Chciałbym móc wreszcie ruszyć tę stronę...niestety narazie nie mogę.
Parę słów wyjaśnień:
Od początku roku przygotowywałem się do półfinału ogólnopolskiej Olimpiady Informatycznej.
Wykonywanie wszystkich pozostałych obowiązków przestało się liczyć, nawet zminimalizowałem swój wkład w szkołę.
Olimpiada odbyła się w dniach 13-16 luty we Wrocławiu. Było bardzo fajnie. Niestety do finału się nie dostałem, ale i tak uważam, że warto było się przygotowywać. Tyle programowania, ile nauczyłem się podczas przygotowania do olimpiady, nie nauczyłem się wcześniej w całym życiu.
16 lutego wróciłem do domu. Od tego momentu przygtowywałem się do półfinału ogólnopolskiej Olimpiady Matematycznej, która odbyła się w dniach 24-25 luty. No cóż...to była porażka
Nadmienię też coś ważnego: Od 8 do 10 lutego byłem zwolniony ze szkoły, z powodu przygotowań do Olimpiady Informatycznej.
11,12 to weekend. 13-16 byłem we Wrocławiu. 17 byłem zwolniony (dopiero co wróciłem do Szczecina). 18,19 - weekend. 20-23 byłem zwolniony, z powodu przygotowań do Olimpiady Matematycznej. 24-25 (piątek i sobota) była Olimpiada Matematyczna (w Szczecinie). 26 to niedziela, więc przyszedłem do szkoły 27. (na szczęście byłem zwolniony z przygotowania do lekcji, bo bym nie wyrobił).
Jak widzicie od 8 do 26 lutego nie było mnie w szkole (i to nie nachodziło w żaden sposób na okres ferii w moim mieście).
Tak więc zaległości było sporo.
Do końca tygodnia (czyli do 3 marca) przystosowywałem się do szkoły (uzupełniałem bieżące notatki, zadania domowe).
Od 6 do 10 marca miałem ostre zaliczanie zaległych sprawdzianów.
Od 13 do 17 marca miałem serię aktualnych sprawdzianów i kilka zaległych.
Od 20 do 24 marca też nie był lekki tydzień. W dodatku 2 dni byłem przeziębiony i musiałem zaliczyć 2 sprawdziany.
Gdy dopiero co odrabiałem zaległe zadania domowe, natychmiast pojawiały się nowe. I tak wciaż i wciąż...syzyfowa praca.
W dodatku miałem w międzyczasie kilka konkursów matematycznych i fizycznych (dokładniej mówiąc: 5).
Od 27 do 31 marca zdążyłem zbliżyć się do nadrobienia wszystkiego, lecz pojawiło się parę większych prac do zrobienia.
Do dzisiaj już wiele zrobiłem i sądzę, że do końca tego tygodnia powinienem się uporać już zupełnie z zaległościami (zwłaszcza, że są teraz rekolekcje).
Jednak wtedy będę musiał się wziąć za odrabianie zaległych sesji na DB Future (bo mnóstwo się ich nazbierało). Mam też sporo innych spraw do zrobienia. Do SSJ POWER jednak też w końcu dojdę. Wtedy byćmoże najpierw napiszę newsa.
Następnie wezmę się za "dopięcie strony na ostatni guzik". Później dam możliwość update'u Daemu i kogo tam jeszcze przyjąłem do redakcji (bo nie pamiętam
Bądźmy dobrej myśli. Ja staram się być.
PS: "Nadchodzi ERA MOHERA" - takie były ostatnie słowa Emilki, zanim dostała kopem z półobrotu od Chucka Norrisa. Teraz on tu rządzi.