Moi kochani maniacy, właśnie przed chwilą doznałam oświecenia i wpadłam na pomysł, żeby w wakacje zorganizować jakiś zlot czy coś takiego.
Tylko teraz pytanie- co wy na to? Czy w ogóle odpowiadałby wam ten pomysł? To mogłoby być fajne spotkać się wszyscy i pogadać o DB do późna w nocy. Ach ten klimacik... Macie może jakieś pomysły na ciekawe miejsca?
But whichever way I go, I come back to the place you are...
Ehe ale każdy mieszka w innym miejscu Polski. Tzn. istnieją takie rzeczy jak pociągi samoloty i autostopy ale wątpię czy ktoś się na to pisze. No chyba, że w Szczecinie:) Ale czy to by nie było głupie tak siedzieć i gadać o DB
Przecież nietrzeba koniecznie gadać tylko o DB.Można pojechać na te same kolonie i w tedy sie zabawić .Jak ostatni raz byłem to miałem kare spać poza namiotem bo powkładałem szpilki pionowo pod materace
No można przecież nie tylko o Dragonballu. Spotkać się w jakimś miejscu Polski, Szczecin nawet może być i po prostu być gdzieś przez weekend czy coś.
Macix, u mnie kolonie chyba odpadają, jestem bez funduszy, jakiś weekend czy coś jescze ujdzie. Ja jestem jak najbardziej za zlotem
But whichever way I go, I come back to the place you are...
Jesli w Szczecinie to nawet pasi ale wakacje Ale z doswiadczenia (DBF) zlot nei wyjdzie chyba ze w bardzo malej zorganizowanej grupie na czarno (DBF) ale ja moglbym weekendzik prze zlotowac;P
Taa racja, będzie ciężko coś takiego zorganizować... Ja mieszkam w Wągrowcu w Wielkopolsce, więc troche za daleko, ale bysmy się mogli umówić wspólnie na jakąś kolonie (idea by macix)
Spróbować zawsze warto I trzeba wierzyć. Gdybym nei wierzyła nawet bym nie zaczynała tematu. Ale szczerze- chcielibyście w ogóle? Bo jeśli nie to po temacie i tyle
But whichever way I go, I come back to the place you are...
W sumei na takie spotkanie nei trzeba dużo pieniedzy, nocleg an jakimś polu anmiotowym kosztuje parę złotych, rozumiem, ze gorzej z dojazdem, ale to też nie jest chyba aż taki wielki problem. Dla chcącego nic trudnego, tylko tzreba wybrać odpowiednie miejsce, zeby każdy nie miał problemów z dojazdem. A nawet mam taką ideę, że po prostu gdyby ktoś nie mógł przyjechać, to by można pojechać do niego
But whichever way I go, I come back to the place you are...
To właśnie po to założyłam ten temat, żeby jakoś się dogadać. Mi pasuje praktycznie przez całę wakacje oprócz końcówki. Co do miejsca? Zauważyłąm, ze sporo osób mieszkana północy, więc może gdzieś nad morzem?
But whichever way I go, I come back to the place you are...