Mylisz sie , powiedzial cos innego , ale i tak Robert jakby usunal "cenzury" z mangi i animeMaciek pisze:do złudzenia przypominające DB < w końcu Kivi to samo mówił do Vegety, lecz w innym miejscu>
Dragon Ball - Inna Historia
Moderator: Moderatorzy
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
W mandze mówił "dokładnie" <no nie do końca jestem pewny, bo nie chce mi się sprawdzaćBH Daimaouji pisze:Mylisz sie , powiedzial cos innego , ale i tak Robert jakby usunal "cenzury" z mangi i animeMaciek pisze:do złudzenia przypominające DB < w końcu Kivi to samo mówił do Vegety, lecz w innym miejscu>
Fight.
- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Odcinek 9:"Goku Power and Piccolo King"
W poprzednim odcinku: Sayanin Vegeta był bliski pokonania naszych bohaterów, lecz otrzymawszy wiadomośc od Kivi'ego poleciał na Namek.
Krilan: O...on sobie poleciał. Hahahaha!!!! Mamy farta.
Goku: Tak, ale teraz trzeba leciec na Namek.
Krilan: Co??? Goku! Po co mamy się tam pchac?!?!
Goku: Jeśli tam naprawde są smocze kule on nie może ich zdobyc.
Krilan:(...)
Yamscha:(...)
Gohan: Tato, ja chcę leciec z tobą!
Piccolo: Trzeba załatwic tego gnoja. Lecę!
Krilan: Tylko jak wy chcecie tam się dostac, co?!?!
Goku: Polecimy statkiem tego Nappy.
Minął prawie jeden dzień.......
Goku: Dobra jesteśmy gotowi! Wchodzę........teraz ty wchodź Piccolo.
Piccolo: Hehe mam pomysł!
Po tych słowach następuje ciekawa scenka. Piccolo wyrywa sobie nogi i odgryza ręce.
Piccolo: Na Namek się zregeneruję. A teraz będzie więcej miejsca.
Po chwili w statku byli też Krilan, Gohan, Pour, Oolong i Yamscha. Wielki Karin pomyślał sobie że warto zrobic żart Goku, więc wysłał do nich Żarłomira. I tak po pięciu dniach na Namek wylądowała
nasza drużyna.
Piccolo: Dobra czas się zregenerowac.....już!
Goku: Mam dwa radary. Pierwszy dostanie Piccolo a drugi ja. Podzielimy się na dwie grupy. Grupa pierwsza o nazwie "Goku Power" poszuka kul na północy a grupa Piccola, czyli...
Piccolo:...Piccolo King....
Goku:...poszuka na południu. Dobra Piccolo. Gramy w kamień, papier, nożyce.
Piccolo: Yeah. Wygrałem. Wybieram do swojej drużyny Gohana.
Goku: Krilan.
Piccolo: Yamscha.
Goku: Pour.
Piccolo: Kurde, zostali świnia i grubas. Biorę świnie.
Goku: Choroba. Muszę wziąśc Żarłomira.
Piccolo: Dobra! "Piccolo King" wyrusza.
<Pojawiają się fajerwerki>
Goku: "Goku power" też!
Odcinek gatunku:
W poprzednim odcinku: Sayanin Vegeta był bliski pokonania naszych bohaterów, lecz otrzymawszy wiadomośc od Kivi'ego poleciał na Namek.
Krilan: O...on sobie poleciał. Hahahaha!!!! Mamy farta.
Goku: Tak, ale teraz trzeba leciec na Namek.
Krilan: Co??? Goku! Po co mamy się tam pchac?!?!
Goku: Jeśli tam naprawde są smocze kule on nie może ich zdobyc.
Krilan:(...)
Yamscha:(...)
Gohan: Tato, ja chcę leciec z tobą!
Piccolo: Trzeba załatwic tego gnoja. Lecę!
Krilan: Tylko jak wy chcecie tam się dostac, co?!?!
Goku: Polecimy statkiem tego Nappy.
Minął prawie jeden dzień.......
Goku: Dobra jesteśmy gotowi! Wchodzę........teraz ty wchodź Piccolo.
Piccolo: Hehe mam pomysł!
Po tych słowach następuje ciekawa scenka. Piccolo wyrywa sobie nogi i odgryza ręce.
Piccolo: Na Namek się zregeneruję. A teraz będzie więcej miejsca.
Po chwili w statku byli też Krilan, Gohan, Pour, Oolong i Yamscha. Wielki Karin pomyślał sobie że warto zrobic żart Goku, więc wysłał do nich Żarłomira. I tak po pięciu dniach na Namek wylądowała
nasza drużyna.
Piccolo: Dobra czas się zregenerowac.....już!
Goku: Mam dwa radary. Pierwszy dostanie Piccolo a drugi ja. Podzielimy się na dwie grupy. Grupa pierwsza o nazwie "Goku Power" poszuka kul na północy a grupa Piccola, czyli...
Piccolo:...Piccolo King....
Goku:...poszuka na południu. Dobra Piccolo. Gramy w kamień, papier, nożyce.
Piccolo: Yeah. Wygrałem. Wybieram do swojej drużyny Gohana.
Goku: Krilan.
Piccolo: Yamscha.
Goku: Pour.
Piccolo: Kurde, zostali świnia i grubas. Biorę świnie.
Goku: Choroba. Muszę wziąśc Żarłomira.
Piccolo: Dobra! "Piccolo King" wyrusza.
<Pojawiają się fajerwerki>
Goku: "Goku power" też!
Odcinek gatunku:

- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
Pewnie by tak zrobil , nie zapominajmy , ze Piccolo jr wyrwal sobie reke w DB a w filmie 4 urwal sobie uszy , wiec nie widze problemu czemu tego nie mialby zrobic
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
Odcinek 10:"Oddział Specjalny Mleckora vs. Piccolo King"
W poprzednim odcinku: Sayanin Vegeta był bliski pokonania naszych bohaterów, lecz otrzymawszy wiadomośc od Kivi'ego poleciał na Namek. Nasi bohaterowie też tam wyruszyli!
Piccolo: Hmmmm. W jednym miejscu są trzy smocze kule a w drugim dwie. Chyba ktoś je zbiera.
Gohan: To musi byc Vegeta!
Piccolo: I ktoś jeszcze.
Yamscha: Ale silne Ki!
Piccolo: Tak! Raz, dwa...dziesięc! Jest ich dziesięc.
Gohan: Rozdzielili się!
Piccolo: Lecimy do tych słabszych. Goł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chwilę później.
Piccolo: Stójcie! Czas na walkę.
Mleckor: Dobra.
Piccolo, Mleckor: Drużyno do mnie!!!
Kremms: Kremms!!!!!!!!
Oolong: Oolong!!!!!!!!!
Massuo: Massuo!!!!!!!!!!
Yamscha: Yamscha!!!!!!!!!
Sereck: Sereck!!!!!!!!!!!!!
Gohan: Gohan!!!!!!!!!!!!!!!
Gurt: Gurt!!!!!!!!!!!!!!!!!
Piccolo: Piccolo!!!!!!!!!!!!!!!
Mleckor: Mleckor!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wszyscy: A wszysycy razem to............
Mleckor, Sereck, Gurt, Masuo, Kremms: Oddział Specjalny Mleckora!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Piccolo, Gohan, Yamscha, Oolong(w tym samym momencie): Piccolo King!!!!!!!!!!!!!!!!
Wszyscy: (..................................................)
Mleckor: Dobra! Widzę że macie niezły styl. Walczymy parami.
Piccolo: Oki!
Mleckor: Ja biorę Zielonego!
Gurt: Moja jest świnia!
Massuo: Pokonam pozera!
Kremms: A mój jest smarkacz!
Sereck: Rozwalę....eee.....kogo ja rozwalę!?!?!?!?!?
Mleckor: Lec do naszych władców i przekarz im wieści.
Sereck: Czemu zawsze ja mam najgorsze zadanie? Nara.
Mleckor: Czas zacząc. Kto pierwszy?
Yamscha: Dobra, sprawdzę się.
Massuo: Zaczynamy!
Już wkrótce odcinek specjalny, w którym wystąpie Ja, Didix, Kris i BH//
W poprzednim odcinku: Sayanin Vegeta był bliski pokonania naszych bohaterów, lecz otrzymawszy wiadomośc od Kivi'ego poleciał na Namek. Nasi bohaterowie też tam wyruszyli!
Piccolo: Hmmmm. W jednym miejscu są trzy smocze kule a w drugim dwie. Chyba ktoś je zbiera.
Gohan: To musi byc Vegeta!
Piccolo: I ktoś jeszcze.
Yamscha: Ale silne Ki!
Piccolo: Tak! Raz, dwa...dziesięc! Jest ich dziesięc.
Gohan: Rozdzielili się!
Piccolo: Lecimy do tych słabszych. Goł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chwilę później.
Piccolo: Stójcie! Czas na walkę.
Mleckor: Dobra.
Piccolo, Mleckor: Drużyno do mnie!!!
Kremms: Kremms!!!!!!!!
Oolong: Oolong!!!!!!!!!
Massuo: Massuo!!!!!!!!!!
Yamscha: Yamscha!!!!!!!!!
Sereck: Sereck!!!!!!!!!!!!!
Gohan: Gohan!!!!!!!!!!!!!!!
Gurt: Gurt!!!!!!!!!!!!!!!!!
Piccolo: Piccolo!!!!!!!!!!!!!!!
Mleckor: Mleckor!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wszyscy: A wszysycy razem to............
Mleckor, Sereck, Gurt, Masuo, Kremms: Oddział Specjalny Mleckora!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Piccolo, Gohan, Yamscha, Oolong(w tym samym momencie): Piccolo King!!!!!!!!!!!!!!!!
Wszyscy: (..................................................)
Mleckor: Dobra! Widzę że macie niezły styl. Walczymy parami.
Piccolo: Oki!
Mleckor: Ja biorę Zielonego!
Gurt: Moja jest świnia!
Massuo: Pokonam pozera!
Kremms: A mój jest smarkacz!
Sereck: Rozwalę....eee.....kogo ja rozwalę!?!?!?!?!?
Mleckor: Lec do naszych władców i przekarz im wieści.
Sereck: Czemu zawsze ja mam najgorsze zadanie? Nara.
Mleckor: Czas zacząc. Kto pierwszy?
Yamscha: Dobra, sprawdzę się.
Massuo: Zaczynamy!
Już wkrótce odcinek specjalny, w którym wystąpie Ja, Didix, Kris i BH//

Odcinek 11:"Koniec Drużyny Mleckora"
W poprzednim odcinku: Sayanin Vegeta był bliski pokonania naszych bohaterów, lecz otrzymawszy wiadomośc od Kivi'ego poleciał na Namek. Nasi bohaterowie też tam wyruszyli!
Podzielili się na dwie drużyny. Niestety Piccolo King spotkali przeciwników i rozpoczeli walkę.
Goku: Na południu zbierają się silne Ki. Piccolo z kimś walczy.
Krilan: Ale to nie jest Vegeta.
Pur: A kto?
Goku: Nie wiem.
Krilan: Hmm! A to co? W miejscu w którym wylądowaliśmy. Dwie małe Ki.
Goku: To Bulma i Chi-Chi!!!Co one tu robią?!?! Krilan, sprawdzisz to?
Krilan: Pewnie. Zaraz wracam.
Tymczasem...
Massuo: Twój poziom mocy jest malutki. Z czym ty tu podskakujesz? Hahahaha.
Yamscha: Heh.
Walka rozpoczęła się. Yamscha uwolnił swoją Ki. Wzrosła ona niebywale. Na Massuo nie zrobiło to wielkiego wrażenia. Łatwo pokonał Ziemianina. Ten jeszcze znalazł resztki sił na Kamehameha, ale ona też nie podziałała.
Massuo: Hahaha!!! I to ma byc siła? Nie rozśmieszaj mnie. Czas Cię wykończyc. Giń! Aghhhhh.
Yamscha pewnie by zginął, ale Piccolo w ostatniej chwili zaatakował Massuo i zakończył jego żywot.
Mleckor: Ej! To nie fair.
Piccolo: Ty się zamknij i popatrz za siebie.
Mleckor obrócił się. Okazało się że Gohan zaatakował Kremmsa.
Gohan: A teraz Cię dobije. Masenko!!!!!
Stało się. Kremms był o wiele silniejszy, ale atak z zaskoczenia podziałał. Gohan zabił Kremmsa.
Mleckor: Nie! Kremms, Massuo....nie!!!!!!!
Gurt: Niech Pan Kapitan zaczeka. Najpierw załatwię świnię, a potem...ghaaaa.
To Oolong zmienił się w siekierę i posiekał Gurta na kawałeczki.
Oolong: Hehe, wygraliśmy.
Piccolo: Zostałeś sam! I co teraz zrobisz?
Mleckor: Też pytanie! Zabiję was!
Gohan i Piccolo rzucili się na Mleckora. Walka była wyrównana. Piccolo atakował z powietrza a Gohan z Ziemi. Bardzo dobrze współpracowali. Gdy wydawało się że przewagę osiąga Mleckor nagle pojawił się Vegeta, który przeszył wroga pociskiem Ki.
Vegeta: A wy co tu robicie?
Piccolo: To nie twoja sprawa.
Vegeta: Jest tu też to ścierwo Kakarotto?
Piccolo: (.....)
Vegeta: Czyli jest. Zapowiada się ciekawa walka. Mwahahahaha.
[ Dodano: Czw Sie 17, 2006 4:28 pm ]
Odcinek Specjalny 1:"I love Bulma"
Gdzieś w kosmosie.
Bobercik: Czuję zbliżające się Ki.
Kris: Cześc.
Didix: Witam. Co tam u was słychac?
Kris: A opuściłem na chwilę Kris Story i poleciałem na spacer.
Didix: Ja też chciałem odpocząc od Didix Balla.
Bobercik: Macie rację. Bobercik Ball tez jest męczący.
Didix: Wędruję sobie po strefach czasowych. Ostatnio byłem w jednej ciekawej. Kakarotto i reszta polecieli na Namek.
Bobercik: Pokaż mi gdzie to jest. Chętnie zobaczę co tam porabia.
Didix: Oki.
Kilka minut później.
Didix: To tu.
Bobercik: Oooo Kakarotto, Frezer, Vegeta, Piccolo...fajnie. Idę popatrzyc z bliska.
Didix: To ja też.
Kris: Czujecie tą Ki? Ktoś nadlatuje.
Bobercik: To BH!
BH: Cześc. Czy to Ki Kakarotta?
Didix, Kris, Bobercik: Hehehe.
BH: Zapowiada się ciekawie. Lecę tam.
I BH, Bobercik, Didix i Kris polecieli na Namek. Kilka godzin wcześniej wylądował statek z Bulmą i Chi-Chi. Ta druga siedziała na statku i gotowała. Bulma ubrana tylko w majteczki i stanik rozłorzyła leżak i zaczęła się opalac. Zobaczyło to czterech kompanów.
Didix: Hmm. Ciekawe kto to? Poziom mocy 5.
Kris: Trzeba przyznac że ma ładne nogi.
Bobercik, BH i Didix popatrzyli na Krisa.
Kris: No Co?!?!?!
Bobercik: Dziwne. Na Namek toczą się super-walki a ona się opala.
Didix: Masz rację to podejrzane.
Kris: A może jest taka potężna! Tylko wyciszyła swoją Ki!
Didix: Może masz rację. Chyba trzeba stąd odleciec.
Kris: Jak będziemy leciec to na pewno wyczuje nasze Ki.
Bobercik: To co mamy zrobic?
Kris: Hmmm.....polecimy do niej, uklękniemy i będziemy prosic o łaskę.
BH: Głupi jesteś! Ja mam klękac przed jakimś człowiekiem!
Kris: Jak nie to nie, ale ona pewnie Cię zabije.
BH: (......)
Kris: Ja idę.
Didix: Ja...ja chyba też pójdę.
Bobercik: Heh, niech wam będzie. Choc Bartuś kun, chyba nie chcesz umrzec?
BH: Nie zapominaj że jestem nieśmiertelny.
Didix: Jak nie to nie. Ale co lepsze: upokorzyc się z nami i nikt się o tym nie dowie czy zostac pokonanym samemu przez dziewczynę. Wszyscy będą się z tego śmiac.
BH: Niech wam będzie!!!
Wojownicy wylądowali przed Bulmą i padli na kolana.
Kris: Pani wiemy że jesteś potężna. Oszczędź nas a będziemy Ci służyc!
BH, Didix, Bobercik: Co???
Kris: Cicho. Zobaczycie że teraz na pewno nas puści.
Bulma: (....................) O co wam chodzi? I kim jesteście?
Kris: Ja jestem Kris. A to Didix, Bobercik i BH.
Bulma: Aha.............i mówicie że będziecie mi służyc?
BH: On tak mówi.
Bulma: Co?
Kris: Niech pani nie zwraca na nich uwagi.
Bulma: No to dobra. Ty Kris i ten BH - masaż pleców a wy dwaj masaż stóp.
Kris, Didix, Bobercik, BH: (...............................................)
Bulma: No co?
Kris(ze strachem): Nic, nic.
Bobercik: Przepraszamy na chwilę.
BH, Didix, Bobercik: No i co ty narobiłeś?!?!?!
Kris: Spokojnie. Przecież ona jest potężna. Zróbmy to a staniemy się jej przjaciółmi.
BH: Niech Ci będzie.
Trochę później.
Krilan: Zbliżam się do Bulmy. Hmm! A to co? Koło niej czuję cztery potężne Ki!
Chwlę później Krilan doleciał do Bulmy. Zobaczył ciekawy obrazek. Czterech potężnych chłopaków usługiwało Bulmie, a Chi-Chi zazdrosna stała obok.
Krilan: Bulma! Co wy tu robicie?!?!
Bulma: Nie widzisz?
Krilan(do Bobercik): Eeee....ile już tu jesteście i jej usługujecie.
Bobercik: Z cztery godziny.
Krilan: O_O
Chi-Chi: Moglibyście i mnie trochę pomasowac.
Bulma: Cicho siedź! To ja jestem najpiękniejsza i to mi służą wszyscy faceci! Hahahaha!!!
Chi-Chi: Tobie? Hahaha! Ty nawet nie masz męża.
Bulma: A Goku!?!?
Chi-Chi: Ksiądz który dawał wam ślub był kobietą a Gohanek to mój syn!
Bulma: Co?!?! Nie!!! Chlip, chlip.
Bobercik: Niech Pani nie płacze.
Didix: Mamy ją zabic?
Bulma: Nie trzeba. Krilan, też o tym wiedziałeś?
Krilan: Wszyscy wiedzą. Nawet Gohan.
Bulma: Chlip. Może ty masz Goku, ale ja mam czterech, przystojnych facetów!
Bobercik(do Krilana): Hej, ta dziewczyna jest bardzo silna?
Krilan: Bulma? No co ty. Ona jest cienka.
Bobercik: -_-
Didix: Co jest?
Bobercik: Chłopaki! Do mnie!
Kris: Co jest?
Bobercik: Ta dziewczyna na serio ma poziom 5.
Didix, BH: CO?!?!?!?!??!?!?! Kris!!!!!!!!
Kris: No co? Każdy może się pomylic!
Bobercik: No cóż...trzeba stąd spadac.
Didix: Pożegnajmy się.
Kris: My już lecimy. Papa.
I Kris z BH odlecieli.
Krilan: Hej! Skąd w macie takie Ki?
Didix: Dużo cwiczyliśmy. Bobercik, lecimy?
Bobercik:(.....) Ok.
Didix: Co jest?
Bobercik: Nic. Niech Pani o siebie dba. Nara łysy. Jakby co zadzwoń (Bobercik wręcza Krilanowi numer komórki).
Krilan: Eeee...papa.
Trochę później.
BH: Ach!
Bobercik: Co jest?
BH: Zapomniałem o Kakarotto!
Bobercik: Zostaw go! W mojej strefie czasowej żyje jeszcze Hitler. Dam Ci go w prezencie.
BH: Hitler? Mwahahaha.
Kilka godzin później. Niemcy.
Bobercik: Te. Gdzie jest kapsuła z Hitlerem.
Niemiec: Was?
Bobercik: Hitler!!!!!!
Niemcy: Aaaa. Tam.
Bobercik: Dzięki. Heh, włożyli Hitlera do kapsuły dzięki czemu ciągle żyje. Przy okazji wpadnę na koncert Blog 27.
Dzień później.
Durczok: Fakty. Dzień dobry państwu, Kamil Durczok. Wczoraj w dziwnych okolicznościach zniknęły dziewczyny z Blog 27. Ukradli też kapsułę z Hitlerem.
W pałacu BH.
Zły Bardock: A ty kto? Aha, kolega Bartusia.
Bobercik: Tak. Mam tu dla niego prezent. Adolf Hitler i Blog 27.
Zły Bardock: Hehe.
Jeszcze później.
Bobercik: Hmm. Znajoma Ki. To Didix.
Didix: Siema. Okazało się że ktoś się przebierał za Krisa. Jakiś Ziom i coś tam dalej. Ale już został zlikwidowany.
Bobercik: To dlatego był taką ciotą.
Didix: Wracam pisac Didix Balla. Papa.
Bobercik: Siema.(Do siebie): Trzeba przyznac że ta Bulma była ładna...chyba kiedyś ją jeszcze odwiedzę.....hehehe.
Bohaterowie:
Bulma
Bobercik
Didix
Kris
BH
Krilan
Chi-Chi
Zły Bardock
Kamil Durczok
1. Użycie nicka Ziom i tak dalej to nie jest agresja. Po prostu kogoś musiałem wybrac.
2. Odcinki Specjalne czasami dzieją się w innym czasie a czasami w tym samym co Inna Historia (np. ten).
3. Odcinek pokazuje że nawet słabi ludzie(Bulma) mogą byc wyżej niż potężne istoty (Bobercik, Didix, BH)
4. Odcinki Specjalne są dedykowane zawsze jednej postaci. Ten był dla Bulmy
5. Wszelkie masaże i usługiwanie niech nie będzie dla BH i reszty obraźliwe.
6. Muszę się pochwalic bo to moja najgłupsza praca. Pewnie Kris, Didix i BH będą źli <Kris nie jest, hura> ale to nie ma was obrazic. Wszyscy jesteśmy super w naszych fan fickach. Przydało się trochę upokorzenia
W poprzednim odcinku: Sayanin Vegeta był bliski pokonania naszych bohaterów, lecz otrzymawszy wiadomośc od Kivi'ego poleciał na Namek. Nasi bohaterowie też tam wyruszyli!
Podzielili się na dwie drużyny. Niestety Piccolo King spotkali przeciwników i rozpoczeli walkę.
Goku: Na południu zbierają się silne Ki. Piccolo z kimś walczy.
Krilan: Ale to nie jest Vegeta.
Pur: A kto?
Goku: Nie wiem.
Krilan: Hmm! A to co? W miejscu w którym wylądowaliśmy. Dwie małe Ki.
Goku: To Bulma i Chi-Chi!!!Co one tu robią?!?! Krilan, sprawdzisz to?
Krilan: Pewnie. Zaraz wracam.
Tymczasem...
Massuo: Twój poziom mocy jest malutki. Z czym ty tu podskakujesz? Hahahaha.
Yamscha: Heh.
Walka rozpoczęła się. Yamscha uwolnił swoją Ki. Wzrosła ona niebywale. Na Massuo nie zrobiło to wielkiego wrażenia. Łatwo pokonał Ziemianina. Ten jeszcze znalazł resztki sił na Kamehameha, ale ona też nie podziałała.
Massuo: Hahaha!!! I to ma byc siła? Nie rozśmieszaj mnie. Czas Cię wykończyc. Giń! Aghhhhh.
Yamscha pewnie by zginął, ale Piccolo w ostatniej chwili zaatakował Massuo i zakończył jego żywot.
Mleckor: Ej! To nie fair.
Piccolo: Ty się zamknij i popatrz za siebie.
Mleckor obrócił się. Okazało się że Gohan zaatakował Kremmsa.
Gohan: A teraz Cię dobije. Masenko!!!!!
Stało się. Kremms był o wiele silniejszy, ale atak z zaskoczenia podziałał. Gohan zabił Kremmsa.
Mleckor: Nie! Kremms, Massuo....nie!!!!!!!
Gurt: Niech Pan Kapitan zaczeka. Najpierw załatwię świnię, a potem...ghaaaa.
To Oolong zmienił się w siekierę i posiekał Gurta na kawałeczki.
Oolong: Hehe, wygraliśmy.
Piccolo: Zostałeś sam! I co teraz zrobisz?
Mleckor: Też pytanie! Zabiję was!
Gohan i Piccolo rzucili się na Mleckora. Walka była wyrównana. Piccolo atakował z powietrza a Gohan z Ziemi. Bardzo dobrze współpracowali. Gdy wydawało się że przewagę osiąga Mleckor nagle pojawił się Vegeta, który przeszył wroga pociskiem Ki.
Vegeta: A wy co tu robicie?
Piccolo: To nie twoja sprawa.
Vegeta: Jest tu też to ścierwo Kakarotto?
Piccolo: (.....)
Vegeta: Czyli jest. Zapowiada się ciekawa walka. Mwahahahaha.
[ Dodano: Czw Sie 17, 2006 4:28 pm ]
Odcinek Specjalny 1:"I love Bulma"
Gdzieś w kosmosie.
Bobercik: Czuję zbliżające się Ki.
Kris: Cześc.
Didix: Witam. Co tam u was słychac?
Kris: A opuściłem na chwilę Kris Story i poleciałem na spacer.
Didix: Ja też chciałem odpocząc od Didix Balla.
Bobercik: Macie rację. Bobercik Ball tez jest męczący.
Didix: Wędruję sobie po strefach czasowych. Ostatnio byłem w jednej ciekawej. Kakarotto i reszta polecieli na Namek.
Bobercik: Pokaż mi gdzie to jest. Chętnie zobaczę co tam porabia.
Didix: Oki.
Kilka minut później.
Didix: To tu.
Bobercik: Oooo Kakarotto, Frezer, Vegeta, Piccolo...fajnie. Idę popatrzyc z bliska.
Didix: To ja też.
Kris: Czujecie tą Ki? Ktoś nadlatuje.
Bobercik: To BH!
BH: Cześc. Czy to Ki Kakarotta?
Didix, Kris, Bobercik: Hehehe.
BH: Zapowiada się ciekawie. Lecę tam.
I BH, Bobercik, Didix i Kris polecieli na Namek. Kilka godzin wcześniej wylądował statek z Bulmą i Chi-Chi. Ta druga siedziała na statku i gotowała. Bulma ubrana tylko w majteczki i stanik rozłorzyła leżak i zaczęła się opalac. Zobaczyło to czterech kompanów.
Didix: Hmm. Ciekawe kto to? Poziom mocy 5.
Kris: Trzeba przyznac że ma ładne nogi.
Bobercik, BH i Didix popatrzyli na Krisa.
Kris: No Co?!?!?!
Bobercik: Dziwne. Na Namek toczą się super-walki a ona się opala.
Didix: Masz rację to podejrzane.
Kris: A może jest taka potężna! Tylko wyciszyła swoją Ki!
Didix: Może masz rację. Chyba trzeba stąd odleciec.
Kris: Jak będziemy leciec to na pewno wyczuje nasze Ki.
Bobercik: To co mamy zrobic?
Kris: Hmmm.....polecimy do niej, uklękniemy i będziemy prosic o łaskę.
BH: Głupi jesteś! Ja mam klękac przed jakimś człowiekiem!
Kris: Jak nie to nie, ale ona pewnie Cię zabije.
BH: (......)
Kris: Ja idę.
Didix: Ja...ja chyba też pójdę.
Bobercik: Heh, niech wam będzie. Choc Bartuś kun, chyba nie chcesz umrzec?
BH: Nie zapominaj że jestem nieśmiertelny.
Didix: Jak nie to nie. Ale co lepsze: upokorzyc się z nami i nikt się o tym nie dowie czy zostac pokonanym samemu przez dziewczynę. Wszyscy będą się z tego śmiac.
BH: Niech wam będzie!!!
Wojownicy wylądowali przed Bulmą i padli na kolana.
Kris: Pani wiemy że jesteś potężna. Oszczędź nas a będziemy Ci służyc!
BH, Didix, Bobercik: Co???
Kris: Cicho. Zobaczycie że teraz na pewno nas puści.
Bulma: (....................) O co wam chodzi? I kim jesteście?
Kris: Ja jestem Kris. A to Didix, Bobercik i BH.
Bulma: Aha.............i mówicie że będziecie mi służyc?
BH: On tak mówi.
Bulma: Co?
Kris: Niech pani nie zwraca na nich uwagi.
Bulma: No to dobra. Ty Kris i ten BH - masaż pleców a wy dwaj masaż stóp.
Kris, Didix, Bobercik, BH: (...............................................)
Bulma: No co?
Kris(ze strachem): Nic, nic.
Bobercik: Przepraszamy na chwilę.
BH, Didix, Bobercik: No i co ty narobiłeś?!?!?!
Kris: Spokojnie. Przecież ona jest potężna. Zróbmy to a staniemy się jej przjaciółmi.
BH: Niech Ci będzie.
Trochę później.
Krilan: Zbliżam się do Bulmy. Hmm! A to co? Koło niej czuję cztery potężne Ki!
Chwlę później Krilan doleciał do Bulmy. Zobaczył ciekawy obrazek. Czterech potężnych chłopaków usługiwało Bulmie, a Chi-Chi zazdrosna stała obok.
Krilan: Bulma! Co wy tu robicie?!?!
Bulma: Nie widzisz?
Krilan(do Bobercik): Eeee....ile już tu jesteście i jej usługujecie.
Bobercik: Z cztery godziny.
Krilan: O_O
Chi-Chi: Moglibyście i mnie trochę pomasowac.
Bulma: Cicho siedź! To ja jestem najpiękniejsza i to mi służą wszyscy faceci! Hahahaha!!!
Chi-Chi: Tobie? Hahaha! Ty nawet nie masz męża.
Bulma: A Goku!?!?
Chi-Chi: Ksiądz który dawał wam ślub był kobietą a Gohanek to mój syn!
Bulma: Co?!?! Nie!!! Chlip, chlip.
Bobercik: Niech Pani nie płacze.
Didix: Mamy ją zabic?
Bulma: Nie trzeba. Krilan, też o tym wiedziałeś?
Krilan: Wszyscy wiedzą. Nawet Gohan.
Bulma: Chlip. Może ty masz Goku, ale ja mam czterech, przystojnych facetów!
Bobercik(do Krilana): Hej, ta dziewczyna jest bardzo silna?
Krilan: Bulma? No co ty. Ona jest cienka.
Bobercik: -_-
Didix: Co jest?
Bobercik: Chłopaki! Do mnie!
Kris: Co jest?
Bobercik: Ta dziewczyna na serio ma poziom 5.
Didix, BH: CO?!?!?!?!??!?!?! Kris!!!!!!!!
Kris: No co? Każdy może się pomylic!
Bobercik: No cóż...trzeba stąd spadac.
Didix: Pożegnajmy się.
Kris: My już lecimy. Papa.
I Kris z BH odlecieli.
Krilan: Hej! Skąd w macie takie Ki?
Didix: Dużo cwiczyliśmy. Bobercik, lecimy?
Bobercik:(.....) Ok.
Didix: Co jest?
Bobercik: Nic. Niech Pani o siebie dba. Nara łysy. Jakby co zadzwoń (Bobercik wręcza Krilanowi numer komórki).
Krilan: Eeee...papa.
Trochę później.
BH: Ach!
Bobercik: Co jest?
BH: Zapomniałem o Kakarotto!
Bobercik: Zostaw go! W mojej strefie czasowej żyje jeszcze Hitler. Dam Ci go w prezencie.
BH: Hitler? Mwahahaha.
Kilka godzin później. Niemcy.
Bobercik: Te. Gdzie jest kapsuła z Hitlerem.
Niemiec: Was?
Bobercik: Hitler!!!!!!
Niemcy: Aaaa. Tam.
Bobercik: Dzięki. Heh, włożyli Hitlera do kapsuły dzięki czemu ciągle żyje. Przy okazji wpadnę na koncert Blog 27.
Dzień później.
Durczok: Fakty. Dzień dobry państwu, Kamil Durczok. Wczoraj w dziwnych okolicznościach zniknęły dziewczyny z Blog 27. Ukradli też kapsułę z Hitlerem.
W pałacu BH.
Zły Bardock: A ty kto? Aha, kolega Bartusia.
Bobercik: Tak. Mam tu dla niego prezent. Adolf Hitler i Blog 27.
Zły Bardock: Hehe.
Jeszcze później.
Bobercik: Hmm. Znajoma Ki. To Didix.
Didix: Siema. Okazało się że ktoś się przebierał za Krisa. Jakiś Ziom i coś tam dalej. Ale już został zlikwidowany.
Bobercik: To dlatego był taką ciotą.
Didix: Wracam pisac Didix Balla. Papa.
Bobercik: Siema.(Do siebie): Trzeba przyznac że ta Bulma była ładna...chyba kiedyś ją jeszcze odwiedzę.....hehehe.
Bohaterowie:
Bulma
Bobercik
Didix
Kris
BH
Krilan
Chi-Chi
Zły Bardock
Kamil Durczok
1. Użycie nicka Ziom i tak dalej to nie jest agresja. Po prostu kogoś musiałem wybrac.
2. Odcinki Specjalne czasami dzieją się w innym czasie a czasami w tym samym co Inna Historia (np. ten).
3. Odcinek pokazuje że nawet słabi ludzie(Bulma) mogą byc wyżej niż potężne istoty (Bobercik, Didix, BH)
4. Odcinki Specjalne są dedykowane zawsze jednej postaci. Ten był dla Bulmy
5. Wszelkie masaże i usługiwanie niech nie będzie dla BH i reszty obraźliwe.
6. Muszę się pochwalic bo to moja najgłupsza praca. Pewnie Kris, Didix i BH będą źli <Kris nie jest, hura> ale to nie ma was obrazic. Wszyscy jesteśmy super w naszych fan fickach. Przydało się trochę upokorzenia

- BH Daimaouji
- SSJ 5
- Posty: 6009
- Rejestracja: czw gru 02, 2004 6:04 pm
1.Co masaz plecow? Jak ona smie? E tam i tak jej nie lubie a nie ciebie
2.Moj fanfikowy tata bardziej by do mnie sie wzracal "synku" nie "Bartuś"
3.calkiem fajny fanik Robert kun
4.
5.
2.Moj fanfikowy tata bardziej by do mnie sie wzracal "synku" nie "Bartuś"
3.calkiem fajny fanik Robert kun
4.
Od kiedy 12 latek z uroda dziewczyny jest przystojny? (czytaj ja) Jezuale ja mam czterech, przystojnych facetów!
5.
Hahaha a to dobreDurczok: Fakty. Dzień dobry państwu, Kamil Durczok. Wczoraj w dziwnych okolicznościach zniknęły dziewczyny z Blog 27. Ukradli też kapsułę z Hitlerem.
Ostatnio zmieniony czw sie 17, 2006 4:48 pm przez BH Daimaouji, łącznie zmieniany 1 raz.
Piszcie do mnie BH , nie BH Daimaouji
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019
"100% JBH !!" - Nie wiem o co ci chodzi astarot , ale jesli to ma być obraza , to chyba miałeś SIEBIE na myśli
Angela Mioduńska Buga 2008-2014
Ayla Mioduńska 2003-2019


