikodenem. Walka był bardzo ciekawa. Erax od razu postanowił zkończyc walkę. Zrobił ogromną kulę, którą Ikoden jednak odbił atak. Oddał Eraxowi jeszcze większą kulą, która też nie podziałała. Obaj wojownicy włożyli całą energię w osateczny atak. Ikoden wygrał!
Bobercik: Teraz my Massuo. Wybacz, ale musz...
Massuo szybko znalazł się za Bobercikiem i mocno go kopnął.
Bobercik: Fajny atak. Teraz ja!
Massuo padł pokonany.
Półfinały: Sesshomaru vs. Rarex Ikoden vs. Bobercik
Już wkrótce: Do pałacu przybędzie Królowa!

Spoko odcinek. Czy ten erex był taki silni żebym go jednym ciosem nie powalił? xDDD
More,more!!!
More,more!!!
www.dbo2.pl - Zapraszamy 
Odcinek 8:"Sesshomaru vs. Bobercik???"
Bobercik: Czas na pierwszy półfinał! Puszek i Rarex.
Sesshomaru: Phi! Znowu jakieś ścierwo!
Rarex padł pokonany.
Bobercik: Hehe, cały Puszek. A teraz walka dwóch braci: ja vs. Ikoden.
Walka zaczęła się. Bobercik ruszył na Ikodena i zaatakował. Przeciwnik przyjął na siebie ciosy. Nagle odezwał się głos.
Sesshomaru: Bobercik uwielbia walkę wręcz. Nie lubi ataków z daleka.
Ikoden: Dzięki.
Ikoden odskoczył i walnął Bobercika kikoma pociskami. Później zrobił ogromną Kamehamehę. Bobercik żadko miewał takie kłopoty. Nagle Ikoden zmienił się w SSJ.
Bobercik: Aha. Czyli jesteś w połowie Sayaninem.
Bobercik był w coraz gorszej sytuacji. Przegrywał. Ikoden był o wiele silniejszy.
Sesshomaru: Co ty robisz? Nie możesz przegrac! Bo to ja muszę Cię pokonac!
Bobercik: Hehe. Nie chciałem tego robic, ale w takim wypadku.
Bobercik zrobił to czego nie robił przez dziesięc lat. Zmienił się SHB.
Bobercik: A żeby wam pokazac moją całą moc macie USHB2!!!!!!!
Moc naszego bohatera była niewyobrażalna. Pokonał Ikodena jednym ciosem.
Bobercik: Chu..Chu....ale to męczące.
Sesshomaru: Teraz nasza walka! Co powiesz na walkę w 100G.
Bobercik: Oki. Wchodzimy do pomieszczenia!
Minęło kilka godzin.
Massuo: Ale długo walczą!
Sanako: A co się dziwisz? Przecież byli kiedyś jednym.
Massuo: Pani! Wychodzą!
Wreszcie Bobercik i Sesshomaru wyszli z pomieszczenia. Ich Ki były o wiele większe.
Massuo: I kto wygrał?
Bobercik: Wygrał? Znudziło nam się to zdecydowaliśmy że będzie remis.
Puszek i Bobercik specjalnie walczyli w tym pomieszczeniu. Wiedzieli że wtedy staną się o wiele silniejsi.
Minął jeden dzień.
Bobercik: Tex! Massuo! Czas leciec po Królową.
Tex: A jak mamy się zachowywac?
Bobercik:Wy bęziecie klęczec, a ja z nią gadał.
Dae: Boberciku!
Bobercik: O nie! Tylko nie ty!
Dae: Boberciku! Jak się z nią spotkasz też uklęknij.
Bobercik: A dlaczego?!?!
Dae: Bo tak! Ja wiem wszystko! Wiem że myślisz o tym skąd wiem o czym myślisz!
Bobercik: Wow. Niezły jest!
Bobercik: Czas na pierwszy półfinał! Puszek i Rarex.
Sesshomaru: Phi! Znowu jakieś ścierwo!
Rarex padł pokonany.
Bobercik: Hehe, cały Puszek. A teraz walka dwóch braci: ja vs. Ikoden.
Walka zaczęła się. Bobercik ruszył na Ikodena i zaatakował. Przeciwnik przyjął na siebie ciosy. Nagle odezwał się głos.
Sesshomaru: Bobercik uwielbia walkę wręcz. Nie lubi ataków z daleka.
Ikoden: Dzięki.
Ikoden odskoczył i walnął Bobercika kikoma pociskami. Później zrobił ogromną Kamehamehę. Bobercik żadko miewał takie kłopoty. Nagle Ikoden zmienił się w SSJ.
Bobercik: Aha. Czyli jesteś w połowie Sayaninem.
Bobercik był w coraz gorszej sytuacji. Przegrywał. Ikoden był o wiele silniejszy.
Sesshomaru: Co ty robisz? Nie możesz przegrac! Bo to ja muszę Cię pokonac!
Bobercik: Hehe. Nie chciałem tego robic, ale w takim wypadku.
Bobercik zrobił to czego nie robił przez dziesięc lat. Zmienił się SHB.
Bobercik: A żeby wam pokazac moją całą moc macie USHB2!!!!!!!
Moc naszego bohatera była niewyobrażalna. Pokonał Ikodena jednym ciosem.
Bobercik: Chu..Chu....ale to męczące.
Sesshomaru: Teraz nasza walka! Co powiesz na walkę w 100G.
Bobercik: Oki. Wchodzimy do pomieszczenia!
Minęło kilka godzin.
Massuo: Ale długo walczą!
Sanako: A co się dziwisz? Przecież byli kiedyś jednym.
Massuo: Pani! Wychodzą!
Wreszcie Bobercik i Sesshomaru wyszli z pomieszczenia. Ich Ki były o wiele większe.
Massuo: I kto wygrał?
Bobercik: Wygrał? Znudziło nam się to zdecydowaliśmy że będzie remis.
Puszek i Bobercik specjalnie walczyli w tym pomieszczeniu. Wiedzieli że wtedy staną się o wiele silniejsi.
Minął jeden dzień.
Bobercik: Tex! Massuo! Czas leciec po Królową.
Tex: A jak mamy się zachowywac?
Bobercik:Wy bęziecie klęczec, a ja z nią gadał.
Dae: Boberciku!
Bobercik: O nie! Tylko nie ty!
Dae: Boberciku! Jak się z nią spotkasz też uklęknij.
Bobercik: A dlaczego?!?!
Dae: Bo tak! Ja wiem wszystko! Wiem że myślisz o tym skąd wiem o czym myślisz!
Bobercik: Wow. Niezły jest!

- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
To dopiero LOLEntei: Aha! Dawaj! I spadaj!
Piotrek : Moge przyjsc , o ile nie bede musial nosic koszuli (w co watpie)
Robert fajny fanfikt napisz ze przychodzisz do mnie , pogramy sobie w modyfikacyjna wersje BT na PS2!
Czekam na spotkanie naszych ojcow
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Odcinek 9:"Mamy Królową!"
Bobercik: Wow. Niezły jest!
Dae: Wiem że jestem niezły. Jestem dobry. Hahaha.
Bobercik: Powiesz mi wreszcie czemu mam klękac?
Dae: Nie!
Bobercik: To nie uklękne!
Dae: No dobra. Jestem też sumieniem Sesshomaru, więc czasami mówię Ci złe rzeczy.
Bobercik: Czyli to wszystko żeby mnie upokorzyc i żeby Puszek miał polewkę.
Dae: Tak.
Bobercik: Oczywiście jak się domyślasz tym razem nie klęknę.
Dae: Ty nie masz nic do gadania. Ja sumienie mam nad tobą i Sesshomaru władzę. Mwahahaha.
Bobercik: Nieeeeee!!!!!
Dae: Więc klękniesz?
Bobercik: Nie.
Dae: Niech Ci będzie. "Laka sutra ghes tranerw" (tłumaczenie: Niech zaboli Cię noga)
Bobercik: Aghhh. Moja noga.
Dae: Hahahaha. Widzisz? Mam nad tobą władzę.
Bobercik: Nieeeeee!!!!!!
Dae: Już to mówiłeś.
Bobercik: Aha.
Tymczasem Tex i Massuo patrzyli na Bobercika ze zdziwieniem.
Massuo: Z kim Pan gada?
Bobercik: Co? Wy go nie słyszycie? A z takim jednym.....
Dae: Więc musisz jej służyc. Będziesz tak robił ciągle aż umrzesz ze swojej bezradności. A Puszka załatwię Salonem Piękności.
Bobercik(w myślach): Kurde co mam robic? Może....nie! A może jednak...będę robił wszystko co on chce z radością aż sobie odpuści. Rządzę!
Dae: I co?
Bobercik: Ok. Będę robił co chcesz.
Dae: Mwahahahaha!!!
U Bulmy. Bobercik, Massuo i Tex padli na kolana.
Bobercik: Pani! Jesteś gotowa?
Dae: Hmmm. On mnie słucha! I jeszcze mówi na nią Pani! Aghh.
Coś się zaczęło dziac z Dae. Nagle rozłączył się na dwie takie same postacie. Jedna z nich wybuchła.
Dae: Dzięki. Uwolniłeś moją dobrą stronę. Teraz naprawdę będę Ci pomagał.
Bobercik: Hehe.
Nasz bohater wstał.
Bobercik: To gdzie masz swoje rzeczy?
Bulma: Tutaj.
I Bulma wskazała na cztery ogromne walizki.
Tex, Massuo: O kurde.
Bobercik: Zabierajcie walizki i wracajcie na naszą planetę.
Bulma: To co? Wyruszamy.
Bobercik: Dobrze.
Bulma podeszła do Bobercika. Nagle potknęła się o kabel. Bobercik w ostatniej chwili złapał królową. (XD, lol - dopisek autora)
Bulma: Dzię....dziękuje.
Bobercik: Nie ma za co.
Nastąpiła kilku minutowa cisza...
Sesshomaru: Mwahahahaha.
Bobercik: Spadaj stąd!!!
Sesshomaru: Spoko, spoko. Hihihi.
Kilka minut później Bobercik z Bulmą byli na planecie. Jak kazał nasz bohater wszyscy uklękli przed Bulmą (oprócz Sanako, Ikodena i Złego King Vegety.)
Bobercik: Bracie a gdzie Puszek.
Ikoden: Mówił że nie chce witac marnego ścierwa.
Bobercik: Heh.
Gisses: Panie, przenieśliśmy z Ziemi tutaj Komnate Ducha i Czasu.
Bobercik: Świetnie. Zmieniliście ustawienia?
Gisses: Tak! Pokój ma lepszą grafike, tło jest niebieskie i można tam siedziec ile się chce.
Bobercik: Doskonale. Ja wchodzę tam z Królową. Muszę ją nauczyc walki. Hehe.<oczywiście wiadomo kto będzie non-stop używał tego pokoju>
Bobercik: Wow. Niezły jest!
Dae: Wiem że jestem niezły. Jestem dobry. Hahaha.
Bobercik: Powiesz mi wreszcie czemu mam klękac?
Dae: Nie!
Bobercik: To nie uklękne!
Dae: No dobra. Jestem też sumieniem Sesshomaru, więc czasami mówię Ci złe rzeczy.
Bobercik: Czyli to wszystko żeby mnie upokorzyc i żeby Puszek miał polewkę.
Dae: Tak.
Bobercik: Oczywiście jak się domyślasz tym razem nie klęknę.
Dae: Ty nie masz nic do gadania. Ja sumienie mam nad tobą i Sesshomaru władzę. Mwahahaha.
Bobercik: Nieeeeee!!!!!
Dae: Więc klękniesz?
Bobercik: Nie.
Dae: Niech Ci będzie. "Laka sutra ghes tranerw" (tłumaczenie: Niech zaboli Cię noga)
Bobercik: Aghhh. Moja noga.
Dae: Hahahaha. Widzisz? Mam nad tobą władzę.
Bobercik: Nieeeeee!!!!!!
Dae: Już to mówiłeś.
Bobercik: Aha.
Tymczasem Tex i Massuo patrzyli na Bobercika ze zdziwieniem.
Massuo: Z kim Pan gada?
Bobercik: Co? Wy go nie słyszycie? A z takim jednym.....
Dae: Więc musisz jej służyc. Będziesz tak robił ciągle aż umrzesz ze swojej bezradności. A Puszka załatwię Salonem Piękności.
Bobercik(w myślach): Kurde co mam robic? Może....nie! A może jednak...będę robił wszystko co on chce z radością aż sobie odpuści. Rządzę!
Dae: I co?
Bobercik: Ok. Będę robił co chcesz.
Dae: Mwahahahaha!!!
U Bulmy. Bobercik, Massuo i Tex padli na kolana.
Bobercik: Pani! Jesteś gotowa?
Dae: Hmmm. On mnie słucha! I jeszcze mówi na nią Pani! Aghh.
Coś się zaczęło dziac z Dae. Nagle rozłączył się na dwie takie same postacie. Jedna z nich wybuchła.
Dae: Dzięki. Uwolniłeś moją dobrą stronę. Teraz naprawdę będę Ci pomagał.
Bobercik: Hehe.
Nasz bohater wstał.
Bobercik: To gdzie masz swoje rzeczy?
Bulma: Tutaj.
I Bulma wskazała na cztery ogromne walizki.
Tex, Massuo: O kurde.
Bobercik: Zabierajcie walizki i wracajcie na naszą planetę.
Bulma: To co? Wyruszamy.
Bobercik: Dobrze.
Bulma podeszła do Bobercika. Nagle potknęła się o kabel. Bobercik w ostatniej chwili złapał królową. (XD, lol - dopisek autora)
Bulma: Dzię....dziękuje.
Bobercik: Nie ma za co.
Nastąpiła kilku minutowa cisza...
Sesshomaru: Mwahahahaha.
Bobercik: Spadaj stąd!!!
Sesshomaru: Spoko, spoko. Hihihi.
Kilka minut później Bobercik z Bulmą byli na planecie. Jak kazał nasz bohater wszyscy uklękli przed Bulmą (oprócz Sanako, Ikodena i Złego King Vegety.)
Bobercik: Bracie a gdzie Puszek.
Ikoden: Mówił że nie chce witac marnego ścierwa.
Bobercik: Heh.
Gisses: Panie, przenieśliśmy z Ziemi tutaj Komnate Ducha i Czasu.
Bobercik: Świetnie. Zmieniliście ustawienia?
Gisses: Tak! Pokój ma lepszą grafike, tło jest niebieskie i można tam siedziec ile się chce.
Bobercik: Doskonale. Ja wchodzę tam z Królową. Muszę ją nauczyc walki. Hehe.<oczywiście wiadomo kto będzie non-stop używał tego pokoju>

Super odcinki. Nie źle mnie zoownowałeś. xP More,more xDDDD Hm... A po wyjsciu bedziesz mial syna/córke (nie potrzebne skreślić)? xD
www.dbo2.pl - Zapraszamy 
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
1.No to ze ktos wezmie slub beda razem nie znaczy ze beda mieli dziecko , moj starszy brat tam , moze miec dziewczyne (nic nie mam przeciwko zeby posiadac "starsza siostre") ale dziecka z nia nigdy nie bedzie mial (powod jest tak wyjatkowo prosty jak i zboczony) , tak samo jest u mojego taty , nie wazne jak czesto bedzie spal z moja mama , nadal bede najmlodszy tam
2.A co do twojego Fanika Robert fajny , ale poczulem sie niesmialo daj kolejny odcinek mam nadzieje ze twoja mama umie walczyc tam jak moja
3.
2.A co do twojego Fanika Robert fajny , ale poczulem sie niesmialo daj kolejny odcinek mam nadzieje ze twoja mama umie walczyc tam jak moja
3.
Mam nadzieje ze mnie tam nie ma nie lubie klekac przed kimsJak kazał nasz bohater wszyscy uklękli przed Bulmą (oprócz Sanako, Ikodena i Złego Krola Vegety.)
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Odcinek 10:"Impreza."
Massuo: Minął jeden dzień a oni nie wychodzą.
Gisses: Na pewno dużo cwiczą.
Ikoden: A może....
Erax: Zamknij się!
Ikoden: Trochę szacunku!
Rarex: Spoko panowie. Pewnie zaraz wyjdą.
Pięc godzin później.
Rarex:-_-
Ikoden: Czuję Ki!
Rarex: To oni!
Nagle pokój otworzył się i wyszli Bulma z Bobercikiem.
Rarex: Wow. Ale Ki.
Tex(stary zboczeniec): Wow. Ale laska.
Bobercik: Siema. Jak zdrowie?
Ikoden: Spoko.
Bobercik: Dzisiaj impreza z okazji otwarcia mojego królestwa. Tex, rozniosłeś zaproszenia?
Tex: Tak jest!
Wieczorem.
Bobercik: Są pierwsi goście! Ciekawe kto to?
Bobercik otworzył dźwi. W nich stał Bartuś, jego rodzice, jego wujek Entei i Jess.
Bobercik: Siema.
BH: Cześc.
Bobercik: Witam państwa.
Mama Bartusia: Dzień dobry.
Bobercik: Moja mama i tata są przy barze.
Jess: No nie! Czy to Massuo?!?!
Bobercik: Tak, to on.
Jess: Massuo!!!
Massuo: Co? Jess?!?!
BH: Hehe. Dawno się nie widzieli.
Bobercik: Oooo, następni. Didix i Kris!
Didix: Siema.
Kris: Witam.
Didix: Czy to ta dziewczyna z Namek.
Bobercik: Hehehe.
Po kilku minutach.
Bobercik: To już chyba wszyscy. O jest jeszcze ktoś...Puszek!!!
Sesshomaru: Cicho siedź.
Bobercik: Dae, wpadniesz na imprezę.
Dae: No cóż, mogę stac się istotą ludzką. Już.
Bobercik: Hehe.
I tak do późna BH, Didix, Kris i Bobercik rozmawiali o różnych rzeczach, Zły Bardock i Zły Król Vegety śmiali się do późna, Sanako i Mama Bartusia plotkowały, Massuo i Jess tańczyli a Bulma zajmowała się wszystkim goścmi. A co robił Puszek? Upił się i wyznał wszystkim że kocha Texa. Oczywiście później nie wierzył nikomu że on to powiedział. XD
Massuo: Minął jeden dzień a oni nie wychodzą.
Gisses: Na pewno dużo cwiczą.
Ikoden: A może....
Erax: Zamknij się!
Ikoden: Trochę szacunku!
Rarex: Spoko panowie. Pewnie zaraz wyjdą.
Pięc godzin później.
Rarex:-_-
Ikoden: Czuję Ki!
Rarex: To oni!
Nagle pokój otworzył się i wyszli Bulma z Bobercikiem.
Rarex: Wow. Ale Ki.
Tex(stary zboczeniec): Wow. Ale laska.
Bobercik: Siema. Jak zdrowie?
Ikoden: Spoko.
Bobercik: Dzisiaj impreza z okazji otwarcia mojego królestwa. Tex, rozniosłeś zaproszenia?
Tex: Tak jest!
Wieczorem.
Bobercik: Są pierwsi goście! Ciekawe kto to?
Bobercik otworzył dźwi. W nich stał Bartuś, jego rodzice, jego wujek Entei i Jess.
Bobercik: Siema.
BH: Cześc.
Bobercik: Witam państwa.
Mama Bartusia: Dzień dobry.
Bobercik: Moja mama i tata są przy barze.
Jess: No nie! Czy to Massuo?!?!
Bobercik: Tak, to on.
Jess: Massuo!!!
Massuo: Co? Jess?!?!
BH: Hehe. Dawno się nie widzieli.
Bobercik: Oooo, następni. Didix i Kris!
Didix: Siema.
Kris: Witam.
Didix: Czy to ta dziewczyna z Namek.
Bobercik: Hehehe.
Po kilku minutach.
Bobercik: To już chyba wszyscy. O jest jeszcze ktoś...Puszek!!!
Sesshomaru: Cicho siedź.
Bobercik: Dae, wpadniesz na imprezę.
Dae: No cóż, mogę stac się istotą ludzką. Już.
Bobercik: Hehe.
I tak do późna BH, Didix, Kris i Bobercik rozmawiali o różnych rzeczach, Zły Bardock i Zły Król Vegety śmiali się do późna, Sanako i Mama Bartusia plotkowały, Massuo i Jess tańczyli a Bulma zajmowała się wszystkim goścmi. A co robił Puszek? Upił się i wyznał wszystkim że kocha Texa. Oczywiście później nie wierzył nikomu że on to powiedział. XD

A czemu mnie prawie nie ma w tym odcinku? xD Fajny tylko ja ... emm... nic nie robiłem. xDD
www.dbo2.pl - Zapraszamy 
Odcinek 11:"Wróg!"
Bobercik: Ach. Ale fajna impreza była.
Sanako: Masz rację.
Bulma: Bardzo się zmęczyłam.
Bobercik: My idziemy do pokoju mamo.
Sanako: Dobrze.
Massuo: Ale fajnie było spotkac znowu Jessa.
Ikoden: Masz rację. A najlepsze było jak się Puszek upił. Hahahaha.
Sesshomaru: Zamknij się! Nie pozwalaj sobie!
Gisses: Wszyscy wojownicy są już w pokojach. Więc ja też idę.
Massuo: Dobra. Tex, Erax, Rarex już koniec zabawy. Do pokojów!
Rarex: Spox. Nara wujek!
Massuo: -_-
Tymczasem w pokoju Bulmy.
Bulma: Naprawdę fajna była impreza.
Bobercik: Cieszę się.
Bulma: Gdzie ty masz pokój?
Bobercik: Tam gdzie chce XD. A co?
Bulma: Tak się pytam. Fajny jest ten mój pokój.
Bobercik: Największy w pałacu.
Bulma: Dziwną masz rodzinę.
Bobercik: Sam sobie wybierałem. Hehe.
Bulma: Fajnie. Ja idę spac. Dobranoc.
Bobercik: Papa.
Robert wyszedł z pokoju. W głębi duszy coraz bardziej lubiał tą zwykłą kobietę. Nie widział jaka spotka ich historia.
Sesshomaru: Ej!
Bobercik: Co chcesz?
Sesshomaru: Fajna impreza była.
Bobercik: Heh. Tylko to chciałeś mi powiedziec?
Sesshomaru: Przez co w ogóle nie myślisz?
Bobercik: O co Ci chodzi?
Sesshomaru: Musisz miec coś w głowie skoro nie wyczuwasz tej Ki.
Bobercik: Co? Jakiej? O_O Ale energia! Kto to?
Sesshomaru: Trzeba to sprawdzic! Go!!!!!!!!
Bobercik i Sesshomaru wyruszyli. Nie zauważyli że leciała z nimi jedna postac, a za nią jeszcze jedna.....
Bobercik: Ach. Ale fajna impreza była.
Sanako: Masz rację.
Bulma: Bardzo się zmęczyłam.
Bobercik: My idziemy do pokoju mamo.
Sanako: Dobrze.
Massuo: Ale fajnie było spotkac znowu Jessa.
Ikoden: Masz rację. A najlepsze było jak się Puszek upił. Hahahaha.
Sesshomaru: Zamknij się! Nie pozwalaj sobie!
Gisses: Wszyscy wojownicy są już w pokojach. Więc ja też idę.
Massuo: Dobra. Tex, Erax, Rarex już koniec zabawy. Do pokojów!
Rarex: Spox. Nara wujek!
Massuo: -_-
Tymczasem w pokoju Bulmy.
Bulma: Naprawdę fajna była impreza.
Bobercik: Cieszę się.
Bulma: Gdzie ty masz pokój?
Bobercik: Tam gdzie chce XD. A co?
Bulma: Tak się pytam. Fajny jest ten mój pokój.
Bobercik: Największy w pałacu.
Bulma: Dziwną masz rodzinę.
Bobercik: Sam sobie wybierałem. Hehe.
Bulma: Fajnie. Ja idę spac. Dobranoc.
Bobercik: Papa.
Robert wyszedł z pokoju. W głębi duszy coraz bardziej lubiał tą zwykłą kobietę. Nie widział jaka spotka ich historia.
Sesshomaru: Ej!
Bobercik: Co chcesz?
Sesshomaru: Fajna impreza była.
Bobercik: Heh. Tylko to chciałeś mi powiedziec?
Sesshomaru: Przez co w ogóle nie myślisz?
Bobercik: O co Ci chodzi?
Sesshomaru: Musisz miec coś w głowie skoro nie wyczuwasz tej Ki.
Bobercik: Co? Jakiej? O_O Ale energia! Kto to?
Sesshomaru: Trzeba to sprawdzic! Go!!!!!!!!
Bobercik i Sesshomaru wyruszyli. Nie zauważyli że leciała z nimi jedna postac, a za nią jeszcze jedna.....



