DidixBall

Jeśli stworzyłeś coś ciekawego i chcesz się tym podzielić, zamieść swoją pracę w tym dziale.

Moderator: Moderatorzy

ODPOWIEDZ

Czy podoba ci się DidixBall?

Tak
16
59%
Nie
7
26%
Obojętnie
4
15%
 
Liczba głosów: 27

Awatar użytkownika
Maciej
SSJ 5
Posty: 883
Rejestracja: pt sty 14, 2005 7:05 pm
Lokalizacja: oni to mają :P

Post autor: Maciej »

Wszystkie myśli bohaterów będą pisane w cudzysłowiach<np."mam sraczkę"-pomyślał Ziomster>...
DragonBall
presents
DIDIXBALL

Rav VS Didix
No i zaczął się pierwszy półfinał.
"Qrde.Mogę nie dać sobie rady.Jest bardzo silny"-poślał Didix-"Zbyt silny".
-Proszę państwa-zaczął komentator-rozpoczynamy walki półfinałowe.W pierwszej walce zmierzą się Rav i Didix, którzy pokazali swe niezwykłe umiejętności w poprzednich walkach.
"GONG"
Pierwszy do ataku przystąpił Rav.Z niesamowitą prędkością uderzył w Didixa głową.Ten odleciał kawałek dalej, ale utrzymał się na nogach:
"Rany, jaki szybki..."-pomyślał.
Rav stał ok.3 metry od Didixa.Stał do niego bokiem i nie patrzył na niego.Patrzył przez cały czas przed siebie.
"Wygram tą walkę.Musiałby się chyba rozwalić Ziemię, by mnie pokonać"-pomyślał Rav.
"On chyba sobie ze mnie drwi"-pomyślał Didix i lekko zagalopowany ruszył z całą siłą na Rava.Machnął w stronę twarzy przeciwnika pięścią, lecz Rav tylko wystawił rękę, by zblokować ten cios.
"Nie mogę przegrać w takim stylu"-pomyślał Didix.
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!-krzyknął, a po chwili stał się SSJ2.
Dopiero teraz Rav obrucił się w jego kierunku:
-No ,no.Może jeszcze nie wszystko stracone, Didix...-powiedział z pewnością siebię Rav.
"Nie wytrzymam już tego"-pomyślał Didix .Na czole zaczęła pulsować mu żyła.Ruszył w kierunku przeciwnika.Zaczął wymachiwać w stronę Rava pięściami, lecz ten przesuwał się, a Didix nie mógł go trafić.W końcu trafił.Na jego twarzy pojawił się uśmiech.Rav lekko się zgioł, lecz natychmiast stanął normalnie.
-No to w końcu pokażę coś lepszego-poinformował Rav.Momentalnie zniknął.Pojawił się nad Didixem.Już miał mu zadać cios, lecz Didix odskoczył metr w bok.Rav odbił się od areny i poleciał w stronę Didixa.Zaczął uderzać w nego pięściami, lecz Didix <z trudem>blokował każdy cios.W końcu złapał odydwie pięści Rava i wyrzucił go w górę.Pofrunął za nim.Tam Rav zaczął rzucać w Didixa KiBlastami.Wokół Didixa zgromadziło się dużo dymu.Dym po chwili się rozwiał.Didix był trochę zadrapany.Podarł mu się podkoszulek<goła klata qrde bele...>.Dostał zadyszki:
"Co?!Ten atak nie był tak silny, jak na siłę Rava.Co on kombinuje"-pomyślał.
Rav też lekko się zmęczył, ale nie dał tego po sobie zobaczyć:
"Qrde.Co jest?!Ten atak tylko lekko go zadrapał, a włożyłem w niego dużo energii".
Didix zaczął gromadzić KI:
-KamehameHA!!!!!!!!!
-KamehameHA!!!!!!!!!-krzynął również Rav.Kamehamehy się zderzyły.Obie były identyczne.Po chwili kamehameha Rava zaczęła przewarzać.Didix jednak nie dał za wygraną.Po chwili to jego kamehameha była górą.
"Rany, jak on to robi"-pomyslał Rav-"Nie dam się".
No i znów kamehameha Rava wygrywała.Didix w końcu opadł z sił i przegrał bitwę kamehameh.Dostał potężnym podmuchem.Leciał po za arenę.Gdy miał już spaść na ziemię Rav chwycił go i położył na macie.
-Ta walka nie może się tak zakończyć-powiedział.
Obaj stracili dużo energii.Jednak znaczącą przewagę zdobył Rav.Didix nie miał już siły.Nie utrzymał się w poziomie SSJ2.Odmienił się do normalnego poziomu.Po chwili wstał chwiejąc się i znów przemienił się w SSJ2:
"Nie mogę przegrać.Od lat marzyłem, o zwycięstwie w tym turnieju"-pomyślał.
Stanął na równych nogach.Ledwo łapał powietrze.Rav również był zmęczony, ale w przeciwieństwie do Didixa stał na równych nogach i stracił tylko <no nie wiem czy tylko>połowę energii.Didix stracił jej dużo więcej.Didix trzymał gardę.Rav zaczął chichotać.Po chwili ten chichot zamienił się w głośny śmiech:
-Już chyba czas się poddać,co Didix?!
-Nigdy!...
-No to walczmy dalej.
Didix zaczął trzymać gardę.Rav Podbiegł do niego i walnął go w brzuch.Z ust Didixa poleciała krew.Upadł na kolana i zaczął się krztusić.Rav skorzystał z tego i zadał przeciwnikowi uderzenie z nogi w brodę.Didix wyleciał do góry bezwładnie.Rav odbił się od maty i wyleciał za nim.Dogonił przeciwnika wysoko nad areną.Znów zadał Didixowi potężny cios w brzuch.Ten wbił się w matę.
-Poddaj się.Nie masz szans!-krzyczał Rav.
-Nigdy...
-Co?!
-NIGDY!!!!!!!!-wykrzyczał Didix.Stanął na nogi.Po chwili upadł.Znów wstał.Chwiał się ciężko na nogach.
-HAHAHA!!!!W tym stanie chcesz walczyć!Nie masz szans!-krzyknął Rav.
Rzucił w Didixa KiBlasta.Gdyby ten atak trafił w Didixa, prawdopodobnie by go zabił, lecz w ostatniej chwili Atom wziął Didixa pod rękę i uciekł z nim w górę.
-Proszę państwa.Didix skorzystał z pomocy innego z zawodników.Didix zostaje wycofany z turnieju-ogłosił komentator.
Atom położył Didixa na macie.
-Kto ci pozwolił się wtrącać?!-powiedział powoli i cicho Didix do Atoma.
-Nie ,ja.Zginąłbyś gdybym tego nie zrobił-usprawiedliwiał się Atom.
-Ej, Rav!To przed chwilą się nie liczy.Rzuć KiBlastem jeszcze raz-krzyknął <jęknął>Didix.
"Ty sobie będziesz ze mnie żarty stroił?!"-pomyślał Rav-MASZ!-krzyknął.KiBlast trafił w Didixa.Ten odziwo lekko się zachwiał, lecz dalej chciał walczyć:
-Widzisz, nic mi nie jest.
-Zawodnik Didix nie zostaje zdyskwalifikowany.Przeciwnik uderzył go ponownie tą samą techniką.
Atom zawiedziony zszedł z ringu.
Rav zlatywał właśnie na matę.Wylądował.
"Jak on to robi.Ledwo stał na nogach, ale po tym ataku jego KI wcale nie zmalała.Czas zakończyć tą walkę".-pomyślał Rav.
Didix lekko się usmiechał.Rav wyciągnął dłoń w jego stronę.Nagle zacisnął ją w pięść i wystawił palec wskazujący.Z tego palca wyleciał strumień KI.Trafił on w kolano lewej nogi Didixa.
-Aaaaa....-wystękał Didix i teraz utrzymywał się już tylko na jednej nodze.Rav znów użył tej techniki.Trafiła ona w lewą rękę Didixa.Znów Rav urzył tej techniki, ona trafiła w drugą rękę.
Rav znów urzył tej techniki.Trafiła ona w prawe kolano.Didix runął na matę.
-Poddaj się.I tak nic już nie zrobisz-powiedział Rav.
-Nie....-wystękał Didix.
"Heh, dlaczego on nie chce się poddać.Przecież i tak nie ma szans"-pomyślał Rav.
Wziął Didixa na ręce i wyrzucił go delikatnie za matę.
-Zwycięscą pierwszego półfinału zostaje Rav!Rav będzię uczestniczył w finale!-ogłosił komentator-ale czy ktoś wie jak pomóc Didixowi?
Nagle Rav zniknął.Po paru sekundach zjawił się ponownie.W ręce trzymał cztery fasolki Sensu.Jednął sam zjadł.Drugą włożył do ust Didixowi,który natychmiast stanął na równych nogach.Pozostałe dwie fasolki podał DF i Krisowi.Oni również je zjedli.Rav i Didix podali sobię ręcę....
-Ech..szkoda, że nie wygrałem, ale wiedz, że następnym razem nie będzie tak łatwo-powiedział Didix.
-Hehe....to się okaże-odpowiedział z usmiechem na twarzy Rav.

C.D.N.
.................
I jak się podoba?
:wink: :roll: :twisted: :P :D :) :lol: :?:
Awatar użytkownika
Rav
;)
Posty: 1007
Rejestracja: pn lis 29, 2004 7:11 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Rav »

Świetny odcinek, a walka naprawdę bardzo dobra :)
Poza tym to najdłuższy odcinek Didix Balla i najbardziej szczegółowo opisany :) Wspaniały scenariusz walki. Widzę, że poczyniłeś ogromne postępy :D

Moim jedynym zastrzeżeniem jest zachowanie mojej postaci.
"Heh, dlaczego on nie chce się poddać.Przecież i tak nie ma szans"-pomyślał Rav.
Rozumiem, że chciałem udowodnić swą moc, zmuszając przeciwnika do poddania się, ale nie pomyślałbym tak. Ja także walczyłbym do końca i nie poddawał się, więc takie zachowanie nie powinno mnie dziwić. Pomyślałbym raczej (a właściwie powiedziałbym) :

"Dobrze. Doskonale cię rozumiem" - na twarzy Rav'a pojawił się lekki uśmiech. - "Ja też walczyłbym do końca. Cieszę się, że trafiłem na godnego siebie przeciwnika..." - Rav urwał na chwilę - "...ale zwycięzca może być tylko jeden." - Rav uśmiechnął się szerzej, po czym wziął Didixa na ręce i wyrzucił go delikatnie za matę.

Poza tym odcinek jest super 8)
BH Daimaouji pisze:E czy to moje przewidzenia czy przegrales w swoim fanfiku? :shock: OMG Ale ta , fajna czesc :)
Z tego powodu gratuluję Didixowi, że potrafił przegrać. Więlu autorów fanfików bezwzględnie wykorzystałoby to, że to oni są twócami historii (czyt. Walczysz z autorem = przegrywasz).
...::: Keep Calm & Follow your Joy :::...
Awatar użytkownika
Maciej
SSJ 5
Posty: 883
Rejestracja: pt sty 14, 2005 7:05 pm
Lokalizacja: oni to mają :P

Post autor: Maciej »

Rav pisze:Świetny odcinek, a walka naprawdę bardzo dobra :)
Poza tym to najdłuższy odcinek Didix Balla i najbardziej szczegółowo opisany :) Wspaniały scenariusz walki. Widzę, że poczyniłeś ogromne postępy :D

Moim jedynym zastrzeżeniem jest zachowanie mojej postaci.
"Heh, dlaczego on nie chce się poddać.Przecież i tak nie ma szans"-pomyślał Rav.
Rozumiem, że chciałem udowodnić swą moc, zmuszając przeciwnika do poddania się, ale nie pomyślałbym tak. Ja także walczyłbym do końca i nie poddawał się, więc takie zachowanie nie powinno mnie dziwić. Pomyślałbym raczej (a właściwie powiedziałbym) :

"Dobrze. Doskonale cię rozumiem" - na twarzy Rav'a pojawił się lekki uśmiech. - "Ja też walczyłbym do końca. Cieszę się, że trafiłem na godnego siebie przeciwnika..." - Rav urwał na chwilę - "...ale zwycięzca może być tylko jeden." - Rav uśmiechnął się szerzej, po czym wziął Didixa na ręce i wyrzucił go delikatnie za matę.

Poza tym odcinek jest super 8)
BH Daimaouji pisze:E czy to moje przewidzenia czy przegrales w swoim fanfiku? :shock: OMG Ale ta , fajna czesc :)
Z tego powodu gratuluję Didixowi, że potrafił przegrać. Więlu autorów fanfików bezwzględnie wykorzystałoby to, że to oni są twócami historii (czyt. Walczysz z autorem = przegrywasz).
1.Spox Rav.Myślałem ,że chcesz abym trochę z ceibie złego zrobił.Chciałeś być Majin ,więc chciałem ci też podarować trochę negatywnych cech.Oczywiście będzie to zmienione :wink: ....
2.Nie chciałem wygrać.Nie jestem zbyt silny <i norm. i w DidixBallu>...no w DB może trochę mam dobry poziom, ale Majin ,to Majin.Nie ma się co sprzeciwiać :roll: ...
Awatar użytkownika
Maciej
SSJ 5
Posty: 883
Rejestracja: pt sty 14, 2005 7:05 pm
Lokalizacja: oni to mają :P

Post autor: Maciej »

Wena mnie jakoś ostatnio nie chwyta <może spowodowane jest to powrotem szkoły>....postanowiłem więc napisać ile KI mieli zawodnicy do tej pory w walkach...<ta KI do końca sagi może ulec zmianie>....
Nie będą to tak duże KI jak w DB ,bo pomyślałem: Po co te wszystkie zera na końcu :?: ...<zaznaczeni użytkownicy forum>...
Mr.Picco-264
Rav-612
Majin Rav-753
Atom-632
Ziomster-0,00000001
Blackman-153
Didix-678
BH-694
Daniel-23
DF-538
Tsubasa-168
Kris-510
Wariors-11
Carlos-15
Awatar użytkownika
Dae
Zasłużony
Posty: 1200
Rejestracja: śr gru 22, 2004 1:26 pm
Lokalizacja: Bukowno

Post autor: Dae »

Hmmm, albo Mi się wydaje, albo Didix kun mnie ominąłeś :P Wiem, że byłem postacią przejściową, ale powinienem mieć swoje KI :P Cierpliwie czekam

BTW. To ki(jak na poziom majin) to chyba jest w tysiącach dla wszystkich :P
Obrazek

Obrazek
Dołącz do gry! Naruto-Arena.com

Obrazek

http://www.daegurth.blog.onet.pl

Słowo "siła" ma wiele znaczeń.
Awatar użytkownika
Maciej
SSJ 5
Posty: 883
Rejestracja: pt sty 14, 2005 7:05 pm
Lokalizacja: oni to mają :P

Post autor: Maciej »

dae pisze:Hmmm, albo Mi się wydaje, albo Didix kun mnie ominąłeś :P Wiem, że byłem postacią przejściową, ale powinienem mieć swoje KI :P Cierpliwie czekam

BTW. To ki(jak na poziom majin) to chyba jest w tysiącach dla wszystkich :P
Umyślnie cię nie podałem Dae...mam zamiar to zrobić na koniec Sagi...
To jest KI mierzona przeze mnie .Różni się ona dość od KI w DB.
<W pierwszej sadze DidixBalla nasi wojownicy mieli ok.100 KI>...
BH:Wszystko było dokładnie przemyślane przed podaniem Ki.... :)
Awatar użytkownika
Maciej
SSJ 5
Posty: 883
Rejestracja: pt sty 14, 2005 7:05 pm
Lokalizacja: oni to mają :P

Post autor: Maciej »

BH Daimaouji pisze:E BTW to sa punkty KI (czyli punkty za uzycie atakow KI jak w grach RPG Dragon Ball) czy to poziomy mocy , bo ja nie wiem na 100% :?
KI ,to <na 100% w mandze> poziomy mocy...
Jeśli ktoś chce ,to mogę podać KI z poprzednich Sag...<z ostatnią nie ma problemu-Return Aquaman Saga>...
Awatar użytkownika
Maciej
SSJ 5
Posty: 883
Rejestracja: pt sty 14, 2005 7:05 pm
Lokalizacja: oni to mają :P

Post autor: Maciej »

Dragon Ball
presents
DIDIXBALL:

DF VS Kris

No i rozpocząć się musiał drugi półfinał.Kris i DF znaleźli się na arenie.
DF:"Hmm...ciekawie.Nigdy jeszcze nie słyszałem o tym całym Krisie, a doszedł aż do półfinału".
Na trybunach zapadła cisza.Zawiał lekki, żeśki wiatr.Włosy obu zawodników poruszane były siłą wiatru.
Kris:"Zupełnie nie czuje jego KI.Co on kombinuje?!".
"GONG"
DF:"Musze zrobić mu test".
DF przystąpił do ataku.Wymierzył pięścią w Krisa.Ten wydał dźwięk przypominający chichot.Odsunął się w bok i DF nie trafił.DF odbił się od maty i ponownie ruszył na przeciwnika.Ten z zaskoczenia zaatakował DF z nogi.DF dostał w brzuch.Runął z hukiem przypominającym upadek głazu z dużej wysokości.
-Mamy nokaut-ogłosił sędzia-1 ,2 ,3 ....DF wstaje!
DF stał łapiąc się za brzuch.
DF:"Qrde.Mocny jest.Moge sobie z nim nie poradzić".
Kris wyciągnął przed siebię ręcę.DF był wyraźnie tym zaskoczony.
DF:"Co tym razem"?!
-Dam ci mały prezent.Nie będę używał rąk-oznajmił Kris, po czym schował ręcę z tyłu i lekko się uśmiechnął -co ty na to?
-O ja ci dam!Ty..Ty...TY BĘDZIESZ ZE MNIE KPIŁ?!
DF rozwścieczony rzucił się na Krisa.Zaczął w niego uderzać pięściami, lecz Kris używając tylko nóg nie dał się trafić przeciwnikowi.DF stanął wryty.
DF:"Jak to możliwe.Przecież dużo trenowałem".
Nagle DF pokryła żółta aura.Jego włosy zaczęły stawać dęba.Po chwili zmieniły swój kolor na żółty, a oczy stały się zielono-niebieskie.Zaczął wiać ostry, porywczy wiatr.Widzowie trzymali się ławek, dzięki czemu nie odlecieli gdzieś w przestrzeń.DF zamienił się w SSJ po raz pierwszy w życiu.
-Oooooo-zdziwił się Kris-To może ja też co nieco pokaże?!-zapytał drwiąco.I jego otoczyła żółta aura.Po chwili wydzierania się on również stał się SSJ.
DF, Rava, Didixa, Atoma i Artiego <Didix, Atom i Arti siedzą sobie na widowni, bo już przegrali.>bardzo to zdziwiło.Wszyscy otworzyli usta.
-Hehe...już tłumacze.Ja -Kris jestem twoim bratem DF-powiedział Kris.
Wojownicy okropnie się zdziwili.Dopiero teraz DF rozwiał swą aurę.To samo zrobił Kris, co bardzo ucieszyło widownie, gdyż nie mieli już problemu z utrzymaniem się na miejscach <wiatr przestał wiać>.
-Może nie pamiętasz, ale gdy mieliśmy po osiem lat uciekłem z domu-zaczął opowiadać Kris z nietęgą miną.
-No jasne, że pamiętam...ale przecież mój brat miał na imię Lord i był okropnie złym Sayianem-przerwał mu DF.
-Tak.Byłem zły.Nie znosiłem tych wszystkich bzdur na Vegecie, których nauczali nas nasi rodzice.Tobie to się podobało, ja jednak postanowiłem uciec z domu.
-Ale przecież ty zostałeś zabity.
-Ech...musiałem coś wymyśleć, więc znalazłem gościa, który był najbardziej podobny ze wszystkich Sayian do mnie, po czym zabiłem go i ubrałem w moje ciuszki.
-Nie -powiedział z łzami w oczach DF-niewierze-poczuł, jakby jego serce podskoczyło gdzieś w okolice jabłka Adama.
-Ale nie obawiaj się.Na jednej z najgorszych planet we wszechświecie zmieniłem całkiem swój pogląd na życie, co nie oznacza, że dam ci wygrać ten turniej.Zapomnijmy o przyszłości dla mnie ona się nie liczy.Mam nadzieje, że dla ciebie też braciszku.
-No dobrze.Skoro tak ma być-odpowiedział trochę niepewnie DF.Jednak po chwili szeroko się uśmiechnął.
DF:"To mój brat.Na pewno się zmienił".
Kris również się uśmiechnął.
-Ekhem....czy możemy wrócić do walki?-zapytał komentator.
-Oczywiście-odpowiedzieli równocześnie bracia, po czym znów się uśmiechnęli....

Ciąg dalszy walki już w krótce...
I jak wyszło....? <Sorka, że napisałem dwa posty pod rząd...ale ...tak po prostu chciał los :) ...>
Awatar użytkownika
Kris
Avanger
Posty: 2254
Rejestracja: wt lis 22, 2005 11:33 pm
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Kris »

jak chcesz to możesz moją postaci stworzyci
he niechce się w trącać ale być poprosił
Obrazek

Obrazek
1. Kris ma ZAWSZE racje
2. PP3088 ma prawie zawsze racje
3. : >
Awatar użytkownika
Kris
Avanger
Posty: 2254
Rejestracja: wt lis 22, 2005 11:33 pm
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Kris »

no to sorka ale tak to zrozumiałem
Obrazek

Obrazek
1. Kris ma ZAWSZE racje
2. PP3088 ma prawie zawsze racje
3. : >
Awatar użytkownika
Maciej
SSJ 5
Posty: 883
Rejestracja: pt sty 14, 2005 7:05 pm
Lokalizacja: oni to mają :P

Post autor: Maciej »

Dragon Ball
presents
DIDIXBALL

DF VS KRIS-part II


Zawodnicy uśmiechneli się ponownie.Nie zwlekając dłużej DF przystąpił do ataku.Uderzył przeciwnika prosto w twarz pięścią prawej ręki.
Kris lekko zachwiał się na nogach, po czym to on zadał przeciwnikowi cios w twarz.DF lekko zaczął krwawić.
Otarł wargę ręką, a na niej znalazła się plama krwi.
DF:"To na pewno mój brat.Znam ten sposób walki.Wiem jak go zaskoczyć".
-Niby co chcesz zrobić?-zapytał bardzo głośno Kris.
-Co?!Czytasz w moich myślach?!-spytał ze zdziwieniem DF.Na jego twarzy pojawił się pot.
Otworzył szeroko usta.Po 5 sekundach uśmiechnął się krzywo-No tak.Nasz ojciec też to potrafił.
-Dokładnie-usłyszał odpowiedź.
Mina DF stała się nieprzyjemna.Zaczął skupiać energię KI.Złożył ręce z boku tłowia.
-Co?!Skąd on zna tą technikę?!-spytał Didixa Rav.Obaj stali sobie spokojnie przed wejściem na matę.
-SUPER KAMEHAMEHA!!!!!!!!!!!!!!-wykrzyczał w niebogłosy DF .Otoczyła go niebieska aura.
Wokół jego dłoni widoczne były wyładowania elektrostatyczne.Wyprostował ręcę i skierował je w kierunku Krisa.
Wielkie niebieski światło trafiło prosto w Krisa, który zasłonił twarz rękoma.
Jego KI bardzo zmalała i podarł mu się strój.Jego podkoszulek był prawie całkiem obdarty.Rozerwał go i wyrzucił za matę.
Na jego klacie widoczne były zadrapania i lekko krwawiące rany.DF dostał zadyszki.
DF:"Jak to możliwe.Włożyłem w ten atak prawie całą swą siłę, a jego KI nie zmalała o tyle, co moja".
-Popełniłeś błąd.Na mnie nie działają prawie żadne techniki.Wygrać możesz ze mną jedynie walcząc na pięści.Techniki tego typu mogą jedynie odebrać mi trochę KI, chyba że byłaby to jakaś niewyobrażalnie potężna technika-powiedział cicho Kris.
DF:"Jak ja mogłem tego nie przewidzieć.Ta zła planeta to napewno GiruyPlanet".
-Tak, braciszku-powiedział Kris.
-Czyli nauczyli cię tam jak obronić się przed śmiercionośnymi technikami?
-Sam się nauczyć musiałem.Oni są tak głupi i wredni, że powiedzieli, iż jestem zbyt dobry na ich techniki.
Patrzyłem dzień w dzień jak oni je wykonują, aż wreszcie udało mi się przyswoić pare dobrych sztuczek.
DF męczyły wyrzuty sumienia.Posiadał teraz znacznie mniej energii niż Kris.
-Nie będziemy tego tak dłużej ciągnąć-powiedział Kris.
DF oblał zimny pot.Kris ruszył w jego kierunku, a ten stał jak słup soli.Kris uderzył przeciwnika prosto w twarz.Temu z ust wyleciała ślina.
Przewrócił się na kolana i zaczął się krztusić.Kris uklękł i podniósł powoli przeciwnika w górę za koszulkę.
-Poddaj się.
-Nigdy...
-No to musze cię zasmucić, ale nie mam zamiaru wyrzucić cię za ring, tak jak uprzejmie zrobił Rav dla Didixa.Ja będę męczyć cię aż się poddasz.
-No to musze cię rozczarować.
Kris lekko się zdziwił.DF wyrwał mu się, obkręcił się wokół własnej osi i zadał Krisowi potężne uderzenie z buta w twarz.
Kris lekko się zachwiał, a po chwili on uderzył pięścią w twarz DF.
Kris:"Jeszcze miał tyle energii".
DF upadł na kolana.Utracił poziom SSJ i padł jak nieżywy na matę.
Sędzia zaczął wilyczać.Gdy doszedł do dziewięciu Kris uśmiechnął się lekko, po czym podniósł ręcę na znak zwycięstwa.
Wnet DF się zerwał i głową uderzył w twarz przeciwnika.Kris upadł na matę.DF wyleciał "nieśmiało" w powietrze.Widać było po nim, iż ledwo się utrzymuje.
Tam zebrał wszystkie swe siły i przemienił się w SSJ.Wystawił prawą rękę.
-AAAAAAAA!!!!!!!!!!-krzyknął.Z jego ręki wyleciał strumień KI.Kris ze złością wstał.Nastąpił wybuch, gdyż technika trafiła w matę.
DF:"Wygrałem".
-Nie tak szybko, braciszku-usłyszał za plecami DF, po czym obrócił się.Kris miał ręcę splecione nad swą głową.Uderzył nimi w głowę DF.Ten spadł na matę.
Kris wylądował na niej.
Kris:"Qrde.Dużo energii straciłem, by uciec przed tym atakiem".
DF <już w normalnym poziomie> wstał i niepewnie utrzymywał się na nogach.
Jego lewa ręka była cała zakrwawiona.Nie mógł nią nawet poruszać.Jego nogi odmawiały posłuszeństwa.
-Za chwilkę roztrzygnie się ta walka-powiedział niemalże szeptem.
-Masz rację.Obaj straciliśmy prawię całą energię-usłyszał odpowiedź z ust Krisa.
Ten podbiegł do przeciwnika i uderzył go pięścią w podbródek, po czym powiedział "raz".Ponownie uderzył DFa w brzuch i powiedział "dwa".
-Nie będzie "trzeciego"-wyszeptał DF.Zamachnął się prawą ręką i uderzył kantem dłoni w szyję Krisa.Obaj runeli na matę.Nie mogli się podnieść.
Na widowni zaczęły się krzyki i dopingi obu zawodników.
-1....2....3....-wyliczał powoli komentator, lecz ani Kris, ani DF się nie podnosili-proszę państwa.Jeśli żaden z zawodników się nie podniesie, to zwycięscą całego turnieju zostanie Rav....7....8....-wyliczał jeszcze wolniej komentator, jakby zastanawiał się jaka cyfra jest wypowiedzianej.
Gdy powiedział "dziewięć", DF zaczął się podnosić.Sędzia ogłosił to, a Kris momentalnie zerwał się na równe nogi.
-Proszę państwa, obaj stoją.Który z nich wygra?
Lecz Kris padł na matę.Sędzia wyliczył powoli do dziesięciu, a po wyliczeniu nastała krótka cisza.
Po chwili usłyszeć można było pojedyńcze oklaski.Minęła chwilka, zanim powstały ogromne owacje.DF padł na matę.Łapał z trudnością oddech, lecz na jego twarzy pojawił się szczery uśmiech.Rav wstał ze swego miejsca i obracając się w kierunku Didixa powiedział :
-Za chwilkę wrócę.
Tak też zrobił.Pojawił się w miejscu z którego się teleportował z dwiema fasolkami Sensu.Podleciał i stanął na macie.
Włożył Sensu do ust Krisa i DFa.Ci po przełknięciu stanęli na nogach.DF podniósł rękę w geście zwycięstwa.Kris zchodził z areny ze spuszczoną w dół głową.
DF go dogonił i klepnął w jego ramię.
-Nie przejmuj się.Miałem po prostu farta-powiedział DF....
Arena wyglądała okropnie.Cała mata była rozwalona.Organizatorzy turnieju zabrali się za naprawę, gdyż nie chcieli, by tak wyglądał finał tego wspaniałego turnieju.
<Mimo, iż wiedzieli, że po turnieju wszytko legnie w gruzach:p>.Sędzia ogłosił 3-godzinną przerwę.
Awatar użytkownika
Bart
SSJ 5
Posty: 580
Rejestracja: wt lis 30, 2004 5:24 pm
Lokalizacja: Rumia

Post autor: Bart »

ciągle czekamy na następne odcinki ;)
ćwoki! jak ktoś żyje na tym forum, to niech pisze na mail barts10@gmail.com
Awatar użytkownika
Maciej
SSJ 5
Posty: 883
Rejestracja: pt sty 14, 2005 7:05 pm
Lokalizacja: oni to mają :P

Post autor: Maciej »

Bart pisze:ciągle czekamy na następne odcinki ;)
Tak, ja też <lol>,ale czasu zbytnio nie mam....ale do końca tygodnia postaram się coś wyskrobać...oki?
Awatar użytkownika
Kris
Avanger
Posty: 2254
Rejestracja: wt lis 22, 2005 11:33 pm
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Kris »

człowieku jak sie ciesze że żyjesz dawno cie tu niebyło
Obrazek

Obrazek
1. Kris ma ZAWSZE racje
2. PP3088 ma prawie zawsze racje
3. : >
Awatar użytkownika
Maciej
SSJ 5
Posty: 883
Rejestracja: pt sty 14, 2005 7:05 pm
Lokalizacja: oni to mają :P

Post autor: Maciej »

Kris pisze:człowieku jak sie ciesze że żyjesz dawno cie tu niebyło
Hehe....dzięki....
Szkoła zabrała dużo czasu.......wolnego prawie wogóle nie miałem....może teraz będzie inaczej:p....
ODPOWIEDZ