[FanFick] Saiyan Power Forces

Jeśli stworzyłeś coś ciekawego i chcesz się tym podzielić, zamieść swoją pracę w tym dziale.

Moderator: Moderatorzy

ODPOWIEDZ

Czy podoba Ci się Mój FanFick?

Tak, cały jest fajny!
23
66%
Poszczególne odcinki(odpowiedź w poście)
1
3%
Nie, coś Mnie wogóle do niego nie ciągnie...
0
Brak głosów
Nie czytałem
8
23%
Jest beznadziejnie beznadziejny! Po co wogóle go piszesz!?!
3
9%
 
Liczba głosów: 35

Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

GokuSSJ = Dyninio pisze:No fajnie i wreszcie ja sie pojawiłem :D
A specjalnie dales takie nazwy :
Saipan
Oczaru
Bo wczesniej bylo chyba Ozaru :idea:
Qrcze, pisałem w Wordzie, potem skopiowałem i ta po***ana autokorekta sobie pozmieniała :evil:

I co, podoba się odcinek?
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

Świetny Dae, bardzo mi się podoba twoje opowiadanie! Jestem jego wielkim fanem
Obrazek
Awatar użytkownika
Bart
SSJ 5
Posty: 580
Rejestracja: wt lis 30, 2004 5:24 pm
Lokalizacja: Rumia

Post autor: Bart »

Dae to pisz w notatniku :D

BTW odcdinek bardzo fajny, ale myślałem że walka będzie dłuższa ;)
ćwoki! jak ktoś żyje na tym forum, to niech pisze na mail barts10@gmail.com
Awatar użytkownika
GokuSSJ = Dyninio
SSJ 2
Posty: 109
Rejestracja: sob maja 28, 2005 5:28 pm
Lokalizacja: Olsztynek
Kontakt:

Post autor: GokuSSJ = Dyninio »

No to czekam na kolejny wciagający odcinek :D

Tylko kiedy on bedzie ??
Zapraszam wszystkich fanow anime[a jest ich tutaj chyba duzo :) ] Na moje najnowsze forum o tematyce anime

www.ssjanime.fora.pl
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

Jak będe miał humor, a do końca tygodnia niestety nic z tego...
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

W poprzednim odcinku:
Bart z towarzyszami znalazł na planecie Olimpia łagodnego Saiyana, który nie zniszczył planety, na którą został wysłany. Zaś Bobercik znalazł siostre - zdziwił się, bo myślał, że umarała wraz z rodzicami. Towarzysze wyruszyli dalej, ale co czeka ich teraz?

Rozdział X - Broly!?!

Nasi bohaterowie lecą dalej przez wszechświat. Roksia utknęła parzy okienku i rozglądała się wkoło szukając gwiazd i ładnych planet. Dawno nie widziała niczego, tak pięknego. Bobercik wciąż na nią patrzał nie mogąc uwierzyć, że to ona. Rayman rozmawiał o czymś z Dyniniem, a Bart... Bart głęboko myślał, potem zasnął...
- Braciszku! - powiedział Bart - Co robisz?
- Czytam - powiedział odkładając książke Daegurth - Czytam historie, której nie ma nikt inny. Są tutaj opisani najsilniejsi wojownicy i największe wydarzenia w histori wszechświata
- Skąd masz taką książke? - zapytał Bart
- On Mi ją dał... - Odpowiedział Daegurth
- On? To znaczy, kto? - zapytał Bart
Jednak Daegurth nie odpowiedział na to pytanie. Bart poszedł coś zjeść i wrócił do brata.
- O czym teraz czytasz? - zapytał Bart
- O Brolym - opdowiedział lekkim głosem Daegurth
- Brolym? Kto to? To imie saiyańskie? - zapytał Bart
- Tak, to Saiyan... Legendarny - odpowiedział patrząc w oczy brata Daegurth - Jeżeli go kiedyś spotkasz, to uciekaj. Dla nas, jest to jedyne wyjście...
- Ale skąd będe wiedział, że to On? - zapytał Bart
- Jak go spotkasz, to będziesz wiedział... - Powiedział Daegurth
- A ty go spotkałeś? - Zapytał Bart
- Ta.. Nie, nie spotkałem go... - Odpowiedział Daegurth
- Więc jak, spotkałeś go, czy nie!?! - zapytał lekko obużony Bart, jednak jego brat nic nie odpowiedział...
Słychać lekki głos, dopiero po chwili Bart rozpoznaje go. To Bobercik.
- Wstawaj, Bart, zbliżamy się do następnej planety! - powiedział Bobercik lekko potrząsając ramię Barta
- Dobrze, wstaje już, przepraszam... - powiedział Bart
- Nie ma za co przepraszać - powiedział Bobercik
- Długo spałem? - zapytał Bart
- Kilka godzin - odpowiedział Dyninio
Nagle Radar zaczął wydawać jakieś sygnały. Bobercik podszedł bliżej i spojrzał na monitor. Pokazywał On, że na planecie na którą lecieli znajduje się bardzo dużo żywych istot, w tym jedna "wyjątkowo żywa". Była najbardziej widoczna na radarze. Po chwiliIlość osób na planecie zaczęła maleć, wkrótce została to prawie pust planeta, z jedną wyjątkową osobą i kilkoma innymi.
- Coś jest nie tak - powiedział Bobercik - Ta planeta wymarła w ciągu kilku sekund, coś jest nie tak!
Nagle Bart i Dyninio coś poczuli, jednak Bart znacznie głośniej. To był jakby pisk, gwizd, który szumił ze strony planety. Gdy Bart zapytał, czy inni go słyszą, tylko Dyninio potwierdził, ale powiedział, że bardzo słabo. Widocznie musiało to się wiązać z tym, że Bart i Dyninio są Saiyanami, to pewnie wykrywanie energii. Może nie było pierwszej jakości, ale działało, a skoro udało się im użyć tej umiejętności pierwszy raz, to znaczy, że musi na tej planecie być ktoś potężny.
- Na tej planecie jest ktoś potężny, tylko kto? - zapytał Bart
- Nie wiem, ale to chyba Saiyan... Coś Mi tak mówi, może jednak Twój brat przeżył? - zapytał Dyninio
Chciałbym w to wierzyć - pomyślał Bart i powiedział do Dyninia: "Dziękuje".
- Polece na tą planete sam, nie chce Was narażać - powiedział Bart
- Ale to nie żaden pro... - Nie zdążył dokończyć Bobercik
- Ja chce iść z Tobą! - powiedział Rayman
- Ide sam, Bobercik, wyślij Mnie w jednej z tych kapsuł - powiedział Bart patrząc się na niewielkie kapsuły
- Jak sam chcesz... - Odpowiedział Bobercik - Ale weź to ze sobą
Bobercik wystawił ręce, była w niej jakby jedna, malutka słuchaweeczka. Kazał wsadzić ją do ucha Bartowi, który zrozumiał, że to dla komunikacji. Wkrótce pożegnał się ze wszystkimi i wyruszył na planecie.
Lecąc w stateczku Bart zobaczył przez chmury na planecie wielką dziure, dosyć głęboką. Widział, że na jej środku jest jakby kula energii.
W końcu wylądował.
- Co się tam dzieje? - zapytał Bobercik przez specjalne urządzenie
- Nie wiem, ale wygląda na to, że ktoś lub coś niszczy tą planete! - odpowiedział Bart w biegu do krateru
- Może zawróć! Jeszcze jest czas! - powiedział Dyninio zabierając mikrofon Bobercikowi
- Nie, musze sprawdzić co się tu dzieje! - powiedział Bart
Bart dobiegł do krateru, wtedy znikła aura energetyczna w postaci kuli i zobaczył na jej miejscu umięśnioną postać o zielonych, stojących włosach. Unosiłą się ona w powietrzu, a krater wciąż stawał się głębszy i głębszy, nawet w pewnym momencie znalazł się pod Bartem, który stracił równowagę i wpadł do niego. Postać najwyraźniej go zobaczyła i coś wykrzynęła, coś jak: "Kakarotto!".
Bart nawet nie wiedział kiedy został trafiony przez dziwną postać. Po jednym uderzeniu wpadł w ściane krateru, a wypadł daleko od miejsca w którym był krater. Było to strasznie bolesne lecieć przez te wsyzstkie kamienie, a temu mięśniakowi nie sprawiło to żadych problemów.
Przez dłuższą chwile cały obolały Bart leżał, jednak wystarczyło mus ił, żeby wstać. Dziwna postać wciąż krzyczała: "Kakarotto!!", a krater wciąż rósł. Bart przypomniał sobie słowa brata: "Gdy go znajdziesz, uciekaj". Oczywiście się do nich zastosował. Zaczął uciekać do swojego statku. W pewnym momencie usłyszał szum ze słuchawki na prawym uchu
- Szszsszzzz, Bart! Bart - Powiedział Bobercik - Co się tam dzieje!?! Straciłem z Tobą kontakt, nawet znikłeś na radarze!
- Jestem cały - zełgał Bart ledwo idąc - Ale musimy stąd uciekać... Jeżeli w ciągu pięciu minut nie wróce na statek, to ruszajcie bezemnie!
- Że co!?! - zapytali oburzeni Bobercik, Rayman i Dyninio
- Co się tam dzieje!?! - zapytał Dyninio
- Nie moge powiedzieć, ale jeżeli nie wróce, to odlatujcie bezemnie! - powiedział Bart i zgniutł słuchawke.
Po chwili Bart tylko czołgał się po ziemi, a już widział statek w oddali Teraz zobaczył jakby krew leciała od tyłu we wszystkie strony. Spojrzał za siebie i zobaczył, że to z krateru, że krwawi ten mięśniak w swojej furii. Bart wiedział, że ma coraz Mniej czasu.
W międzyczasie Bobercik powiedział: "Ruszajmy...". Po tych słowach został nieźle zwyzywany przez Dyninia i Raymana, ale wiedział, że jeżeli Bart mówił prawde, to zagraża im realne niebezpieczeństwo i ruszył w kierunku następnej planety.
Bart leżał na ziemi nie mając już sił. Zamknął oczy i zobaczył twarze tych, z którymi tu przybył, a później twarz brata. Wstał powoli i zaczął biec do przodu. Początkowo to nie był nawet trucht jednak z czasem zmieniło się to w naprawde szybki bieg. Wkońcu dotarł do statku, wskoczył do środka i odleciał. W statku zasnął z myślą: "Oby jeszcze tam byli...".
Bobercik w międzyczasie zobaczył na radarze, że ta dziwna istota jakby traci żywotność(powoli umiera). Wkrótce oczom Roksi, Bobercika, Dyninia i Raymana ukazał się ogromny wybuch planety. Gdyby znajdowali się bliżej niej zapewne by właśnie umarli, teraz Bobercik rozumiał, co Bart miał na myśli. Bobercik spojrzał na radar, który jednak migał we wszystkich miejscach. Wkrótce zorientował się, że to kawałki tej potężnej postaci, które pewnie eksplodowała, a wraz z nią planete. Żal mu było jednak tylko Barta...

BTW. Tylko Ja wiem co będzie dalej ^^ ^^
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

Kolejny wspaniał odcinek najlepszego Fan Ficka na tym forum. Jedyny błąd to chyba zamisat "sił" pisało "ił". Czekam na kolejne wspaniałe odcinki.
Obrazek
Awatar użytkownika
Kris
Avanger
Posty: 2254
Rejestracja: wt lis 22, 2005 11:33 pm
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Kris »

bardzo dobry odcinek Dae gratulacje a co do twojego FanFicka znalazło by się miejsce dla mnie??
Obrazek

Obrazek
1. Kris ma ZAWSZE racje
2. PP3088 ma prawie zawsze racje
3. : >
Awatar użytkownika
adrian
SSJ 5
Posty: 539
Rejestracja: pt gru 16, 2005 7:30 pm
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: adrian »

no niezły odc podobal mi sie
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

Kris pisze:bardzo dobry odcinek Dae gratulacje a co do twojego FanFicka znalazło by się miejsce dla mnie??
Oczywiście, jeszcze jedno zgłoszenie moge przyjąć, możesz więc to być Ty. Daje Ci 3 dni czasu na odpowiedź(na PW lub GG, wypełnij forumlarz z pierwszej strony. Nie dawaj za mocnych ataków, bo narazie jak widzisz nikt nie umie nawet latać[co dopiero ssj.. XD])

Za niedługo nast odcinek... No dobra, za długo, bo najwcześniej w poniedziałek...(17 VII 2006r.)
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
GokuSSJ = Dyninio
SSJ 2
Posty: 109
Rejestracja: sob maja 28, 2005 5:28 pm
Lokalizacja: Olsztynek
Kontakt:

Post autor: GokuSSJ = Dyninio »

No Graty , w tym odcinku bylo mnie wiecej niz w poprzednim (bardzo sie ciesze) czekam na kolejny :]
Zapraszam wszystkich fanow anime[a jest ich tutaj chyba duzo :) ] Na moje najnowsze forum o tematyce anime

www.ssjanime.fora.pl
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

W poprzednim odcinku:
Bart sam wylądował na planecie, która umierała za sprawą dziwnej, ale jakże potężnej istoty. Bohater wiedział, kto to jest, pamiętał z opowiadań brata - był to Broly, który wysadził się we własnym gniewie i wybuchł wraz z planetą. Na szczęście Bobercik, Dyninio, Rayman i Roksia zdążyli się ewakuować, ale co z Bartem?

Rozdział XI - Zaświaty?

Gdy Bart się obudził nie czuł bólu, był w jakimś dziwnym miejscu. Wszędzie tu były demony, zobaczył też jego: Brolyego. Wystraszył się, ale po chwili zobaczył aureolę nad jego i swoją głową. Pomyślał głośno: "Jestem martwy?", jednak nie doczekał się odpowiedzi na pytanie.
Bart patrzył jak Broly zabija demony w gniewie, aż w końcu dochodzi do jakiegoś diabełka. Porozmawiali, jakby mówili o fuzji, o opanowaniu wszechświata i podobnych sprawach. Po chwili diabełek zrobił się cały czarny i wleciał w Brolyego. Nowo powstała istota podeszła pod Barta
- Heh, kim jesteś słabeuszu? - zapytała istota podobna do Brolyego, lecz znacznie straszniejsza. Na jej oku widać było blizne
Bart powstrzymał strach. Widział, że postać przed nim nie jest już w gniewie, że jest całkowicie inna, jakby mądrzejsza
- Nazywam się Bart, jestem Saiyanem i właśnie przez Ciebie trafiłem tutaj - powiedział Bart
- LoL, nieźle! Dobrze, pozwól, że się przedstawię. Nazywam się Broly Darkness - Powiedział Półdiabeł-Półsaiyan - A teraz żegnam, nie będe siedział w tym drugorzędnym dziadostwie! Wciąż mam jeszcze jedno życie
Po tych słowach aureola nad głową Brolyego Darkness zaczęła znikać, a po chwili zniknął i On cały. Bartowi ulżyło - widział przecież, jak bez problemu poradził sobie z demonami z piekła...
Nieźle się wpakowałem - pomyślał - Tylko jak teraz z tego wyjść?
Bart zobaczył jak coś, a raczej ktoś się przed nim ukazuje. Była to dziwna dla niego istota o czerwonej skórze.
- Dzień dobry, przepraszam, ale zaszła pomyłka. Zaraz wróci pan do swojego ciała. Jeszcze raz przepraszam w imieniu króla Enmy(Yemmy?)
Sługa króla wrót do piekieł i nieba lekko się ukłonił, po chwili zniknęła aureola znad głowy Barta, który nawet nie wiedział, że już zdążył wrócić do swojego ciała.
Statek w którym leciał Bart się trząsł. Bart z lekkim opóźnieniem zapytał głośno: "W ramach rekompensaty powiedzcie, czy jest Daegurth w zaświatach!", ale powiedział to już w statku, który przelatywał między szczątkami rozsadzonej planety.
- Co to jest i czemu tak "pika"? - zapytał Rayman pokazując na jedno z urządzeń(mniejszy radar)
- To? - powiedział Bobercik - To jest radar pokładowy, pozwala wykryć małe elementy... Ale co to!?! Jakiś obiekt zbliża się z ogromną prędkością w naszą stronę!
- Więc co zrobimy? - Zapytał Rayman
- Masz jakieś działa na tej łajbie? Jeśli tak, to zmiećmy to coś, zanim to zmiecie nas! - powiedział Dziuninio
- Po pierwsze: to nie łajba, tylko statek kosmiczny. Po drugie: Nie mam, ale mam świetny pancerz, wytrzyma - powiedział Bobercik, po czym cicho do siebie powiedział: "Mam nadzieje..."
Bobercik kazał odejść Roksi od okna, oczywiście posłuchała. Po chwili zobaczyli coś, co wyglądało z daleka jakby rakieta.
- Jesteś pewien, że wytrzyma? - zapytał Dziuninio
- Nie... - Powiedział Bobercik, po czym krzyknął - CHYCIĆ SIĘ CZEGOŚ!!! - i złapał Roksie, by nic jej się nie stało
Zderzenie wywołało mocny wstrząs i niezłe wgniecienie, jednak to, co trafiło w statek nie mogło być rakietą, bo nie wybuchło przy tak potężnym zderzenie. To ich zbawiło. Gdyby była to rakieta, byłoby już po nich.
Bobercik wyjrzał przez okno i zobaczył, że to kapsuła... Kapsuła z kimś w środku! Jednak Bobercik nie mógł zobaczyć kto to, bo kapsuła była lekko obrócona.
Bart otworzył oczy - gdy je otworzył zobaczył, że jest przed nim coś i do tego nie leci już w przestrzeni kosmicznej. A przed nim było coś metalowego, napis na nim pisał... Bart nie mógł odczytać, ale nie musiał. Zobaczył znaną mu już wcześniej sylwetkę i spokojnie poszedł spać.
Obudził się na statku Bobercika słysząc słowa towrzyszy.
- Mieliśmy ogromne szczęście - powiedział Dyninio
- Tak, szczęście, że przyżyliśmy! - powiedział Bart
- Sczęście, że trafiłeś do Nas! - powiedział Rayman
Bart lekkim głosem, wciąż osłabiony w swoim poobijanym ciele powiedział: "Nie mam szczęścia, bo trafiłem w taki bajzel... Od samego początku..."
Dyninio, Bobercik, Rayman roześmiali się głośno, wkrótce wraz z nimi śmiała się Roksia, chociaż nie wiedziała z czego...
- Wszycy mieliśmy trudne chwile, równie trudne jak Ty, ale się nie poddaliśmy i jeszcze żyjemyu! - powiedział Dyninio
- I pomagamy sobie - powiedział Rayman
- A najważniejsze, że możemy na siebie liczyć - powiedział Bobercik
- Tak, macie racje... - Powiedział Bart, nieco smutnym głosem. Bobercik, jak i inni zobaczyli, że coś dziwnego się z nim dzieje
- Bart, co się dzieje? - zapytał Bobercik
- Co się "tam" stało? - zapytał Dyninio
- Ja... Ja umarłem... - powiedział Bart - I okazało się, że... Że to była pomyłka...
Dyninio się rozśmiał i tylko On się śmiał.
- Hahaha! Nie moge, nawet "tam" są błędy! - powiedział Dyninio
Bobercikowi nie wydało się to śmieszne, tak jak Raymanowi. A Roksia się tylko wszystkiemu przysłuchiwała, próbując jak najwięcej zrozumieć.
Minęło wiele godzin. W końcu Bart odpoczął i mógł normalnie funkcjonować. Nie mógł uwierzyć, że umarł... I że to była pomyłka! To był największy błąd jaki widział w życiu! Matwił się o to, gdzie jest i co robi Broly Darkness... Bo jeżeli w piekle go nie ma, to gdzie jest? I jakie ma prawdziwe zamiary?
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
GokuSSJ = Dyninio
SSJ 2
Posty: 109
Rejestracja: sob maja 28, 2005 5:28 pm
Lokalizacja: Olsztynek
Kontakt:

Post autor: GokuSSJ = Dyninio »

Hahaha ale ja jestem zabawny :D

I czemu przez pół tekstu jestem "Dziuninio" to brzmi jak bym byl jakis niemowlakiem :P
Zapraszam wszystkich fanow anime[a jest ich tutaj chyba duzo :) ] Na moje najnowsze forum o tematyce anime

www.ssjanime.fora.pl
Awatar użytkownika
Bobercik
SSJ 5
Posty: 2940
Rejestracja: pn lut 13, 2006 7:02 pm
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Bobercik »

Super odcinek Dae. Jak zawsze. Kojarzą się mi trochę z Gundam Wing. Dynino jest roześmiany jak Duo. Bart tajemniczy jak Heero. Podoba mi się bardzo moja postać. Spokojna, inteligentna.
Obrazek
Awatar użytkownika
Bart
SSJ 5
Posty: 580
Rejestracja: wt lis 30, 2004 5:24 pm
Lokalizacja: Rumia

Post autor: Bart »

czyli już chyba mamy kogoś z kim sie będziemy tłuc w późniejszych odcinkach :mrgreen:
ćwoki! jak ktoś żyje na tym forum, to niech pisze na mail barts10@gmail.com
ODPOWIEDZ